Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 03.09.2025
W salonach kosmetycznych trwają kontrole podatkowe. Inspektorzy skarbowi sprawdzają m.in. w jaki sposób opisywane są usługi na paragonie wydawanym klientowi. Przypominamy, że każda usługa na paragonie powinna być odrębną pozycją, zgodną z cennikiem.
W ubiegłym tygodniu przyszła klientka na hennę brwi i regulację, płaciła gotówką, oczywiście paragon został wydany, a jak się potem okazało była to kontrola z urzędu skarbowego – przeszłyśmy ją pozytywnie. Natomiast mamy w salonie bardzo dużo usług. Na kasie, pod danym numerem, znajduje się pozycja „oprawa oka” i pod tą nazwą nabijamy wszystko co związane z oprawą oka (henna brwi, henna rzęs, henna pudrowa). Tak samo pod innym numerem znajduje się pozycja „zabieg na twarz” i tutaj wszystkie zabiegi na twarz. Początkowo panie powiedziały, że tak może być, a dziś urząd wydał mandat 500 zł i mamy każdą odrębną usługę mieć pod innym numerem. Czy to jest rzeczywiście prawda, że tak musi być i czy na kasie macie każdą usługę osobno?
To pytanie zadane na forum dyskusyjnym Beauty Razem. Pod postem autorki pojawiły się różne odpowiedzi i wątpliwości co do interpretacji przepisów. Potwierdziło się również, że nie jest to odosobniony przypadek nałożenia kary przez US za brak wyszczególnionych usług na paragonie:
U mnie też kontrola przeszła pozytywnie, natomiast dostałam mandat w wysokości 500 zł za niewyszczególnione zabiegi
– pisze uczestniczka grupy Beauty Razem.
W dniu wczorajszym miałam kontrolę w gabinecie z urzędu celno-skarbowego. Kontrola kasy fiskalnej, książka serwisowa, cennik. Dostałam mandat w wysokości 500 zł, ponieważ według kontrolujących mam za mało szczegółowo opisane zabiegi na kasie, np. nr 6. ,,zabieg na twarz”, a ceny wpisywałam ,,z palca”, ponieważ są różne w zależności od zabiegu. Podobnie depilacja – też jeden kod, a ceny w zależności od powierzchni. Okazało się, że jest to przestępstwo
– to kolejne zdarzenie.
Przypominamy więc, jak powinny być prawidłowo opisywane towary i usługi na paragonie fiskalnym.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Nazwa towarów i usług na paragonie fiskalnym powinna być określona w taki sposób, aby w trakcie kontroli podatkowej nie została zakwestionowana przez urząd skarbowy.
Zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie kas rejestrujących paragon fiskalny powinien zostać wystawiony w sposób czytelny, umożliwiający klientowi identyfikację ile i za jaką usługę lub towar zapłacił.
Nie powinno to budzić wątpliwości – towar lub usługa powinny być wyszczególnione i nazwane w taki sposób jak są opisane w cenniku, który jest dostępny dla klienta.
Tak komentują to inne osoby z branży:
Każda pozycja ma się zgadzać z cennikiem. Cennik to przełożenie pozycji na kasę. Klient wykonujący usługę ma widzieć konkretnie, za co i ile zapłacił. Taką uzyskałam informację od Urzędu Skarbowego”.
Tak. Na kasie powinnaś mieć te same nazwy usług, jakie macie w cenniku. To mi doradziła księgowa, mam na kasie nawet warianty jednego zabiegu.
Zgodnie ze stanowiskiem zajętym przez Ministra Finansów w interpretacji ogólnej z 12 września 2013 roku, PT7/033/1/589/MHL/13/RD-94492, nazwa towarów i usług na paragonie powinna zostać określona indywidualnie przez sprzedawcę, a ich jednoznaczna identyfikacja zależna jest od specyfiki prowadzonej działalności.
Prawidłowe opisanie przedmiotu sprzedaży jest także ważne ze względów podatkowych – nazwa towarów i usług umożliwia określenie stawki VAT oraz charakteru transakcji. W usługach beauty stawki VAT nie są jednolite – w zależności od usługi może to być 8% lub 23% VAT.
Warto pamiętać, że paragon fiskalny, który zawiera numer NIP nabywcy oraz ma wartość mniejszą bądź równą 450 zł brutto (lub 100 euro), traktowany jest jako faktura uproszczona i może stanowić podstawę ujęcia kosztu w ewidencjach podatkowych nabywcy. Dlatego usługa powinna być jednoznacznie opisana, aby nie budziła wątpliwości przy księgowaniu przez nabywcę kosztów i przy potencjalnej kontroli, która może weryfikować jego fakury.
Jak przekładają się te przepisy na usługi beauty? Np. jeśli ktoś wykonuje manicure w celach zawodowych – prezenterka, influencerka, dziennikarka, która występuje, nagrywa filmy w ramach swojej pracy zawodowej i jej dłonie znajdują się w kadrze – może odliczyć taką usługę jako koszt podatkowy (lub może to zrobić jej pracodawca, na którego bierze fakturę). Powinna być ona wówczas opisana nie jako “usługa kosmetyczna” a jako “manicure paznokci – żel plus hybryda”, ponieważ koszt takiej usługi będzie inny niż np. manicure klasycznego.
Przypominamy, że od 2021 r. urzędnicy w celach kontroli dokonują tzw. nabycia sprawdzającego. Mają prawo skorzystać z usługi (zrobić zakup) bez wcześniejszego wylegitymowania się. W ten sposób Urząd Skarbowy sprawdza, czy sprzedaż jest rejestrowana na kasie fiskalnej i czy sprzedawca wydaje paragon klientowi. Brak każdej z tych czynności jest odrębnym wykroczeniem. Bywa, że mandaty wystawiane są także za “zbyt późne” wydanie paragonu.
§ 6 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących (Dz. U. z 2019 r. poz. 816), definiuje, że paragon fiskalny musi być wystawiony i wydany nie później niż z chwilą przyjęcia należności, bez względu na formę płatności.
W praktyce oznacza to, że nie można przyjąć zapłaty (wręcz wziąć gotówki do ręki) przed nabiciem paragonu na kasę:
Klienta najpierw informujesz, ile płaci i kwotę nabijasz na kasę. Następnie pytasz o formę płatności i tak ustawiasz. Następnie zamykasz paragon, czekasz na gotówkę i podajesz paragon z resztą. Jeśli najpierw przyjmiesz zapłatę, a nie będziesz miała zamkniętego paragonu, to istnieje możliwość anulowania i dlatego za to jest mandat
– tak wygląda ten schemat w praktyce – podpowiada kolejna osoba na forum Beauty Razem.
Mandaty za niewydanie paragonu bywają dotkliwe:
Pracownica wykonała pani X usługę opiewająca na kwotę 120 zł. Nie wydala paragonu. Pani była z urzędu celno-skarbowego, specjalnie ją przy rozliczeniu zagadywała, co nie zmienia faktu, że paragon powinna otrzymać. Niestety. Pracownica dostała mandat w wysokości 1500 zł. Ja zostałam wezwana do firmy i również otrzymałam mandat w wysokości 2 tys. zł za brak nadzoru niedopełnienia obowiązku nad przestrzeganiem przepisów dotyczących ewidencjowania sprzedaży. Zapytałam, co się stanie jak nie przyjmę mandatu – pani powiedziała, że sprawa zostanie skierowana do sądu.
Księgowość stworzona dla branży beauty Pewność rozliczeń i spokój przy każdej kontroli.
TAGI
Przeczytaj także