Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 12.08.2025
Branża kosmetyczna prowadzi protest przeciwko zakazowi stosowania TPO w kosmetykach i uznaniu substancji za niebezpieczną. Komisja Europejska przeanalizowała przedstawione wnioski i stwierdziła, że jeśli firmy opracują dokumentację naukową do ponownej oceny, to jest “otwarta na dalsze zaangażowanie zgodnie z normami prawnymi”. Zakaz stosowania TPO w kosmetykach wchodzi w życie już 1 września 2025, co ma istotne znaczenie dla profesjonalistów używających produktów do stylizacji paznokci, w których substancja była powszechnie stosowana.
Protest przeciwko zakazowi stosowania TPO w kosmetykach zainicjowała Sofie Devlieger. Jak sama się przedstawia, jest doktorem chemii, edukatorką w branży kosmetycznej i dyrektorem generalnym hurtowni profesjonalnych produktów do paznokci. Jej firma jest zarejestrowana w Brugge w Belgii.
Sofie Devlieger przeanalizowała proces badania substancji oraz wprowadzania zakazu i rozpoczęła korespondencję z Unią Europejską. Swoje działania dokumentuje na stronie tpo-eu.com, gdzie umieszcza kolejne kroki i etapy korespondencji. Mobilizuje do działania firmy z całej Europy także przez profil na fb. To właśnie tutaj umieściła odpowiedź z KE, w której legislator przychyla się do możliwości ponownego przyjrzenia się substancji i ocenie jej bezpieczeństwa.
W liście tym napisano, że “Jeśli konsorcjum zainteresowanych firm byłoby gotowe opracować dokumentację naukową do ponownej oceny, Komisja jest otwarta na dalsze zaangażowanie, zgodnie z normami prawnymi”. Sofie Devlieger nawołuje producentów do włączenia się w przygotowanie odpowiednich dokumentów.
Oto co, czytamy na stronie z protestem:
Komisja Europejska sklasyfikowała TPO jako substancję CMR kategorii 1B, co oznacza, że jest szkodliwa dla rozrodczości. Na podstawie tej klasyfikacji stosowanie TPO w kosmetykach zostało prawnie zakazane.
Zakaz jest konsekwencją Europejskiego Rozporządzenia Kosmetycznego (WE) nr 1223/2009, przez co automatycznie wchodzi w życie w każdym kraju UE – niezależnie od faktu, że TPO w praktyce było bezpiecznie stosowane w profesjonalnych salonach przez lata. Przepisy nie rozróżniają między użytkiem profesjonalnym a konsumenckim.
Jaki jest wpływ na sektor beauty? Wycofanie TPO ma ogromny wpływ na tysiące salonów, ośrodków szkoleniowych, dystrybutorów i producentów. Składnik ten jest kluczowym komponentem wielu produktów do paznokci utwardzanych promieniami UV. Bez TPO z rynku zniknie wiele sprawdzonych i popularnych formuł. Chociaż istnieją alternatywy, często nie oferują one jeszcze tej samej wydajności czy łatwości użycia, a potrzeba więcej pracy testowej i rozwojowej, aby zagwarantować podobną jakość.
Sektor stoi więc przed trudną transformacją, w której trzeba szukać nowych rozwiązań, które będą równie niezawodne, bezpieczne, jakościowe i stabilne jak obecne produkty.
Salony muszą niszczyć produkty, podczas gdy zagraniczne sklepy internetowe nadal sprzedają produkty z TPO do krajów UE. Nie są przeprowadzane kontrole importu przez instytucje rządowe – to tylko jeden z zarzutów o działanie KE na szkodę przedsiębiorców działających w usługach beauty i w sektorze kosmetycznym.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Sofie Devlieger, wokół której gromadzą się także firmy kosmetyczne z Polski pisze, że: “Salony muszą niszczyć produkty”, “Przepisy nie rozróżniają między użytkiem profesjonalnym a konsumenckim”. Ale zarazem sektor kosmetyczny w Polsce stoi na stanowisku, że salony kosmetyczne będą mogły zużyć kosmetyki z TPO, ponieważ wydany zakaz dotyczy substancji a nie produktów, a salony kosmetyczne nie są “udostępniającymi” produkt na rynku.
Przeciwnego zdania jest GIS i stacje sanepidu, które są organem kontrolnym dla salonów kosmetycznych i wskazują, że po 1 września 2025 profesjonaliści mają zakaz używania produktów z niedopuszczonym do obrotu składem. Odnoszą się m.in. do pozycji 311 załącznika III do Europejskiego Rozporządzenia Kosmetycznego (WE) nr 1223/2009, czyli dokumentu regulującego rynek kosmetyczny.
Pozycja 311 w Załączniku III dotyczyła substancji tlenek difenylo-(2,4,6-trimetylobenzoilo)fosfiny (TPO), dopuszczonej do stosowania w produktach kosmetycznych używanych do stylizacji paznokci, z ograniczeniem stężenia do 5%, i tylko do użytku profesjonalnego. Takie obostrzenia zostały wówczas wydane na skutek oceny SCCS, czyli Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (Scientific Committee on Consumer Safety), który wydaje opinie stanowiące podstawę do regulacji prawnych dotyczących składników kosmetycznych przez Komisję Europejską.
Na mocy Rozporządzenia Komisji (UE) 2025/877 z dnia 12 maja 2025 r., pozycja 311 została skreślona z Załącznika III, a TPO zostało przeniesione do Załącznika II – czyli do listy substancji całkowicie zakazanych w kosmetykach. Zmiana ta wejdzie w życie z dniem 1 września 2025 r.

Fragment rozporządzenia Komisji (UE) 2025877 z dnia 12 maja 2025 r.
Stanowisko stacji sanitarno-epidemiologicznych w całym kraju nie jest jednak spójne, dlatego od kwietnia br. przypominamy, aby salony kosmetyczne przede wszystkim zużywały zapasy i kupowały już produkty bez TPO. Pozwoli to na płynne przejście na nowe linie.
Tworzymy bazę produktów bez TPO: jeśli jesteś producentem, możesz wpisać do niej swoje produkty: zobacz bazę i formularz
Sofie Devlieger podważa przebieg badań nad szkodliwością TPO oraz proces legislacyjny. Zarzuca Komisji Europejskiej, że obecnie zakaz stosowania substancji w kosmetykach został wprowadzony z pominięciem SCCS. Klasyfikacja TPO jako substancji szkodliwej (CMR 1B – działająca szkodliwie na rozrodczość) została przeniesiona na grunt kosmetyczny wprost z chemicznej.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Sofie Devlieger oskarża także Komisję Europejską o to, że zakaz został wydany na podstawie testów na zwierzętach. Oto co zarzuca temu procesowi:
“Zgodnie z rozporządzeniem UE dotyczącym kosmetyków (WE 1223/2009) testy na zwierzętach dla kosmetyków są zabronione. Nie tylko ich przeprowadzanie, ale także wykorzystywanie danych z testów na zwierzętach jako podstawy do oceny bezpieczeństwa. Ten zakaz istnieje od 2003 roku. Pracujemy z alternatywnymi metodami testowania, pod ścisłym nadzorem, w ramach legalnych i etycznych ram.
Testy na zwierzętach zostały jednak przeprowadzone na TPO w ramach rozporządzenia REACH – między innymi dla farb do drukarek UV i innych farb – i te wyniki są wykorzystywane do zakazania TPO w kosmetykach.
TPO podawano doustnie szczurom, mimo że nasze etykiety wyraźnie wskazują „nie spożywać”. Nowozelandzkie białe króliki otrzymały TPO do oczu, pomimo standardowego ostrzeżenia kosmetycznego „unikać kontaktu z oczami”. Smarowano zadrapaną skórę szczurów, podczas gdy my wyraźnie zaznaczamy: „nie stosować na podrażnioną skórę”.
I jakby to nie było wystarczająco absurdalne: 30 osób również zostało przetestowanych poprzez aplikację produktów z TPO trzy razy w tygodniu przez miesiąc. Wynik? Brak jakiegokolwiek podrażnienia czy reakcji skórnej. Mimo to TPO zostało zakazane do użytku kosmetycznego. (…) Zakaz oparty na testach na zwierzętach w ramach REACH jest implementowany w kosmetykach – podważa zakaz testów na zwierzętach w naszym sektorze.
Wydaje się to być prawną furtką. Sprytnym sposobem na to, by testy na zwierzętach jednak liczyły się w prawodawstwie kosmetycznym. I nie jest to tylko prawnie wątpliwe, jest to fundamentalnie niesprawiedliwe wobec wszystkich, którzy faktycznie przestrzegają zasad.
Dlatego napisałam oficjalny list do Komisji Europejskiej z prośbą o wyjaśnienie. Poinformowałam również FOD Zdrowie Publiczne, odpowiedzialnych flamandzkich i federalnych ministrów oraz organizację praw zwierząt GAIA” – pisze Sofie Devlieger na stronie tpo-eu.com.

TPO znajdowało się w większości produktów do stylizacji paznokci i było uznawane za składnik bezpieczny do stosowania w produktach do paznokci, pod warunkiem, że jego stężenie nie przekracza 5,0% w produkcie gotowym. Od 1 września br. jest substancją zakazaną do stosowania w kosmetykach
Stosowanie z ograniczeniami
W 2014 roku Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) ocenił bezpieczeństwo stosowania TPO w kosmetykach. W swojej opinii SCCS wskazał, że TPO jest składnikiem bezpiecznym do stosowania w produktach do paznokci, pod warunkiem, że jego stężenie nie przekracza 5,0% w produkcie gotowym. Na podstawie tej opinii wprowadzone zostały zmiany do załączników rozporządzenia kosmetycznego, ograniczając stosowanie TPO zgodnie z zaleceniami.
Opinia RAC (ECHA)
16 września 2021 r. Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) przy Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) formalnie przyjął opinię, że TPO (Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide) powinno być zaklasyfikowane jako Repr. 1B (podejrzewa się, że działa szkodliwie na płodność i może uszkadzać płód) oraz jako Skin Sens. 1B, czyli potencjalny uczulacz kontaktowy
Był to sygnał, że TPO uznawany jest za substancję CMR – a zgodnie z art. 15 rozporządzenia kosmetycznego, takie substancje są z zasady zakazane. Wówczas jednak składnik ten nie był zakazany do stosowania w kosmetykach, można było się spodziewać, że będzie.
Substancja CMR to określenie używane w prawie unijnym i chemicznym (m.in. w rozporządzeniach REACH, CLP i w prawie kosmetycznym) dla substancji, które mają udowodnione lub podejrzewane działanie: C (Carcinogenic) – rakotwórcze, M (Mutagenic) – mutagenne (powodujące zmiany w materiale genetycznym), R (Reprotoxic) – działające szkodliwie na rozrodczość.
Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide (TPO) jest także alergenem kontaktowym. Może wywoływać alergiczną kontaktową reakcję zapalną skóry szczególnie u osób, które mają kontakt z nieutwardzonym produktem. Reakcje mogą występować u klientek, ale częściej u stylistek paznokci z powodu przewlekłej ekspozycji zawodowej.
Formalna klasyfikacja w CLP
W październiku 2023 roku przyjęto Delegowane Rozporządzenie (UE) 2024/197, które zharmonizowało klasyfikację TPO jako Repr. 1B w rozporządzeniu CLP (1272/2008), czyli przenosiło klasyfikację TPO na grunt kosmetyczny.
Rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE 5 stycznia 2024 r. i terminem obowiązywania 1 września 2025 r. klik
Nowelizacja rozporządzenia CLP obejmowała 28 nowych uzupełnień i 24 poprawki. Spośród 16 składników stosowanych w kosmetykach dwa sklasyfikowano jako CMR:
Oba składniki są stosowane w produktach do stylizacji paznokci (np. w żelach, akrylach) pomagają w utwardzaniu materiałów pod wpływem światła UV lub podwyższonej temperatury.
Składniki te nie zostały objęte ochroną przemysłu i w związku z tym zostały uwzględnione w załączniku II (lista substancji zakazanych) do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 w sprawie produktów kosmetycznych na mocy siódmego rozporządzenia zbiorczego CMR.
Zakaz w kosmetykach — włączenie do Załącznika II
W maju 2025 r. Komisja Europejska przyjęła tzw. Omnibus VII (rozporządzenie 2025/877), które formalnie przenosi TPO do Załącznika II rozporządzenia kosmetycznego (zakazane substancje)
Nowe zasady wchodzą w życie 1 września 2025 r. – od tego dnia nie można już stosować TPO w kosmetykach, ani udostępniać produktów z tym składnikiem na rynku.
Rozporządzenie dotyczące zakazu stosowania TPO w kosmetykach zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE 12 maja 2025 r.: Rozporządzenie Komisji (UE) 2025/877 z dnia 12 maja 2025 r. zmieniające rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 w odniesieniu do stosowania w produktach kosmetycznych niektórych substancji sklasyfikowanych jako rakotwórcze, mutagenne lub działające szkodliwie na rozrodczość. klik
Oznacza to, że od września 2021, kiedy RAC wydał swoją opinię, TPO było “na cenzurowanym”. Formalna klasyfikacja i legislacyjne działania między 2023 a 2025 umożliwiały producentom stopniowe dostosowania receptur, porzucenie TPO i wprowadzanie zamienników. Finalnie od 1 września 2025 zakaz jest prawnie wiążący.
Kłopotliwe z punktu widzenia branży, jest natomiast to, że do końca sierpnia 2025 dystrybutorzy, zgodnie z prawem, mogą sprzedawać produkty zawierające TPO w składzie (czyli np. salony kosmetyczne lub sklepy mogą je kupować), a 1 września wchodzi całkowity zakaz wprowadzania ich do obrotu (produkowania) oraz udostępniania ich na rynku.
Pokaż się branży Beauty Dołącz do katalogu topowych marek i pokaż swoją ofertę tysiącom salonów beauty!
1. Produkty do stylizacji i modelowania paznokci
2. Kleje do przedłużania rzęs
Jako materiał światłoczuły TPO znajduje także zastosowanie w stomatologii (kompozyty do wypełnień, szyny ortodontyczne, korony i mosty, materiały do druku 3D (np. szyny, prowadnice chirurgiczne).
Ma szerokie zastosowanie w przemyśle i technologii (mikroelektronika i fotolitografia, kleje i uszczelniacze UV, materiały optyczne, fotowoltaika i inne), w badaniach (w laboratoriach TPO używa się do fotopolimeryzacji biomateriałów, tworzenia hydrożeli o regulowanej sztywności, mikrostruktur do hodowli komórek).
Na razie TPO nie jest zakazany w stomatologii ani w przemyśle medycznym w UE. Jego stosowanie jest dozwolone, pod warunkiem spełnienia wymogów Rozporządzenia MDR dotyczących substancji CMR. Producenci muszą zapewnić odpowiednią dokumentację (stężenie nie może przekraczać 0,1 proc. wagowo) oraz uzasadnienie stosowania składnika (wskazane jest stosowanie alternatywnych fotoinicjatorów).
Dokumentacja dla salonów Wzory umów, regulaminy i poradniki 
opracowane przez ekspertów.
TAGI
Przeczytaj także