Data publikacji: 01.06.2026
Ministerstwo Rozwoju i Technologii opowiada się za określeniem kompetencji kosmetologów i rozgraniczeniem ich od uprawnień lekarzy, ale jednocześnie pozostaje sceptyczne wobec tworzenia nowego zawodu regulowanego. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju wiceszef resortu rozwoju, minister Michał Jaros przyznał zarazem, że przepisy nie definiują szczegółowo zakresu kompetencji zawodu kosmetologa. Branża oczekuje, że zawód kosmetologa zostanie ustawowo wyodrębniony.
Wiceminister Rozwoju i Technologii Michał Jaros podkreślił podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju, która zebrała się 28 maja br. w sprawie kosmetologów, że zawód kosmetologa jest trwale obecny na polskim rynku pracy i posiada wieloletnią tradycję akademickiego kształcenia. Jednocześnie wskazał, że obecne przepisy nie określają szczegółowo zakresu kompetencji osób wykonujących ten zawód.

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa
Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.
Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.
Tel: 506 224 225
Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
– W Polsce funkcjonuje zawód kosmetologa, który jest przeznaczony dla zabiegów kosmetyczno-pielęgnacyjnych. Zawód ten posiada prawie 30-letnią tradycję kształcenia akademickiego na poziomie licencjackim, magisterskim, a także doktoranckim. Pierwszą uczelnią kształcącą kosmetologów był Gdański Uniwersytet Medyczny w 1997 roku. To właśnie poziom wykształcenia odróżnia zawód kosmetologa od zawodu kosmetyczki, technika usług kosmetycznych, mistrza czy czeladnika z wykształceniem średnim zawodowym, a także osób posiadających kwalifikacje zdobyte w ramach kursów i szkoleń – mówił Jaros.
– Kosmetologów w Polsce kształci kilkanaście uczelni państwowych, w tym sześć uniwersytetów medycznych oraz około 50 innych szkół wyższych. Kosmetolog nie jest zawodem medycznym, ale program studiów obejmuje zagadnienia z zakresu wiedzy o skórze, anatomii, biochemii, dermatologii czy farmakologii. Corocznie na rynek pracy trafia kilka tysięcy absolwentów kosmetologii i biokosmetologii – dodał.
W ocenie resortu rozwoju kluczową kwestią pozostaje określenie, które zabiegi estetyczne mogą być wykonywane przez kosmetologów samodzielnie, a które powinny pozostać w kompetencjach lekarzy.
– Specyficzną cechą działalności kosmetologów jest świadczenie usług estetycznych z pogranicza zabiegów kosmetycznych i medycznych. Z tego względu dochodzi do sporów kompetencyjnych pomiędzy kosmetologami a przedstawicielami środowiska lekarskiego. Dlatego największym wyzwaniem jest rozgraniczenie zakresu kompetencji kosmetologów i lekarzy do wykonywania konkretnych zabiegów estetycznych – podkreślił wiceminister.
– Zawód kosmetologa jest wyodrębniony i funkcjonuje w gospodarce, jednak przepisy nie definiują szczegółowo zakresu czynności i uprawnień osób go wykonujących – zaznaczył.
Mówiąc „wyodrębniony” MRiT odwołuje się do kodów PKD, do różnicy pomiędzy zabiegami kosmetologicznymi a świadczeniami medycznymi oraz do różnic w zakresach kształcenia kosmetologów i innych zawodów kosmetycznych.
Jak wskazał minister Jaros, uporządkowanie kompetencji ma znaczenie zarówno dla przedsiębiorców działających w branży beauty, jak i dla osób kończących studia kosmetologiczne oraz samych klientów.
– Jako resort odpowiedzialny za gospodarkę widzimy potrzebę rozgraniczenia zakresu kompetencji lekarzy i kosmetologów. W szczególności zależy nam na tym, aby po pierwsze zapewnić stabilność prowadzenia działalności przez kosmetologów, którzy przez lata budowali swoje firmy i inwestowali znaczące środki w rozwój swojej działalności. Po drugie – przedstawić tysiącom młodych ludzi, studentom i absolwentom kierunku kosmetologia jasną perspektywę ścieżki zawodowej – mówił.
– Po trzecie, i co chyba najważniejsze, chcemy sprzyjać bezpieczeństwu klientów, którzy powinni mieć szczegółowe informacje o tym, jakie zabiegi mogą być wykonywane przez konkretne osoby – dodał.

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty
Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.
Zobacz ofertęWiceminister przypomniał, że w ostatnich miesiącach odbyło się kilka spotkań poświęconych wypracowaniu kompromisu pomiędzy środowiskiem kosmetologów a przedstawicielami zawodów medycznych.
– Tematowi rozgraniczenia zakresu kompetencji poświęconych było kilka spotkań organizowanych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a także Ministerstwo Zdrowia. Sam brałem udział w trzech takich spotkaniach, ale tych spotkań było więcej. Uczestniczyli w nich przedstawiciele kosmetologów, lekarzy i innych zainteresowanych podmiotów, w tym producenci i dystrybutorzy urządzeń wykorzystywanych w zabiegach estetycznych oraz uczelnie kształcące kosmetologów, zarówno prywatne, jak i publiczne – powiedział.
– Pragnę zapewnić, że nie ustajemy w wysiłkach znalezienia akceptowalnego dla wszystkich stron kompromisu w kwestii określenia rodzajów zabiegów, które kosmetolodzy mogliby wykonywać samodzielnie oraz tych, które wykonywaliby pod nadzorem lekarzy – zaznaczył.
Przypomnijmy, że Fundacja Beauty Razem wystąpiła do najważniejszych resortów, w tym MRiT oraz MZ o udostępnienie danych dotyczących działań prowadzonych od 2020 r. , które mogły wpływać na rynek usług kosmetologicznych i estetycznych oraz na działalność gospodarczą tysięcy przedsiębiorców. Fundacja wystąpiła o ich udostępnienie uzasadniając szczególny interes społeczny.
Minister Jaros poinformował, że podczas ostatniego spotkania w MRiT, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia oraz zarządu Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych (SLDE), pojawiła się propozycja, aby szczegółowym określeniem kompetencji zajęło się grono ekspertów akademickich.
– Ostatnie takie spotkanie odbyło się w Ministerstwie Rozwoju i Technologii w piątek, w zeszłym tygodniu. Właśnie na tym spotkaniu, z udziałem również Ministerstwa Zdrowia, padła propozycja, aby nad kwestią rozgraniczenia zakresu kompetencji pochyliło się grono naukowców z uczelni kształcących kosmetologów – relacjonował Jaros.
– Mam nadzieję, że właśnie grono naukowców i dydaktyków, zarówno z uczelni publicznych, jak i niepublicznych, którzy na co dzień kształcą studentów, będzie w stanie wypracować kompromisową propozycję. Grupa ta będzie działać przy udziale administracji, to jest Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Ministerstwa Zdrowia oraz Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych – dodał.
Problemem z perspektywy branży jest to, że nie jest ona informowana z kim dokładnie resort prowadzi rozmowy, jakie organizacje reprezentują kosmetologów, kto reprezentuje uczelnie, producentów i dystrybutorów oraz jakie są prowadzone ustalenia. Dodatkowo Ministerstwo Rozwoju i Technologii niezmiennie stoi na stanowisku, że to Ministerstwo Zdrowia będzie miało istotny głos, jak powinny być podzielone kompetencje między lekarzy a kosmetologów.
Michał Łenczyński, prezes Fundacji Beauty Razem wystąpił w związku z tym o powołanie podkomisji nadzwyczajnej ds. regulacji zawodu kosmetologa oraz działalności estetycznej.
– Podkomisja tego typu zapewniłaby ciągłość dialogu, nie obciążyłaby czasowo całej Komisji Gospodarki i Rozwoju, dialog ten będzie mógł odbywać się w sposób transparentny, rejestrowany, a nie za zamkniętymi drzwiami i ewentualnie podkomisja złożona z ekspertów i posłów, którzy doskonale znają ten temat – będzie mogła inicjować bądź kierować kolejnymi pracami legislacyjnymi – argumentował Łenczyński.
Ze względów formalnych taka ścieżka okazała się niemożliwa – Komisja Gospodarki i Rozwoju odmówiła powołania podkomisji nadzwyczajnej, ponieważ przy takiej procedurze najpierw musi być złożony projekt ustawy.
Głośno wybrzmiał jednak głos branży i został usłyszany.
– Rozumiemy, że lekarze Państwa wypchnęli z tej dyskusji w sposób całkowity i istotą jest teraz, że po deklaracji złożonej tutaj przez pana ministra (wiceminister MRiT – Michał Jaros- red.) macie być doproszeni do rozmów. My jesteśmy, jako Komisja Gospodarki, do dyspozycji na każdym etapie – zgłaszacie nam konieczność zwołania posiedzenia, takiego jak dzisiaj, i – jeśli nie zostaniecie do tych prac zaproszeni – podejmiemy działania inne – zadeklarowała poseł Małgorzata Wassermann, zastępca przewodniczącego Komisji Gospodarki i Rozwoju, proponując także różne rozwiązania, które mogłyby pomóc branży w sprawnym przeprowadzeniu procesu legislacyjnego zmierzającego do wyodrębnienia zawodu kosmetologa.
Do zespołu powołanego przez MRiT mają więc dołączyć naukowcy i wykładowcy z wyższych uczelni kształcących kosmetologów zrzeszeni w Akademickiej Radzie Naukowej stworzonej przy Fundacji Beauty Razem. W pracach zespołu będzie także uczestniczyła Iwona Paszkiewicz, przewodnicząca Komisji ds. Branży Beauty powołanej przy Business Centre Club.
Osobnym wątkiem pozostaje postulat stworzenia ustawy o zawodzie kosmetologa. W tej kwestii stanowisko resortu rozwoju jest niezmienne – resort sceptycznie podchodzi do ustawowej regulacji zawodu kosmetologa. Wcześniej ministerstwo kilkukrotnie informowało, że nie prowadzi prac nad ustawą o zawodzie kosmetologa oraz, że: „jednym z priorytetów ministerstwa w ramach prac rządu jest deregulacja prawa gospodarczego, zwiększanie swobody prowadzenia działalności gospodarczej oraz wprowadzanie ułatwień w zakładaniu i prowadzeniu firmy”.
– Niezależnie od kwestii rozgraniczenia zakresu kompetencji odrębnym zagadnieniem jest ustanowienie nowego zawodu regulowanego i stworzenie ustawy o zawodzie kosmetologa. W tym kontekście chciałbym zwrócić uwagę na opinię prawną Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu dotyczącą petycji w sprawie wniesienia projektu ustawy o zawodzie kosmetologa i wykonywaniu działalności estetycznej – powiedział wiceminister.
– W naszej opinii eksperci z Kancelarii Sejmu trafnie wskazali na najważniejsze aspekty potencjalnej regulacji zawodu, podkreślając konieczność zachowania zasady proporcjonalności. Jako resort odpowiedzialny również za deregulację uważamy, że stworzenie nowego, rozbudowanego zawodu regulowanego z obowiązkowym samorządem zawodowym byłoby nadmierną regulacją – stwierdził.
Czytaj więcej o obywatelskim projekcie i jego ocenie: Obywatelski projekt ustawy o zawodzie kosmetologa zaopiniowany krytycznie przez Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu
Na zakończenie minister Jaros podkreślił, że MRiT opowiada się za uporządkowaniem zakresu uprawnień kosmetologów, ale w tym momencie nie za tworzeniem kolejnego zawodu regulowanego.
– Podsumowując, jako Ministerstwo Rozwoju i Technologii jesteśmy wstępnie przeciwni propozycji utworzenia nowego zawodu regulowanego. Natomiast widzimy potrzebę jasnego określenia zakresu kompetencji kosmetologów, co będzie mieć pozytywny wpływ na bezpieczeństwo klientów oraz pozwoli przedsiębiorcom na stabilny rozwój działalności gospodarczej, która przez ostatnie 30 lat bardzo dobrze się w Polsce rozwinęła – powiedział.
Z obraną przez ministerstwo drogą regulacji rynku nie zgadza się Fundacja Beauty Razem, kosmetolodzy, przedsiębiorcy ani przedstawiciele uczelni wyższych kształcących kosmetologów. Zawód kosmetologa w ich opinii powinien być wyodrębniony. Kosmetolodzy mają wysokie kompetencje potwierdzone wieloletnim kształceniem na kierunkowych studiach prowadzonych także na uczelniach medycznych. Obecnie jednak w społecznym odbiorze nie ma różnicy między kosmetyczką a kosmetologiem. Gabinety kosmetologiczne otwierają także osoby bez żadnego kierunkowego przygotowania.

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa
Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.
Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.
Tel: 506 224 225
Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
– Zanim zaczniemy ze środowiskiem lekarskim rozmawiać o o tym, co wolno kosmetologom, a od którego momentu zabiegi powinien wykonywać lekarz, to powinniśmy zacząć od tego, żeby przede wszystkim wyodrębnić zawód kosmetologa, ponieważ dzisiaj zarówno kosmetolog, jak i technik usług kosmetycznych, jak i kosmetyczka jako mistrz po kursach z egzaminem państwowym lub nie, czy też osoby z innym wykształceniem, otwierają działalność pod nazwą „gabinet kosmetologiczny”. Kosmetolog to są 3 lub 5-letnie studia, ogrom wiedzy, którą muszą posiąść studenci i uzyskać odpowiednie efekty kształcenia, aby móc nazywać się prawnie kosmetologiem. Tymczasem dziś robi to każdy, kto skończył jakiekolwiek szkolenie, kurs kilkugodzinny z danego zakresu zabiegów – twardo podkreśliła Patrycja Gerasik-Marciniak, koordynator kierunku kosmetologia w Warszawskiej Akademii Medyczno-Technicznej Nauk Stosowanych.
– Mówimy o kształceniu ludzi na kierunkach studiów, które zostały uruchomione na podstawie wniosków składanych do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, popartych również opinią Polskiej Komisji Akredytacyjnej, które obejmują kilkaset stron dokumentacji, czy to w zakresie studiów licencjackich czy magisterskich. Nie możemy marginalizować tej grupy zawodowej ważnej rynkowo jako ludzi, którzy nabyli kompetencje, kwalifikacje i umiejętności i wykonują jakieś mikro minimalne ilości usług zabiegów niewpisujące się w programy studiów, które przecież obejmują cały cykl kształcenia – powiedział dr n. chem. Sebastian Grzyb, rektor Warszawskiej Akademii Medyczno-Technicznej Nauk Stosowanych, która od 20 lat kształci kosmetologów.
Przypomnijmy, że Ministerstwo Zdrowia stoi na stanowisku iż zabiegi z zakresu medycyny estetyczno-naprawczej są świadczeniami zdrowotnymi i mogą wykonywać tylko lekarze i lekarze dentyści. Nie mogą ich natomiast wykonywać osoby niebędące lekarzami, w tym kosmetolodzy oraz przedstawiciele innych zawodów medycznych, w tymi pielęgniarki. Na liście takich zabiegów znalazły się:
Zakres procedur objętych certyfikacją nie obejmuje mezoterapii mikroigłowej ani zabiegów wykonywanych na urządzeniach dopuszczonych do użytku przez osoby inne niż lekarze.
TAGI
Przeczytaj także