Krzysztof Gojdź: Kosmetolodzy w Polsce są naprawdę dobrzy, ale iniekcje to domena lekarzy

Data publikacji: 01.09.2025

Uważam, że kosmetolodzy w Polsce są naprawdę dobrzy w tym, co robią, jeśli chodzi o poprawę kondycji skóry. Natomiast już wstrzykiwanie kwasu hialuronowego przez osobę niedoświadczoną może być potencjalnie niebezpieczne. Może dojść do zatkania naczyń i martwicy części skóry twarzy – powiedział Krzysztof Gojdź – lekarz medycyny estetycznej i celebryta w wywiadzie dla portalu Strona Kobiet.

Krzysztof Gojdź, lekarz specjalizujący się w medycynie estetycznej, prowadzący klinikę w Los Angeles, osobowość medialna – często wypowiadający się na temat operacji plastycznych wykonywanych przez gwiazdy – tym razem zabrał głos w sprawie zabiegów estetycznych, ich kosztów i tego, kto takie zabiegi powinien wykonywać.  

Artykuł opublikowany przez portal Strona Kobiet ma mocny wydźwięk anty-beauty. Tytuł brzmi: “Tych zabiegów UNIKAJCIE u kosmetyczki! Doktor Gojdź ostrzega przed „odpadnięciem czoła”. Kiedy jednak wczytamy się w cytaty – wypowiedzi rozmówcy nie są skierowane przeciwko kosmetologom czy kosmetyczkom, a dotyczą potencjalnych powikłań po zabiegach, specjalizacji i kompetencji zabiegowców oraz preparatów pochodzących z nielegalnych źródeł.

Gojdź mówi o tym, które zabiegi powinni jego zdaniem wykonywać tylko lekarze:

Ja uważam, że kosmetolodzy w Polsce są naprawdę dobrzy w tym, co robią, jeśli chodzi o poprawę kondycji skóry. Natomiast już wstrzykiwanie kwasu hialuronowego przez osobę niedoświadczoną może być potencjalnie niebezpieczne. Może dojść do zatkania naczyń i martwicy części skóry twarzy. To powinna być domena lekarzy. Lekarz wie, co zrobić, jak zareagować i ewentualnie odwrócić to działanie niepożądane

– stwierdza.

Przeczytaj także

Podkreśla, że potencjalnie większe ryzyko powikłań jest po podaniu kwasu hialuronowego niż botoksu:

Toksyną botulinową tak naprawdę nie można wyrządzić większych szkód. Wszystkie zmiany są odwracalne. Co innego, jeśli chodzi o kwas hialuronowy. Można uszkodzić szczególnie ważne naczynia, w wyniku czego może nam na przykład „odpaść” kawałek skóry czoła przez martwicę. Od nieumiejętnie podanego botoksu opadnie nam co najwyżej powieka, ale jest to odwracalne po 3 miesiącach.

Kwas hialuronowy można rozpuścić podając hialuronidazę. Zdaniem Gojdzia, ten enzym może podać tylko lekarz, ponieważ nie jest on bezpieczny dla wszystkich. Również lekarz może przepisać steryd, aby zmniejszyć stan zapalny. 

Gojdź radzi, aby wybierając zabiegowca sprawdzić jego specjalizację:

Jeżeli chirurg plastyk wykonuje wszystkie zabiegi, to oznacza po prostu, że wykonuje wszystko i nic

– mówi.

Ważna jest także estetyka odpowiadająca danej klientce lub klientowi:

Jeżeli interesuje nas konkretna estetyka, powinniśmy znaleźć sobie kosmetyczkę czy też lekarza, którzy odpowiadają naszym kanonom piękna – jak powierzchownie by to nie zabrzmiało. (…) Jeżeli widzisz, że ktoś ma napchane policzki, usta i nie chcesz takiego wyglądu, to znaczy, że trzeba trzymać się z dala od takiej osoby, bo to po prostu nie jest twoja estetyka

– brzmi cytat w artykule opublikowanym przez Strefę Kobiet.

Rozmówca podkreśla, że ważne jest doświadczenie i wiedza zabiegowca:

Znałem kosmetologów, którzy podczas jednego zabiegu potrafili wstrzyknąć 10 ml kwasu hialuronowego. Od takich osób trzeba uciekać. Jest to po pierwsze nienaturalne, po drugie niebezpieczne, do tego też przecież kosztowne. Maksymalna ilość, jaką ja podaję podczas jednej wizyty na całą twarz, to między 3 a 4 ml. Zawsze można w razie potrzeby dodać (preparat- red.) przy kolejnej wizycie

– stwierdza.

Przeczytaj także

Gojdź przestrzega przed kierowaniem się przy wyborze zabiegowca niską ceną, ponieważ może to – jego zdaniem – oznaczać, że w gabinecie stosowane są preparaty niewiadomego pochodzenia:

Bardzo często gabinety zamawiają toksynę botulinową czy kwas hialuronowy z Chin. Są niewiadomego pochodzenia, niewiadomego bezpieczeństwa. Jeżeli ktoś za trzy okolice botoksów: lwią zmarszczkę, czoło, kurze łapki każe sobie płacić poniżej 700-800 złotych, to jest to czerwona flaga. Tak samo jeśli ktoś za 1ml kwasu hialuronowego każe sobie płacić poniżej 500 złotych, to też jest to niepokojące.

 

Przeczytaj także

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty