Data publikacji: 03.08.2026
Państwo nie może odbierać prawa do wykonywania zawodu tysiącom kosmetologów, których samo przez lata kształciło i zachęcało do prowadzenia działalności – mówił w Sejmie Michał Łenczyński, prezes Fundacji Beauty Razem podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Dialogu Obywatelskiego. Zażądał uchwalenia ustawy o zawodzie kosmetologa, przywrócenia 8-procentowej stawki VAT na usługi estetyczne oraz zakończenia dyskryminacji przedsiębiorców z branży beauty.
– Żyjemy w kraju absurdu, w którym przedsiębiorca przestaje być partnerem. Na naszych oczach dokonuje się zamach na zawód kosmetologa. Agresorem jest lobby lekarskie, które w imię pieniędzy chce zagarnąć cudzy rynek, ukraść komuś zawód – rozpoczął swoje wystąpienie Łenczyński.
Przypomniał, że Fundacja Beauty Razem reprezentuje 130 tys. przedsiębiorców i specjalistów branży beauty, którzy zatrudniają około 300 tys. pracowników. Podkreślił, że państwo stworzyło kierunek kosmetologia na wyższych uczelniach, zachęcało do studiowania, budowania firm i inwestowania w rozwój zawodowy, a dziś podważa podstawy funkcjonowania tego zawodu.
– Państwo 25 lat temu zawarło umowę społeczną, tworząc uczelnie kosmetologiczne. Powiedziało tysiącom ludzi, że mogą oprzeć na tym zawodzie, na kosmetologii, estetyce całe swoje życie. A dziś to samo państwo zmienia zdanie – mówił.
Łenczyński krytycznie odniósł się do prób ograniczania kompetencji kosmetologów oraz działań, które prowadzą do wypierania tej grupy zawodowej z rynku usług estetycznych.
– Dziś kosmetolodzy są szczuci sanepidem i policją za wykonywanie zabiegów, które legalnie wykonywali od ponad ćwierć wieku. To nie jest ochrona zdrowia. To odbieranie ludziom prawa do pracy i prowadzenia działalności gospodarczej – podkreślił.
Znaczną część wystąpienia poświęcił sytuacji w ochronie zdrowia. Argumentował, że lekarze są potrzebni przede wszystkim tam, gdzie chodzi o ratowanie zdrowia i życia, a nie do wykonywania zabiegów upiększających.
– Lekarz jest potrzebny w szpitalu, by leczyć ludzi. Zawód kosmetologa powstał po to, by lekarz nie musiał zajmować się upiększaniem – powiedział.
– Państwo doprowadziło do dekonstrukcji służby zdrowia. Blisko 300 miliardów rocznie to wydatki na leczenie. System ochrony zdrowia stał się maszyną do transferu środków publicznych do kadr medycznych. Wąska grupa zawodowa uwłaszczyła się na znacznej części budżetu całego państwa polskiego, a teraz ta sama grupa chce zlikwidować 70-tysięczną grupę zawodową, nazywając kosmetologię medycyną.
Stwierdził, że państwo jest szantażowane przez lekarzy.
– Trwa bezprecedensowa licytacja „kto da więcej” – czy NFZ, czy luksusowa klinika medycyny estetycznej. A państwo polskie jest w tym momencie postawione przed zwyczajnym szantażem: płaćcie lekarzom jeszcze więcej, albo obywatele będą umierać. Może ktoś wreszcie zauważy, że lekarz sobie kalkuluje, czy więcej zarobi robiąc chemioterapię czy mezoterapię?
Prezes Fundacji wskazał również na nierówne zasady opodatkowania usług estetycznych – tu również dochodzi do absurdów na skutek zasady, że stawka VAT naliczana jest w zależności od celu zabiegu. Jeśli lekarz stwierdza, że zabieg był terapią związaną z leczeniem – nie płaci podatku VAT. W ten sposób są rozliczane zabiegi laserowe, mezoterapia, wypełniacze.
– Oczekujemy uznania z powrotem usług estetycznych za kosmetologię i powrotu do obiecanej stawki VAT 8 proc., bo nie może być tak, że za tę samą usługę kosmetolog płaci 23 proc., a lekarz nie płaci tego VAT-u w ogóle. Prawo musi być równe dla wszystkich i 8 proc. to stawka uczciwa, która ograniczy szarą strefę – zaznaczył Łenczyński.
Przypomniał, że branża beauty od lat dopomina się o uregulowanie zawodu kosmetologa.
– Oczekujemy ustawy, która zabezpieczy każdego kosmetologa w pełnym zakresie zabiegowym, w aparaturze i iniekcjach. Bo to nie jest leczenie tylko upiększanie, a zmarszczki to nie jest choroba.
– Fundacja Beauty Razem nie przyszła dziś do Sejmu prosić. Żądamy, aby państwo przestało karać przedsiębiorców za chaos, który samo stworzyło. Kto podnosi rękę na branżę beauty, ten podnosi rękę na prawa kobiet – zakończył.
Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji. Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem. Tel: 506 224 225 Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
Parlamentarny Zespół ds. Dialogu Obywatelskiego obradował 31 lipca br. Tematem posiedzenia były bariery rozwojowe mikro, małych i średnich firm w Polsce. Przedstawiciele Fundacji Beauty Razem oraz wspierających jej działania organizacji i środowisk uczestniczyli w posiedzeniu na zaproszenie przewodniczącej – poseł Bożeny Lisowskiej.
– Ten wyrazisty głos był nam wszystkim bardzo potrzebny – podsumowała wystąpienie Łenczyńskiego poseł Lisowska. – Prawo polskie ma pewne luki w tym obszarze, które inne zawody wykorzystują. Dlatego w interesie nas wszystkich, a przede wszystkim takich zespołów parlamentarnych, jest wyjście z tego chaosu i nieprecyzyjności prawnej z poszanowaniem otwartości dialogu wszystkich stron i wsłuchanie się w racje wszystkich stron. Fundacja beauty Razem zobowiązała się przygotować projekt ustawy a potem mi go przedłożyć na komisjach lub podkomisji sejmowej – mam nadzieję, że doprowadzimy do wyprostowania obecnej sytuacji – zadeklarowała.

Od lewej: Iwona Paszkiewicz, BCC; Michał Łenczyński, Beauty Razem; poseł Bożena Lisowska; kosmetolog Katarzyna Kleniewska, Małgorzata Zaremba, przedsiębiorczyni
Żyjemy w kraju absurdu, w którym przedsiębiorca przestaje być partnerem a specjalista skarbem.
Nazywam się Michał Łenczyński i jestem prezesem Fundacji Beauty Razem. Mam przyjemność reprezentować 130 tys. przedsiębiorców i specjalistów beauty, którzy łącznie zatrudniają około 300 tys. pracowników.
Jesteśmy świadkami absurdalnej sytuacji. Na naszych oczach dokonuje się zamach na zawód kosmetologa. Agresorem jest lobby lekarskie, które w imię pieniędzy, w imię szmalu, chce zagarnąć cudzy rynek, ukraść komuś zawód.
Kosmetolog to licencjat, to magister, często po uczelni medycznej. Państwo 25 lat temu zawarło umowę społeczną tworząc uczelnie kosmetologiczne – powiedziało 200 tys. osób, w większości kobiet, że mogą na kosmetologii, na estetyce, oprzeć całe swoje życie. Stworzyć firmę, szkolić się, inwestować, zatrudniać, płacić podatki. A teraz to samo państwo zmienia zdanie.
Dziś, kosmetolodzy są szczuci sanepidem i policją za wykonywanie zabiegów, które legalnie robili od ponad ćwierć wieku.
Państwo doprowadziło do dekonstrukcji służby zdrowia. Blisko 300 miliardów rocznie to wydatki na leczenie. System ochrony zdrowia stał się maszyną do transferu środków publicznych do kadr medycznych. Wąska grupa zawodowa uwłaszczyła się na znacznej części budżetu całego państwa polskiego, a teraz ta sama grupa chce zlikwidować 70-tysięczną grupę zawodową, nazywając kosmetologię medycyną.
Pytacie Państwo dlaczego są takie kolejki do lekarzy, albo dlaczego brakuje lekarzy i dlaczego pensje za leczenie są tak absurdalnie wysokie? A może ktoś wreszcie zrozumie, że lekarz sobie kalkuluje, czy więcej zarobi robiąc chemioterapię czy mezoterapię?
Trwa bezprecedensowa licytacja „kto da więcej” – czy NFZ, czy luksusowa klinika medycyny estetycznej. A państwo polskie jest w tym momencie postawione przed zwyczajnym szantażem: płaćcie lekarzom jeszcze więcej, albo obywatele będą umierać.
Lekarz, wspaniały lekarz, wykształcony lekarz jest potrzebny w szpitalu, by leczyć ludzi, a zawód kosmetologa powstał po to, by być buforem – by lekarz nie musiał zajmować się upiększaniem. Ten kosmetolog teraz nie śpi po nocach, bo nie wie, co przyniesie jutro.
80 proc. kosmetologów w ostatnich badaniach deklarowało, że cierpi na na depresję. I to wszystko teraz państwo robi w imię ochrony zdrowia! Mam wrażenie, że przestał w tym wszystkim liczyć się przedsiębiorca, obywatel, człowiek, a liczy się tylko i wyłącznie szmal.
Oczekujemy uznania z powrotem usług estetycznych za kosmetologię i powrotu do obiecanej stawki VAT 8 proc., bo nie może być tak, że za tę samą usługę kosmetolog płaci 23 proc., a lekarz nie płaci tego VAT-u w ogóle. Prawo musi być równe dla wszystkich i 8 proc. to stawka uczciwa, która ograniczy szarą strefę.
Oczekujemy też ustawy o zawodzie kosmetologa. Takiej, która zabezpieczy każdego kosmetologa w pełnym zakresie zabiegowym, w aparaturze i iniekcjach. Bo to nie jest leczenie tylko to jest upiększanie, a zmarszczki to nie jest choroba.
Mamy argumenty, badania, naukę, a klienci często chętniej wybierają kosmetologów, bo jesteśmy doświadczeni, zabiegi robimy bezpiecznie i zgodnie ze sztuką.
Branża beauty nie przyszła dziś do sejmu by prosić. Fundacja Beauty Razem żąda, abyście przestali nas karać za bajzel, który żeście sami stworzyli. I pamiętajcie, że kto podnosi rękę na branżę beauty, ten podnosi rękę na prawa kobiet.
Dziękuję za zaproszenie do Sejmu i możliwość zabrania głosu.
TAGI
Przeczytaj także