Nowa minister zdrowia – kim jest i co może zrobić dla branży beauty?

Data publikacji: 25.07.2025

Jolanta Sobierańska‑Grenda, doświadczona prawniczka i menedżerka, dotychczas prezes spółki Szpitale Pomorskie, objęła stanowisko ministra zdrowia po rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. Jej nominacja odbiła się szerokim echem – stając na czele odpartyjnionego Ministerstwa Zdrowia ma zreformować służbę zdrowia i szpitale, a zaczyna pracę w atmosferze “ataku na lekarzy”.  Z nominacją Sobierańskiej‑Grendy duże nadzieje wiąże branża beauty i kosmetolodzy, którzy czekają na uregulowanie ich zawodu oraz obszaru medycyny i kosmetologii estetycznej.

Jolanta Sobierańska‑Grenda została powołana na stanowisko ministra zdrowia. Zastąpiła Izabelę Leszczynę, która zarządzała resortem od grudnia 2023 r.

Rekonstrukcja rządu związana była z przegraną kandydata KO w wyborach prezydenckich oraz wynikłych na tym tle tarć w koalicji. Oficjalnie celem rekonstrukcji jest przyspieszenie prac i zaplanowanych reform.

Minister zdrowia – menedżerka nie lekarz

Jolanta Sobierańska‑Grenda jest pierwszą osobą na stanowisku ministra zdrowia, która nie jest lekarzem. Nie ma też przeszłości politycznej. Jest menedżerką specjalizującą się w procesach konsolidacyjnych i restrukturyzacji. 

Premier Tusk ogłaszając 23 lipca br. tę nominację powiedział:

Dziś cały resort zdrowia zostanie odpolityczniony, odpartyjniony. Nowa minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda, często mocną ręką i czasami wbrew różnym interesom zrobiła ład i porządek jeśli chodzi o system ochrony zdrowia i szpitale w woj. pomorskim. Dostała ode mnie zapewnienie, że jedynym celem działań rządu będzie poprawa sytuacji pacjentów, powiem bardzo brutalnie – nie poprawa sytuacji lekarzy. Minister będzie koncentrowała się na działaniach przy gruncie, interesuje mnie wyłącznie zdrowie Polaków.

Dodał, że liczy na przyspieszenie wdrożenia e-rejestracji, cyfryzacji szeroko pojętego serwisu medycznego w Polsce.

Nowa minister zdrowia jest magistrem prawa, ukończyła także studia MBA dla kadry medycznej oraz Advanced Management Program w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. W 2024 na Uniwersytecie Gdańskim  obroniła doktorat w dziedzinie nauk społecznych na podstawie dysertacji pt. “Hipoteza nieefektywności zarządzania – weryfikacja empiryczna na przykładzie procesu restrukturyzacji podmiotów leczniczych samorządu województwa pomorskiego w latach 2011–2019”.

W 1999 rozpoczęła pracę w administracji samorządowej w Starostwie Powiatowym w Malborku, w latach 2011–2017 była dyrektorką departamentu zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. W 2017 została powołana na funkcję prezesa zarządu samorządowej spółki Szpitale Pomorskie, powstałej z połączenia dwóch szpitali w Gdyni, szpitala specjalistycznego w Wejherowie oraz Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku.

Jest przewodniczącą Rady Naczelnej Polskiej Federacji Szpitali (kadencja 2024–2030) oraz członkinią International Hospital Federation Awards Committee. Prowadzi zajęcia na studiach MBA dla kadry medycznej m.in. w Akademii Leona Koźmińskiego, Uczelni Łazarskiego, Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej oraz Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku.

W latach 2006–2020 uczestniczyła w procesach restrukturyzacji, przekształceń i oddłużeń około 30 szpitali w Polsce.

Ostatnio spółka Szpitale Pomorskie otrzymała  102,5 mln zł (najwięcej w regionie) z  Krajowego Planu Odbudowy i Funduszu Medycznego na rozbudowę i doposażenie Gdyńskiego Centrum Onkologii w Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni.

Przeczytaj także

Co o minister zdrowia mówią lekarze i politycy?

Nominacja Jolanty Sobierańskiej‑Grendy budzi zainteresowanie i jest szeroko komentowana przez polityków, ekspertów, środowisko lekarskie i organizacje branżowe. Część lekarzy i dyrektorów szpitali chwali wybór Sobierańskiej‑Grendy na szefową resortu zdrowia.

Wydaje mi się, że pani minister będzie dążyć do konsolidacji, współpracy i tworzenia organizacji koordynowanej ochrony zdrowia złożonych z różnych podmiotów leczniczych.  Była jednym z uczestników tworzenia tej koncepcji. To fachowiec z bardzo solidnym wykształceniem kierunkowym, znający system i jednocześnie neutralny politycznie. Cieszy się dużym zaufaniem środowiska medycznego

– powiedział dla portalu Polityka Zdrowotna prof. nadzw. Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali, w której nowa minister jest  przewodniczącą Rady Naczelnej.

Według Michała Szabelskiego, dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, który wypowiadał się także dla tego portalu, objęcie stanowiska przez Jolantę Sobierańską‑Grendę to „bardzo dobry prognostyk” dla polskiego systemu ochrony zdrowia i wdrożenie systemowych reform w opiece zdrowotnej.

Cytowany przez Wirtualną Polskę Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, brzmiał z kolei sceptycznie:

 – Bez wsparcia premiera i ministra finansów nie będzie kluczowych zmian w ochronie zdrowia. To będzie misja samobójcza – obojętnie, czy podjąłby się jej polityk, czy mendżer, czy ktoś z wykształceniem medycznym

– powiedział.

Wzory dokumentów i umów dla beauty

Dokumentacja dla salonów

Wzory umów, regulaminy i poradniki
opracowane przez ekspertów.

Zobacz wszystkie

Z rezerwą odniósł się do doświadczenia menedżerskiego nominowanej minister:

– Premier podkreślił, że Polacy oczekują na pierwszym miejscu zmian w ochronie zdrowia. Usłyszeliśmy o eksperckim, odpolitycznionym resorcie zdrowia. Czy to oznacza, że KO nie ma ekspertów zdolnych zmierzyć się z problemem?

– mówił Kosikowski w rozmowie z Wirtualną Polską.

Zarzucił też premierowi antagonizowanie lekarzy i pacjentów:

– Usłyszeliśmy atak na lekarzy, że to nie o nich będzie dbać nowe MZ, tylko o pacjentów. Takie dzielenie uczestników systemu nigdy się dobrze nie skończyło

– podkreślił komentując wystąpienie Tuska.

Stwierdził, że NIL będzie rozliczać rząd ze złożonych obietnic oraz że Sobierańska-Grenda może liczyć na merytoryczne wsparcie w ramach walki z wyzwaniami sektora

Przeczytaj także

Wydaje się, że nowa minister nie będzie miała łatwego zadania.

Dr n. med. Michał Bulsa, szef Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie, stwierdził w rozmowie z WP, że minister nie jest znana szerzej w środowisku i usłyszał o niej po raz pierwszy.

– Przypuszczam, że skoro z sukcesem restrukturyzowała 30 szpitali, to ma pojęcie o systemie ochrony zdrowia i jego niedofinansowaniu. Dlatego też będę ją oceniał surowiej, niż jej poprzedniczkę, bo ministra Leszczyna nie miała pojęcia, co się dzieje w systemie

– skomentował.

Z aprobatą o nowej minister wypowiadają się niezależni eksperci.

Jest to kobieta, która skonsolidowała około 30 placówek w regionie pomorskim. To osoba, która z szeroko pojętym sektorem ochrony zdrowia ma do czynienia bezpośrednio od kilku lat. Na plus jest też na pewno, że  jest spoza mainstreamowych partii, co może zwiększyć zaufanie społeczne do niej –  stwierdziła w rozmowie z Interią dr Magdalena Nowak-Paralusz, politolog z Uniwersytetu WSB Merito.

Zaznaczyła jednak, że minusem Sobierańskiej-Grendy  jest brak doświadczenia politycznego i medialnego. Uważa również, że nie pomoże jej w rozpoczęciu misji ostre wystąpienie premiera.

Ciepłe słowa skierowała do nowej minister zdrowia Agnieszka Majewska, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców:

Z całego serca gratuluję Jolancie Sobierańskiej-Grendzie objęcia funkcji Ministra Zdrowia. To piękny moment, kiedy kobieta z Pomorza z ogromnym doświadczeniem, realnymi dokonaniami i spokojną siłą obejmuje jedno z najważniejszych stanowisk w państwie. Twoja droga od zarządzania szpitalami, przez restrukturyzacje i inwestycje, po budowanie zespołów jest historią o odwadze, kompetencjach i odpowiedzialności.

Cieszę się, że właśnie taka osoba przejmuje stery w obszarze, który dotyka nas wszystkich. Trzymam mocno kciuki za mądre decyzje, spokój w chaosie i zaufanie do własnej intuicji, bo ono, jak wiem, nigdy Cię nie zawiodło (…)

– napisała Agnieszka Majewska na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Branża beauty z nadzieją przyjmuje zmiany w resorcie zdrowia

Z nową osobą na stanowisku ministra zdrowia duże nadzieje wiążą kosmetolodzy, którzy czekają na nowelizację ustawy o zawodzie kosmetologa oraz ustanowienie go zawodem medycznym. Mają nadzieję, że dzięki temu zawód kosmetologa oraz studia na tym kierunku, prowadzone często na uczelniach medycznych, zyskają odpowiednią rangę a kosmetolodzy będą pracować w interdyscyplinarnych zespołach wraz z lekarzami uzupełniając się w swoich kompetencjach. Realnie przyczyniłoby się to także do unormowania sytuacji w medycynie estetycznej, która nie jest uregulowana.

Liczymy, że minister Jolanta Sobierańska-Grenda szybko podejmie temat uregulowania zawodu kosmetologa. To klucz do bezpieczeństwa odbiorców usług estetycznych, stabilności rynku i dostępności lekarzy.  Na biurku ministerstwa leży już nasze pismo z propozycją rozwiązań i deklaracją pełnej gotowości do współpracy –

podkreśla Michał Łenczyński, prezes fundacji Beauty Razem.

Michał Łenczyński, prezes Fundacji Beauty Razem/ fot. Tytus Kondracki

Mamy nadzieję, że minister wstrzyma prace mające na celu ograniczenie prawa kosmetologów do wykonywania zabiegów

– dodał odnosząc się do projektu ustawy “Lex Szarlatan”.

Według naszego przekonania najpierw powinny zostać zabezpieczone i zagwarantowane prawa do wykonywania zawodu przez kosmetologów, ale też podologów, trychologów, masażystów i przedstawicieli innych specjalności będących blisko medycyny, które dziś – zgodnie z założeniami projektu “Lex Szarlatan” – mogłyby zostać uznane za pseudomedyczne. W dalszej kolejności należy stworzyć definicję medycyny estetycznej, nadać odpowiednie kompetencje oraz wyznaczyć ścieżkę kształcenia i certyfikowania osób, które zabiegi estetyczne wykonują

– stwierdził Łenczyński.

 

Przypomnijmy, że zgodnie z obecnym projektem nowelizacji Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określanej jako „Lex Szarlatan” za pseudomedyczne miałyby zostać uznane działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia przez osobę, która nie ma uprawnień do wykonywania zawodu medycznego lub przez osobę inną niż osoba wykonująca zawód medyczny, o której mowa w art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej bez uprawnień do wykonywania zawodu medycznego.

W rozmowie z “Rynkiem Zdrowia” rzecznik prasowy NIL Jakub Kosikowski potwierdził, że  izba zgłosiła poprawki do projektu ustawy mając na uwadze także kosmetologów i kosmetyczki.

Fundacja Beauty Razem zainterweniowała u prezydenta, premiera i w 4 ministerstwach, by nie dopuścić do wejścia poprawek, które mogłyby pozbawić kosmetologów pracy.

Przeczytaj także

Fundacja stoi na stanowisku, że zmiany w ustawie uderzą w setki tysięcy mikroprzedsiębiorców, naruszą zasadę proporcjonalności regulacji i stworzą monopol lekarzy na zabiegi estetyczne. Doprowadzi do masowej likwidacji firm, wzrostu szarej strefy i nierównej konkurencji, a także do masowego odchodzenia lekarzy od specjalności mniej intratnych niż medycyna estetyczna.

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty