Data publikacji: 24.09.2026
Poseł Stanisław Lamczyk zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia w sprawie ograniczenia procedur medycyny estetyczno-naprawczej do lekarzy, proponując podział kompetencji zależny od wykształcenia kosmetologów i ryzyka zabiegów. MZ podtrzymało stanowisko, że procedury medyczne są domeną lekarzy i nie odniosło się do zaproponowanego przez posła modelu.
19 lutego 2026 r. poseł Stanisław Lamczyk skierował do Ministra Zdrowia zapytanie nr 3185 w sprawie ograniczenia procedur medycyny estetyczno-naprawczej wyłącznie do lekarzy. Odniósł się w nim do komunikatu Ministerstwa Zdrowia z 23 stycznia 2026 r. i zaproponował konkretny podział kompetencji przy wykonywaniu zabiegów estetycznych: osobny zakres dla kosmetologów po studiach pierwszego stopnia i certyfikacji państwowej, szerszy dla magistrów kosmetologii przy spełnieniu wskazanych warunków oraz katalog procedur, które miałyby pozostać wyłącznie w zakresie lekarzy.
Tutaj dokument: Zapytanie nr 3185 do ministra zdrowia w sprawie ograniczenia procedur medycyny estetyczno-naprawczej poseł Stanisław Lamczyk
Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało 7 kwietnia. Resort odniósł się do charakteru styczniowego komunikatu, statusu zawodu kosmetologa, studiów na kierunku kosmetologia i granicy, którą stawia między kosmetologią estetyczną a procedurami medycyny estetyczno-naprawczej. Nie przedstawił natomiast stanowiska wobec zaproponowanego przez posła podziału poszczególnych procedur.

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa
Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.
Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.
Tel: 506 224 225
Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
Poseł Lamczyk zwrócił uwagę na sytuację absolwentów studiów pierwszego i drugiego stopnia na kierunku kosmetologia. Podkreślił, że programy studiów obejmują m.in. anatomię, fizjologię, patofizjologię, dermatologię, elementy farmakologii i immunologii, diagnostykę zmian skórnych, zasady aseptyki i antyseptyki oraz praktyczne przygotowanie do pracy z nowoczesnymi technologiami estetycznymi.
Zaznaczył również, że kosmetolog jest zawodem odrębnym od zawodu kosmetyczki.
Zauważył, że przyjęta przez MZ interpretacja może skutkować wyłączeniem absolwentów kosmetologii z części rynku i mieć konsekwencje dla prowadzonych przez nich działalności gospodarczych. W zapytaniu wskazał na ryzyko likwidacji mikroprzedsiębiorstw, utraty miejsc pracy i konsekwencji finansowych dla osób wykonujących ten zawód.
Jako możliwe rozwiązanie poseł Lamczyk przedstawił model kompetencyjno-ryzykowy oparty na ryzyku, wykształceniu i certyfikacji osób wykonujących zabiegi estetyczne.
Według tej propozycji przy określaniu kompetencji należałoby uwzględnić cztery kryteria:
Procedury nieinwazyjne i małoinwazyjne, niewymagające stosowania leków Rx:
– mezoterapia mikroigłowa (bez leków na receptę),
– peelingi chemiczne powierzchowne,
– laseroterapia estetyczna (epilacja, fotoodmładzanie), IPL, LED, RF, HIFU,
– karboksyterapia estetyczna,
– PRP przy zachowaniu standardów aseptyki.
Uzasadnienie: powikłania mają charakter miejscowy i nie wymagają leczenia ogólnoustrojowego.
Procedury iniekcyjne estetyczne o umiarkowanym ryzyku, w strefach niskiego ryzyka naczyniowego:
– mezoterapia igłowa (bez leków Rx),
– kwas hialuronowy nieusieciowany,
– wybrane wypełnienia w obszarach niskiego ryzyka (np. bruzdy nosowo-wargowe),
– peelingi średniogłębokie,
– nici biostymulujące PDO.
Warunki: szkolenie z anatomii topograficznej twarzy, rejestr uprawnionych, jasno określone strefy wyłączone.
Procedury wysokiego ryzyka wymagające możliwości leczenia powikłań ogólnoustrojowych:
– toksyna botulinowa,
– wypełniacze w strefach wysokiego ryzyka (okolica nosa, międzybrwiowa),
– hialuronidaza,
– lipoliza iniekcyjna z użyciem leków,
– skleroterapia,
– lipotransfer,
– procedury wymagające interwencji chirurgicznej lub sedacji.

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty
Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.
Zobacz ofertęPoseł skierował do resortu trzy pytania.
Stwierdził, że bezpieczeństwo pacjentów jest wartością nadrzędną, ale jego ochrona nie powinna prowadzić do nieproporcjonalnych ograniczeń wolności wykonywania zawodu ani pozbawienia środków do życia osób posiadających wyższe wykształcenie i doświadczenie.
Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia pochodzi z 7 kwietnia 2026 r. Dokument o sygnaturze RKLU.8123.35.2026.ES skierowano do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Z upoważnienia Ministra Zdrowia podpisała go podsekretarz stanu Katarzyna Kęcka.
Tutaj dokument: MZ odpowiedz do Marszałka RP Czarzastego na zapytanie posła Lamczyka
MZ wyjaśniło, jak traktuje swój komunikat z 23 stycznia. Według resortu stanowi on podaną do powszechnej wiadomości informację o obowiązujących przepisach prawnych rangi ustawowej i procesie kształcenia zawodowego lekarzy w zakresie posiadanych uprawnień do wykonywania procedur medycyny estetyczno-naprawczej. Ministerstwo określiło go również jako stanowisko Ministra Zdrowia w zakresie opisanych zagadnień.
W odpowiedzi na kwestię analizy skutków społecznych i ekonomicznych MZ stwierdziło, że przed publikacją komunikatu opracowanie takiej analizy nie było wymagane.

Wiceminister Kęcka poinformowała, że zawód kosmetologa nie jest medycznym zawodem regulowanym i dlatego szczegółowe oraz dodatkowe regulacje w tym zakresie nie należą do właściwości Ministra Zdrowia pomimo iż studia na kierunku kosmetologia prowadzone są również na uczelniach medycznych, dodając, że większość uczelni prowadzących ten kierunek to uczelnie niemedyczne.
Do wykształcenia i uprawnień kosmetologów resort odniósł się następująco:
Kosmetolog jest profesjonalistą w zakresie kosmetologii estetycznej, której to zabiegów nie należy mylić ani też zrównać z procedurami medycyny estetyczno-naprawczej dedykowanymi lekarzom, bowiem procedury medyczne w przeciwieństwie do zabiegów kosmetologicznych niosą za sobą ryzyko znacznych powikłań. Uzyskane kwalifikacje kosmetologa wynikają z efektów kształcenia zawodowego na studiach I i II stopnia kierunku kosmetologii i potwierdzone są dyplomem ukończenia studiów.
Komunikat MZ nie narusza uprawnień kosmetologów wynikających z efektów kształcenia ani tym bardziej nie wygasza zawodu, nie unieważnia zdobytego dyplomu kosmetologa, bowiem kształcenie kosmetologów nie obejmuje realizacji procedur medycznych wykonywanych w szczególności za pośrednictwem iniekcji oraz przy użyciu sprzętu medycznego dedykowanego lekarzom.
W kolejnej odpowiedzi publicznej Ministerstwo Zdrowia stoi więc na stanowisku, że szereg zabiegów estetycznych to procedury medyczne i kształcenie kosmetologów ich nie obejmuje.
Minister Kęcka nie odniosła się do zaproponowanego podziału kompetencji i certyfikacji kosmetologów.
Kosmetolodzy pytają, dlaczego procedurami medycznymi i świadczeniem zdrowotnym nazywane są zabiegi, których celem nie jest leczenie, nie poprzedza ich też rozpoznanie choroby. Przedstawiają różne możliwe i stosowane modele podziału kompetencji, które można w Polsce wprowadzić, szczególnie biorąc pod uwagę to, że kształcenie kosmetologów odbywa się na uczelniach wyższych, co nie jest regułą w Europie. Wyjaśniają, że nie chcą wykonywać zabiegów obarczonych największym ryzykiem oraz że są gotowi do dodatkowej certyfikacji ich umiejętności. Czytaj więcej: Kosmetolog na marginesie zabiegów estetycznych. Czy rzeczywiście tak stanowi prawo?
Odpowiedź MZ i środowiska lekarskiego jest cały czas taka sama: procedury medycyny estetyczno-naprawczej są świadczeniami zdrowotnymi i mogą je wykonywać wyłącznie lekarze i lekarze dentyści (nie mogą także pielęgniarki i przedstawiciele innych zawodów medycznych). Chociaż medycyna estetyczno-naprawcza jest umiejętnością zawodową (028) i została wprowadzona jej certyfikacja „Minimalny standard przeprowadzania certyfikacji umiejętności zawodowej medycyny estetyczno-naprawczej przez organizatorów certyfikacji”, samorząd lekarski stoi na stanowisku, że zabiegi estetyczne mogą wykonywać wszyscy lekarze i lekarze dentyści, egzamin certyfikujący nie jest obowiązkowy. W efekcie do rynku beauty przechodzi coraz więcej lekarzy – również tych pracujących w najbardziej deficytowych specjalizacjach. Czytaj więcej: Coraz więcej lekarzy specjalistów wybiera medycynę estetyczną. To sygnał alarmowy dla systemu zdrowia
TAGI
Przeczytaj także