Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 13.03.2026
Naturalne ruchy włosów, miękkie przejścia kolorystyczne i koloryzacje, które dobrze wyglądają nawet po kilku miesiącach – współczesne trendy stawiają przed fryzjerami nowe wyzwania. Liczy się indywidualne podejście do klientki, niezwykle ważna jest rozmowa i pogłębiona konsultacja. O tym, jakie techniki zyskują popularność w pracy salonowej, jak zmienia się podejście do blondów i dlaczego gruntowna edukacja w zawodzie fryzjera jest tak ważna – mówi Patrycja Ratajek, edukatorka marki L’Oréal Professionnel.
W codziennej pracy salonowej bardzo wyraźnie widać rosnące znaczenie indywidualnego podejścia do klienta. Coraz częściej stawiamy na precyzyjne, kontrolowane strzyżenia, które podkreślają naturalny ruch włosów.
Popularnością cieszą się techniki, które budują lekki, naturalny kształt fryzury – często z delikatnym cieniowaniem, ale bez nadmiernej ingerencji w strukturę włosa. Kluczowa jest swoboda ruchu i efekt fryzury, która dobrze wygląda także bez skomplikowanego układania. Fryzura butterfly doskonale oddaje tę estetykę – jest kwintesencją lekkości i warstwowości.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Drugim ważnym nurtem jest ewolucja klasycznych cięć, takich jak bob – pojawiają się jego różne interpretacje, od nonszalanckiego soft french boba, po bardziej graficzny blunt bob. Klasyka zdecydowanie wraca, ale w znacznie lżejszej, bardziej naturalnej odsłonie. Mocne, graficzne formy oczywiście nadal się pojawiają, jednak wybierają je raczej osoby o bardzo wyrazistym stylu.
Personalizacja jest dziś absolutną podstawą pracy fryzjera. Strzyżenie coraz częściej projektuje się nie tylko w oparciu o kształt twarzy czy strukturę włosa, ale również o styl życia klientki i sposób, w jaki na co dzień nosi włosy. Dlatego nawet przy tej samej długości można stworzyć zupełnie różne fryzury – od bardzo lekkich, naturalnych form po bardziej wyraziste cięcia.
Dobrym przykładem są krótsze fryzury. Oprócz klasycznego pixie pojawia się dziś także bixie, czyli hybryda pixie i boba. To fryzura pośrednia między bardzo krótkim cięciem a długością do ramion – lekka, dynamiczna i łatwa w stylizacji.
Tak, te inspiracje są bardzo wyraźne – podobnie jak w modzie czy makijażu. Warto jednak podkreślić, że wracają one w nowoczesnej interpretacji. W latach 90. dominowała duża objętość i mocno utrwalone stylizacje. Dziś osiągamy podobny efekt inaczej, dzięki dobremu cięciu, nowoczesnym produktom stylizacyjnym, bez nadmiaru lakieru czy tapiru.

W koloryzacji zdecydowanie dominuje dziś wielowymiarowość i naturalne przejścia tonalne. Kolor ma wyglądać miękko i naturalnie, dlatego kontrasty stają się subtelniejsze, a przejścia między odcieniami – bardziej płynne.
W blondach od ubiegłego roku obserwujemy wyraźny zwrot w stronę cieplejszych tonacji, takich jak szampański blond.
W przypadku ciemniejszych kolorów nadal popularne pozostają odcienie z rodziny mokka, ale pojawiają się też głębokie brązy z delikatną nutą mahoniu, które budują efekt trójwymiaru i świetlistości.
W trendach pojawiają się również stonowane rudości tzw. cowboy copper – przygaszone, wielotonowe miedziane odcienie, inspirowane barwami zachodu słońca.

W koloryzacji zdecydowanie dominuje dziś wielowymiarowość i naturalne przejścia tonalne/Fot. Jacek Rybacki, mat. prasowe L’Oreal Professionnel
Zdecydowanie tak. Wiele klientek poszukuje dziś koloryzacji, która będzie wyglądała dobrze przez dłuższy czas i nie będzie wymagała częstych wizyt w salonie.
Jedną z technik odpowiadających na te potrzeby jest french blending. Polega ona na subtelnym wkomponowaniu jaśniejszych lub ciemniejszych pasm w naturalny kolor włosów, także już siwiejących, często z wykorzystaniem bardzo delikatnych rozjaśnień – tzw. baby lights. Dzięki temu powstaje naturalny melanż kolorów, który miękko się wypłukuje i nie tworzy wyraźnej linii odrostu. W praktyce oznacza to, że klientka może odwiedzać salon rzadziej, a fryzura wciąż wygląda estetycznie.

French blending polega na subtelnym wkomponowaniu jaśniejszych lub ciemniejszych pasm w naturalny kolor włosów, także już siwiejących/ fot. Jacek Rybarczyk, materiały prasowe L’Oreal Professionnel
Blond wciąż pozostaje jednym z najbardziej pożądanych kolorów, ale dziś równie ważna jak ładne rozjaśnienie jest kondycja włosów. Klientki oczekują efektu luksusowego: jasnego koloru, ale jednocześnie włosów, które są błyszczące, miękkie i wyraźnie zadbane. Dlatego coraz większą rolę odgrywa odpowiednia pielęgnacja zarówno w salonie, jak i w domu. O włosy dbamy już na poziomie koloryzacji – mamy do dyspozycji formuły wzbogacone składnikami pielęgnującymi, takimi jak kwas hialuronowy, gliceryna czy masło shea.
Wyświetl ten post na Instagramie
Przede wszystkim trzeba podkreślić, że w ostatnich latach zdecydowanie wzrosła świadomość konsumentek. Klientki coraz częściej interesują się składami produktów i pytają o technologie stosowane w pielęgnacji. A my mamy do dyspozycji zaawansowane produkty działające na poziomie molekularnym – składniki, które są w stanie wpłynąć na odbudowę włosa, poprawiać jego elastyczność i ograniczać zniszczenia. Jednocześnie pielęgnacja jest coraz bardziej spersonalizowana. Inaczej pracujemy z włosami blond, inaczej z włosami naturalnymi czy kręconymi.
Duże znaczenie mają technologie wspierające ochronę koloru i wzmocnienie włosa. Przykładem mogą być systemy oparte na kwasie ferulowym i cytrynowym, które wzmacniają włókno włosa i pomagają zatrzymać pigment wewnątrz struktury. Ma to szczególne znaczenie w przypadku włosów zniszczonych, które szybciej tracą kolor.
Ten obszar zdecydowanie zyskuje na znaczeniu, choć oczywiście w pierwszej kolejności najważniejsze są dla fryzjera podstawy – perfekcyjne strzyżenie i koloryzacja. Jednak coraz więcej fryzjerów rzeczywiście poszerza swoją wiedzę o elementy trychologii.
Choć trychologia jest odrębną dziedziną, podstawowa wiedza o skórze głowy pozwala fryzjerowi lepiej diagnozować potrzeby klienta i – w razie potrzeby – skierować go do specjalisty. Coraz częściej w usługach salonowych pojawiają się też zabiegi oczyszczające skórę głowy, które wpływają na złuszczanie się martwego naskórka, redukują przetłuszczanie, pobudzają krążenie oraz usuwają nadmiar sebum, kurz, czy resztki stylizacji.
Tak, ponieważ spójny system – obejmujący koloryzację, pielęgnację i stylizację – daje większą przewidywalność efektów i trwałość rezultatów. Produkty projektowane w ramach jednej technologii są ze sobą kompatybilne i wzajemnie się uzupełniają. Oczywiście możliwe jest łączenie różnych marek, ale wymaga to bardzo dobrej znajomości działania produktów i ich składów.
Wiele osób postrzega fryzjerstwo głównie przez pryzmat efektu końcowego widocznego w mediach społecznościowych. Tymczasem to nie jest prosty zawód i opiera się na wielu fundamentach, które nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka. Jednym z najważniejszych jest umiejętność diagnozy i konsultacji z klientką. To właśnie rozmowa pozwala dobrze zrozumieć oczekiwania i uniknąć wielu problemów w późniejszym etapie pracy.
Kluczowa jest rozmowa i zadawanie pytań. Fryzjer powinien wiedzieć, jakie produkty klientka stosuje w domu, czy wykonywała wcześniej koloryzacje, a nawet czy używała np. ziołowych wcierek, które mogą wpływać na efekt koloryzacji.
Warto także poprosić klientkę o inspiracje wizualne, bo często okazuje się, że inaczej rozumiemy np. określenia takie jak „chłodny blond”. Klientka pokazuje nam zdjęcie i okazuje się, że ma na myśli np. odcień beżowy a nie popielaty.
Dobra konsultacja oznacza też obserwację, uważność, analizę wielu elementów – struktury włosów, sposobu ich układania, nawyków stylizacyjnych czy nawet drobnych gestów, które wykonuje klientka. Często już podczas rozmowy można zauważyć, czy ktoś lubi włosy odsunięte od twarzy, czy raczej objętość i bardziej potarganą strukturę.
Na oba pytania odpowiedź brzmi: tak. I jest to oznaka profesjonalizmu. Jeśli fryzjer wie, że dana usługa może zniszczyć włosy lub nie jest możliwa do wykonania w bezpieczny sposób, powinien to jasno zakomunikować klientce i zaproponować alternatywne rozwiązanie. Dla profesjonalisty kondycja włosów zawsze jest na pierwszym miejscu.
Jeśli nie wie, jak wykonać usługę i nie są to wątpliwości, które może łatwo skonsultować i rozwiać, tylko naprawdę czuje się niepewnie, to znak, że powinien się doszkolić. Opinia niezadowolonej klientki będzie długo „procentować” – nie warto sobie tego robić.
Najważniejszy jest solidny fundament edukacyjny, a następnie praktyka i regularne szkolenia. Ważne jest zrozumienie, jak działa włos, jak reaguje na koloryzację czy stylizację i jakie procesy chemiczne zachodzą podczas zabiegów.
Fryzjerstwo to zawód, który wymaga ciągłego rozwoju. Trendy, technologie i produkty bardzo szybko się zmieniają, dlatego edukacja nie kończy się wraz z ukończeniem szkoły. Nawet fryzjerzy z wieloletnim doświadczeniem regularnie uczestniczy w szkoleniach, aby rozwijać swoje umiejętności i szukać nowych inspiracji.
Media społecznościowe mogą być źródłem inspiracji, ale nie powinny zastępować rzetelnej edukacji. Pokazują efekt końcowy, natomiast nie zawsze pokazują cały proces pracy – od konsultacji, przez diagnozę włosa, po dobór odpowiednich produktów i technik. Dlatego tak ważne jest łączenie inspiracji z praktyczną wiedzą zdobywaną podczas szkoleń i pracy w salonie.
TAGI
Przeczytaj także