Data publikacji: 21.08.2026
Trwają prace nad przyszłym podziałem kompetencji w branży beauty. Podczas kolejnego spotkania zespołu roboczego powołanego przy Ministerstwie Rozwoju, które odbyło się 7 sierpnia 2026 r., omawiano konkretne technologie i procedury oraz próbowano określić, które z nich mogłyby być wykonywane przez kosmetologów, które powinny pozostać w kompetencji lekarzy, a gdzie możliwy byłby model współpracy obu zawodów.
W Ministerstwie Rozwoju i Technologii trwają spotkania zespołu powołanego do wypracowania regulacji na rynku zabiegów estetycznych. W pracach uczestniczą praktycy, naukowcy, lekarze, kosmetolodzy oraz przedstawiciele wyższych uczelni kształcących kosmetologów, w tym eksperci reprezentujący Akademicką Radę Naukową.
Dyskusja nie dotyczy wyłącznie podziału kompetencji pomiędzy lekarzy i kosmetologów. Jej zakres jest znacznie szerszy – jednym z celów jest uporządkowanie zasad stosowania wyrobów medycznych na całym rynku zabiegów estetycznych, a więc również określenie, kto, przy jakich kwalifikacjach i na jakich warunkach może z nich korzystać.
W spotkaniach uczestniczą także przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia oraz Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL). Spotkania mają charakter konsultacyjny, a prace są nadal na etapie roboczym. Omawiane dokumenty i rozwiązania nie są projektem ustawy ani gotowym stanowiskiem administracji. W toku prac pojawia się wiele rozbieżności, które będą przedmiotem dalszych dyskusji.
Jednocześnie z rozmów coraz wyraźniej wyłaniają się problemy, które będą miały znaczenie dla przyszłych regulacji całego rynku.

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa
Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.
Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.
Tel: 506 224 225
Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
Jednym z podstawowych tematów pozostaje prawne określenie zawodu kosmetologa i jego kompetencji. W pracach przyjmowane jest założenie, że mówiąc o kosmetologu, należy mieć na myśli wyłącznie osobę posiadającą wyższe wykształcenie kosmetologiczne – co najmniej studia pierwszego stopnia.
Powraca również temat różnic pomiędzy programami kształcenia na poszczególnych uczelniach i potrzeby ich standaryzacji. Jest to istotne, ponieważ przyszły zakres kompetencji kosmetologów trudno będzie określić bez równoczesnego ustalenia, jakie kwalifikacje i umiejętności powinno gwarantować ukończenie studiów kosmetologicznych.
Ważnym elementem dyskusji jest również status kosmetologa jako profesjonalisty. Wykształconego kosmetologa nie można utożsamiać z osobą bez przygotowania zawodowego. Jednocześnie uznanie kosmetologa za profesjonalistę nie oznacza automatycznie prawa do posługiwania się każdym wyrobem medycznym. Zakres kompetencji profesjonalnego użytkownika może być różny w zależności od rodzaju procedury i urządzenia. Taki podział kompetencji występuje również w zawodach medycznych.
Podczas spotkania, które odbyło się 7 sierpnia br., kontynuowano omawianie listy procedur i technologii oraz zasad, według których mogłyby one zostać przypisane lekarzom lub kosmetologom, ewentualnie dopuszczone do wykonywania przez kosmetologów we współpracy z lekarzem.
Jednym z rozważanych kryteriów jest poziom ryzyka związany z daną procedurą i możliwymi powikłaniami. Pod uwagę miałyby być brane m.in. częstość ich występowania, ciężkość, odwracalność oraz czas, w którym konieczna może być reakcja. Szczególne znaczenie mają sytuacje, w których ewentualne powikłanie wymaga natychmiastowej interwencji lekarskiej.
Wokół tego kryterium również pojawiają się jednak rozbieżności. Jednym z problemów jest to, na jakich danych należałoby oprzeć ocenę częstości powikłań i na ile dostępne dane pozwalają wiarygodnie oceniać ryzyko poszczególnych procedur.

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty
Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.
Zobacz ofertęBardzo ważny wniosek dotyczy również instrukcji używania urządzenia i zapisów, które wprowadza do niej producent, o czym już informowaliśmy. Czytaj: Regulacja kompetencji w estetyce. Unijne przepisy MDR wyznaczają ramy dla nowych przepisów [Kosmetolodzy w Ministerstwie Rozwoju]
Przyszłe polskie przepisy nie będą funkcjonowały w oderwaniu od unijnych zasad dotyczących wyrobów medycznych. Jeżeli producent przewidział urządzenie wyłącznie dla określonej grupy użytkowników, tego ograniczenia nie można pominąć.
Jeśli więc w instrukcji producent określi, że danego wyrobu może używać wyłącznie lekarz, osoba nieposiadająca takich kwalifikacji nie będzie mogła z niego korzystać – niezależnie od tego, jak zostaną określone kompetencje poszczególnych grup zawodowych w przepisach krajowych.
Natomiast, gdy producent określa użytkownika szerzej jako „professional user” – profesjonalnego użytkownika, wówczas znaczenia nabiera odpowiedź na pytanie, kogo polskie prawo będzie uznawało za profesjonalistę w kontekście konkretnej procedury i określonego rodzaju wyrobu. Obecnie pod uwagę brani są wyłącznie kosmetolodzy z dyplomem wyższej uczelni. To istotna informacja dla wszystkich, którzy myślą o przyszłości i rozwoju swojej kariery w tym zawodzie. Jeżeli regulacje wejdą w życie – wyższe wykształcenie może być niezbędne do wykonywania wielu procedur zabiegowych.
Jeżeli dojdzie do poważnego incydentu, a okaże się, że urządzenia używała osoba, która nie spełniała wymagań określonych przez producenta, może mieć to istotne znaczenie przy ustalaniu odpowiedzialności za jego skutki. Obowiązek przestrzegania instrukcji dotyczy wszystkich podmiotów wykorzystujących wyroby medyczne do celów działalności gospodarczej.

Przyszły podział kompetencji na rynku usług estetycznych nie musi w każdym przypadku sprowadzać się do prostego wyboru: „lekarz albo kosmetolog”. Przy niektórych procedurach analizowany jest model, w którym lekarz dokonuje rozpoznania i kwalifikacji, natomiast samą procedurę może wykonać współpracujący z nim kosmetolog.
Na obecnym etapie dyskusja często wraca do granicy pomiędzy leczeniem choroby a działaniem kosmetologicznym lub estetycznym. Przykładem może być laser przeznaczony do leczenia trądziku. Jeżeli procedura służy leczeniu konkretnej choroby i wymaga wcześniejszego rozpoznania, pojawia się argument za kwalifikacją lekarską. Jednocześnie dyskutowane jest, czy po takiej kwalifikacji samo wykonanie procedury mogłoby zostać powierzone kosmetologowi.
Taki model rodzi jednak kolejne pytania. Do rozstrzygnięcia pozostaje, czym prawnie miałby być nadzór lekarza, jak bliska musiałaby być współpraca obu specjalistów i jak miałaby wyglądać odpowiedzialność za ewentualne powikłania.
Kolejnym problemem jest poziom szczegółowości przyszłych regulacji. W toku prac pojawiły się wątpliwości, czy przepisy powinny wskazywać konkretne technologie i ich parametry, czy raczej określać rodzaje procedur oraz zasady ich wykonywania.
Zbyt szczegółowe regulacje mogą szybko tracić aktualność wraz z rozwojem technologii i pojawianiem się nowych urządzeń.
Obecne spotkania prowadzone przez Ministerstwo Rozwoju mają charakter konsultacyjny i roboczy. Służą wypracowaniu materiału, zidentyfikowaniu obszarów, w których możliwe jest porozumienie, oraz tych, które wymagają dalszej dyskusji, a w rezultacie dojściu do konsensusu.
Na każdym etapie widać, jak wiele kwestii pozostaje do rozstrzygnięcia. Są to m.in. definicja zawodu kosmetologa i standard jego wykształcenia, pojęcie profesjonalnego użytkownika, znaczenie instrukcji producenta, kryteria oceny ryzyka procedur, granica pomiędzy leczeniem a działaniem estetycznym, ewentualny model kwalifikacji i nadzoru lekarskiego oraz poziom szczegółowości przyszłych regulacji.
Kolejne rozmowy mają służyć dalszemu omawianiu poszczególnych procedur i wyłonieniu obszarów, w których stanowiska uczestników pozostają rozbieżne.
TAGI
Przeczytaj także