Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 09.12.2025
Polskie Towarzystwo Dermatologiczne opublikowało stanowisko, w którym podkreśla, że diagnostyka i leczenie chorób skóry głowy oraz łysienia należą wyłącznie do kompetencji lekarzy. Dokument wywołał ożywioną dyskusję w mediach społecznościowych, w której trycholodzy przede wszystkim akcentują swoją rolę we współpracy z dermatologami i holistyczne podejście do pacjenta.
W mediach społecznościowych został opublikowany oficjalny dokument – Stanowisko Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego w sprawie diagnostyki i leczenia chorób przebiegających z nadmiernym wypadaniem włosów. Pismo udostępniła prof. Lidia Rudnicka, kierownik Katedry i Kliniki Dermatologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i honorowa przewodnicząca PTD.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
W piśmie tym czytamy, że rozpoznawanie i leczenie nadmiernego wypadania włosów (łysienia) oraz chorób skóry głowy wymaga specjalistycznej wiedzy lekarskiej i procedury podejmowane w procesie diagnostycznym mogą być bezpiecznie wykonywane wyłącznie przez lekarzy, zwłaszcza dermatologów.
PTD zwraca uwagę, że terapie stosowane w leczeniu łysienia często wymagają farmakoterapii lub rozbudowanych procedur zabiegowych, a w przypadku podejrzenia chorób ogólnoustrojowych konieczna jest również współpraca z innymi specjalistami. Ostrzega, że podejmowanie takich działań przez osoby bez wykształcenia medycznego stanowi realne zagrożenie dla zdrowia pacjentów, prowadzi do opóźnionych diagnoz i utrudnia wdrożenie właściwego leczenia.

W komentarzach do opublikowanego pisma wypowiedziała się prywatnie Alicja Gondek-Urtnowska, która jest prezesem Polskiego Stowarzyszenia Trychologów. Podkreśliła, że pomiędzy lekarzami a trychologami jest współpraca i wspólnie prowadzą terapie:
Od prawie 10 lat zajmuje się trychologią. Klienci, którzy trafiają do naszych gabinetów to osoby, które zazwyczaj są już po konsultacji dermatologicznej i po lub w trakcie leczenia. Większość klientów, którzy trafiają do mnie po diagnozę, odsyłam do lekarza i potem najczęściej prowadzimy wspólne terapie.
Dodała również, że kluczem do najlepszej opieki nad pacjentem jest dialog i współpraca, a nie atak:
Częściowo rozumiem niepokój środowiska dermatologów, jednak problem nie jest jedynie po naszej stronie. Brakuje lekarzy dermatologów z wiedzą na temat trychologii. Problemy często są bagatelizowane i traktowane jako mało istotne. Marzę o tym, aby zaczęto z nami rozmawiać, a nie tylko atakować.
W stonowany sposób odniosła się do tych słów prof. Rudnicka:
Intencją tego dokumentu nie jest atakowanie kogokolwiek, ale przypomnienie dość oczywistych faktów medycznych i prawnych. Podzielam Pani pogląd, że wydolność systemu ochrony zdrowia jest niewystarczająca.

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty
Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.
Zobacz ofertę
Komentarze innych lekarzy uczestniczących w dyskusji nie były jednak tak wyważone:
Szanowna Pani, wiedza na temat trychologii w Państwa zakresie jest wiedzą kosmetyczną, przypominam, iż nie posiadacie Państwo kompetencji, a tym bardziej wiedzy w zakresie dermatologii, a trychologia jest częścią dermatologii w zakresie specjalizacji medycznej. Proszę nie pisać głupot, że dermatolog nie ma wiedzy trychologicznej, gdyż to obraża nasze kompetencje, sztucznie stworzony zawód jest kosmetyczny, a nie medyczny, i nie stawiajcie się wyżej od lekarzy, bo to po prostu jest śmieszne.
Trycholodzy w swoich wypowiedziach podkreślali natomiast, że nie kwestionują roli lekarza w leczeniu, chcą współpracy, nie konfliktu. Wielu z nich działa odpowiedzialnie – odsyłają klientów do specjalistów, bo patrzą na problem szeroko, wiedzą, że choroby skóry głowy i włosów mogą mieć różne podłoże. Chcą więc dialogu i wzajemnego szacunku:
Leczenie oczywiście tak dla lekarzy, żaden trycholog tego nie kwestionował i nie kwestionuje. Trycholog to pielęgnacja skóry głowy i zabiegi poprawiające wzrost włosów po wcześniejszej trichoskopii.
I taką współpracę z dermatologiem ma już niejeden trycholog.
Pragnę zauważyć, że trycholog nie współpracuje tylko z dermatologiem, lecz z endokrynologami, ginekologiem, psychologiem, dietetykiem, hematologiem, hepatologiem, reumatologiem itp. Wszak włosy to markery naszego zdrowia i potrzeba holistycznego podejścia i wiedzy żeby pokierować klienta do odpowiedniego lekarza, który zajmie się leczeniem. Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni i tylko współpraca, rozmowa, pozwoli nam, aby nasz klient, Wasz pacjent, czuł się zaopiekowany.
Przyznali, że czują się deprecjonowani, mimo że są dobrze wykształceni i wykonują wartościową pracę:
Problem w tym, że wielu klientów trafia do nas od lekarzy, którzy nie potrafią pomóc (…). Moje pytanie brzmi, dlaczego na Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Medicum wykładana jest trychologia kosmetyczna lub na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym – trychologia kliniczna?
Dlaczego lekarze wykładają nam przedmioty medyczne? Studiowałam 5 lat kosmetologię, na której było wiele przedmiotów medycznych i rok studiów podyplomowych z trychologii – to łącznie 6 lat, a teraz umniejsza się nam. Jest to bardzo nie w porządku.
Alicja Gondek-Urtnowska, prezes Prezes Polskiego Stowarzyszenia Trychologów, z którą się skontaktowaliśmy, udzieliła nam obszernego wywiadu na temat rozwoju trychologii, kształcenia trychologów, samoregulacji zawodu trychologa oraz coraz większego zapotrzebowania na specjalistów w zakresie chorób skóry i włosów oraz prawidłowej, holistycznej pielęgnacji. Podkreśliła, że jest zwolenniczką współpracy lekarzy z trychologami, co – w jej opinii – ma obecnie miejsce i powinno być kontynuowane dla dobra pacjentów. Rozmowa wkrótce ukaże się na portalu.
TAGI
Przeczytaj także