FIGO o ginekologii estetycznej: sygnał do porządkowania rynku medycyny estetycznej

Data publikacji: 13.08.2025

Międzynarodowa Federacja Ginekologii i Położnictwa (FIGO) opublikowała stanowisko dotyczące tzw. estetycznej chirurgii narządów płciowych. Wskazała w nim na nieetyczne procedury, w których wykonywane są zabiegi wyłącznie ze względów estetycznych. FIGO podkreśla, że lekarze powinni unikać takich procedur, a rynek wymaga wyraźnego oddzielenia działań medycznie uzasadnionych od tych, które są efektem presji kulturowej czy marketingowej. Publikacja wzbudziła gorącą dyskusję i spory wśród samych lekarzy, i stała się początkiem rozmów o konieczności uregulowania rynku tzw. medycyny estetycznej.

W czerwcu 2025 r. na łamach International Journal of Gynecology & Obstetrics Międzynarodowa Federacja Ginekologii i Położnictwa (FIGO) opublikowała stanowisko dotyczące tzw. estetycznej chirurgii narządów płciowych. 

Organizacja podkreśla, że zabiegi wykonywane wyłącznie ze względów estetycznych, u pacjentek bez zaburzeń anatomicznych lub funkcjonalnych, nie mają wskazań medycznych, a ich bezpieczeństwo i skuteczność nie zostały potwierdzone w solidnych badaniach klinicznych. FIGO ostrzega też przed presją społeczną i marketingową, która może wpływać na decyzje pacjentek, i wzywa do rzetelnego informowania kobiet o ryzykach oraz o tym, że różnorodność anatomiczna ciała i narządów płciowych kobiet jest naturalna.

Stanowisko FIGO może okazać się ważnym punktem zwrotnym w debacie o granicach ginekologii estetycznej i rekonstrukcyjnej. Organizacja – zrzeszająca towarzystwa ginekologiczne z ponad 130 krajów – jasno określiła, że procedury wykonywane wyłącznie ze względów estetycznych, u pacjentek bez zaburzeń anatomicznych lub funkcjonalnych, nie mają wskazań medycznych i niosą ryzyko.

FIGO wymienia wprost zabiegi, których dotyczy stanowisko, m.in. labioplastykę, redukcję napletka łechtaczki, hymenoplastykę, powiększanie warg sromowych większych, waginoplastykę czy tzw. „wzmocnienie punktu G”. W ocenie organizacji, aby mogły być one etycznie akceptowalne, musiałyby zostać spełnione wszystkie cztery warunki: 

  • Pacjentka rozumie, że zabieg nie jest medycznie konieczny,
  • Istnieją dowody naukowe o jego bezpieczeństwie i skuteczności,
  • Ryzyko i powikłania są ograniczone do minimum,
  • Pacjentka wyraża świadomą, dobrowolną zgodę.

Jednak, jak zauważa organizacja, drugi warunek nie jest spełniony, ze względu na brak wystarczających danych klinicznych, co prowadzi do wniosku, że takie procedury nie są etycznie dopuszczalne.

Przeczytaj także

W dokumencie zwrócono uwagę na ryzyko infekcji po zabiegach, zmian w odczuwaniu bodźców seksualnych, niezadowolenia z efektu, a także na presję społeczną, która może podważać autonomię decyzji pacjentki. FIGO podkreśla również konieczność szczególnej ochrony nastolatek (uniknie zabiegów u osób nieletnich, chyba że są one gruntownie uzasadnione medycznie) oraz uczciwości w marketingu, aby nie kreować „problemów” tam, gdzie występuje naturalna różnorodność anatomiczna.

W polskim środowisku stanowisko FIGO spotkało się zarówno z poparciem, jak i krytyką. Wszyscy jednak zgadzają się, że pacjentka musi mieć dostęp do rzetelnej informacji, a decyzje powinny być podejmowane w oparciu o fakty, nie mity.  

Międzynarodowy punkt widzenia kontra polska praktyka

W dokumencie FIGO ton jest wręcz restrykcyjny. Organizacja uznaje, że w przypadku zabiegów wykonywanych wyłącznie w celach estetycznych, bez medycznej potrzeby, nie są obecnie spełnione warunki etycznej dopuszczalności – głównie z powodu braku solidnych dowodów klinicznych. FIGO podkreśla, że lekarze powinni unikać takich procedur, a rynek wymaga wyraźnego oddzielenia działań medycznie uzasadnionych od tych, które są efektem presji kulturowej czy marketingowej.

Polskie Towarzystwo Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej (PTGEiR) w dużej mierze zgadza się z potrzebą rzetelnego informowania pacjentek, edukacji o naturalnej różnorodności anatomicznej i przeciwdziałania namawianiu do zabiegów. Jednocześnie jednak sprzeciwia się „wrzucaniu wszystkich procedur do jednego worka”. Towarzystwo podkreśla, że ginekologia estetyczna i regeneracyjna to nie tylko zabiegi kosmetyczne, ale również procedury mające realny wpływ na zdrowie i jakość życia,  takie jak leczenie bólu, suchości pochwy, nietrzymania moczu, dyskomfortu po porodzie czy urazów krocza.

W debacie pojawiły się też głosy indywidualnych lekarzy. Prof. Artur Ludwin kierownik Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM napisał w mediach społecznościowych (@prof_ludwin), że w pełni popiera stanowisko FIGO, które zostało wydane w  trosce o zdrowie kobiet i ochronę przed praktykami uznanymi za nieetyczne względem kobiet: 

Jeśli coś, czyli procedury ginekologii estetycznej, jest uznane przez najważniejszą światową organizację ginekologów i położników, a wśród nich uczonych w zakresie zdrowia kobiet za niewłaściwe etycznie, to należy rozważyć wprowadzenie odpowiedniego europejskiego i polskiego ustawodawstwa regulującego przeprowadzanie tych procedur na zasadach etycznych i odpowiednich regulacji zakazujących ich przeprowadzania na zasadach nieetycznych. 

Jedno jest pewne, żaden ginekolog-położnik nie ma prawa zalecać kobiecie genitalnej chirurgii kosmetycznej. FIGO mówi jasno – nieetycznym jest ich przeprowadzanie przez ginekologów-położników. Dla Was drogie Panie, mogę poradzić jedno – jeśli jakikolwiek ginekolog lub ginekolożka poleci Wam taką procedurę, to pewnością nie w trosce o Was”.

Zarabiaj nawet 10.000 zł rocznie więcej z Kartą Członkowską Beauty Razem

Karta Członkowska
Beauty Razem

to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.

Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Anna Kowalska

NR: 123456
Ważna do: 13.01.2026
Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Wpis profesora wywołał ożywioną i ostrą dyskusję – pojawiły się zarówno głosy poparcia, jak i sprzeciwu. 

Zgadzam się, do operacji powinni kwalifikować się wyłącznie nieliczni pacjenci z anatomicznymi odchyleniami, które realnie powodują fizyczny dyskomfort lub zaburzenia funkcji. Większość zabiegów tzw. ginekologii estetycznej opiera się na patologizacji fizjologii, co może wtórnie prowadzić do zaburzeń obrazu ciała i lęków zdrowotnych. Medycyna nie powinna wzmacniać kompleksów, lecz wspierać zdrowe postrzeganie ciała – napisał Andrzej Maletka, lekarz ginekolog, specjalista położnictwa.   

Z kolei ginekolog dr n. med. Rafał Kuźlik określił  o stanowisko „bzdurną i nieetyczną postawą”: „Próba dewaluacji zabiegów często ratujących normalne życie pacjentek jest zbrodnią (..). Czy 25-łatce po dwóch porodach naturalnych, której pochwa jest szerokości pięści odmówiłby Pan operacji plastycznej? Czy kobiecie z tak dużym przerostem sromu, który uniemożliwia jej jazdę na rowerze, a psychicznie stanowi barierę do relacji intymnych należy odmówić zabiegu? To byłoby właśnie nieetyczne“.

„Doktorze zapraszam do ratowania tych kobiet w szpitalu w ramach kontraktu z NFZ, tak jak robi to wielu lekarzy, w swojej codziennej pracy. Przecież na to jest refundacja, może Pan pomóc. FIGO odnosi się do procedur, które są wykonywane w ramach c genitalnej chirurgii kosmetycznej bez wskazań i bez potwierdzonego bezpieczeństwa i efektywności” – odpowiedział prof. Ludwin.  

W dalszej dyskusji wskazał, że FIGO za niewłaściwie etyczne uznaje choćby  sugerowanie młodym kobietom, że mają przerost warg sromowych i powinny wykonać zabieg, lub ciemny odbyt, który należy wybielić.

Przeczytaj także

Czy rynek medycyny estetycznej zaczyna się sam regulować?

Tak jednoznaczny głos największej organizacji ginekologiczno-położniczej na świecie jest sygnałem, że rynek tzw. medycyny estetycznej wymaga nie tylko refleksji, ale i jasnych zasad. Choć sektor jest bardzo zróżnicowany, w przestrzeni publicznej często wszystkie procedury – od prostych zabiegów pielęgnacyjnych po inwazyjne operacje chirurgiczne – wrzucane są do jednego worka. Tymczasem różnią się one zakresem ryzyka, wymaganymi kwalifikacjami oraz potencjalnymi skutkami zdrowotnymi.

Stanowisko FIGO to także wyraźne przypomnienie, że w estetyce – nie tylko ginekologicznej – granica między poprawą wyglądu a ingerencją w zdrowie jest cienka i wymaga czujności zarówno lekarzy, jak i całego sektora.

Dla branży medycyny estetycznej, w której coraz częściej spotykają się drogi lekarzy, pielęgniarek, kosmetologów i kosmetyczek, może to oznaczać szansę na wypracowanie wspólnego kodeksu dobrych praktyk. Takiego, który ochroni pacjentki przed nadużyciami, a jednocześnie pozwoli wykonywać procedury o potwierdzonej skuteczności i realnych korzyściach zdrowotnych.

TAGI

Katarzyna Bochner

Katarzyna Bochner

Dziennikarka, redaktorka. Od ponad 20 lat zajmująca się branżowymi publikacjami na temat sektora kosmetycznego i beauty.

  • Albumy muzyczne bez opłat Beauty Razem

    Pakiet 15 albumów

    999,00  z VAT

    Wszystkie albumy w specjalnej cenie

    Dodaj do koszyka
    album-art
    Sorry, no results.
    Please try another keyword
  • Beauty Music - Disco Set Pakiet

    Disco Set

    249,00  z VAT

    Energiczne disco pełne życia

    Dodaj do koszyka
    album-art
    Sorry, no results.
    Please try another keyword
  • Beauty Music - Massage Set

    Massage Set

    249,00  z VAT

    Relaksacyjna muzyka do masażu

    Dodaj do koszyka
    album-art
    Sorry, no results.
    Please try another keyword
  • Magia Świąt - Muzyka Świąteczna

    Magia Świąt – Muzyka Świąteczna

    149,00  z VAT

    Pobierz za darmo i cieszmy się magią świąt!

    Dodaj do koszyka
    album-art
    Sorry, no results.
    Please try another keyword

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

Coś poszło nie tak. Spróbuj raz jeszcze.
Dziękujemy za zapis. Jesteśmy w kontakcie!
0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty