UOKiK kwestionuje „zielone” oznaczenia kosmetyków Garnier i stawia zarzuty L’Oréal Polska 

Data publikacji: 16.09.2026

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podważył sposób, w jaki L’Oréal Polska informowała o właściwościach środowiskowych kosmetyków marki Garnier, stawiając spółce zarzut naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Spółce grozi kara do 10 proc. obrotu.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zakwestionował komunikację L’Oréal Polska dotyczącą właściwości środowiskowych kosmetyków Garnier i postawił spółce zarzut naruszania zbiorowych interesów konsumentów. 

Przekazy o ekologiczności powinny być jasne i rzetelne. Jeśli sugerują więcej, niż wynika z cech produktu, mogą być greenwashingiem, czyli przedstawianiem produktu lub działalności firmy jako bardziej przyjaznych środowisku, niż są w rzeczywistości. Wprowadzają więc konsumentów w błąd i tego właśnie dotyczy zarzut UOKiK. 

Zarabiaj nawet 10.000 zł rocznie więcej z Kartą Członkowską Beauty Razem

Karta Członkowska
Beauty Razem

to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.

Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Anna Kowalska

NR: 123456
Ważna do: 17.10.2026
Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Zielony system – o czym informował?

Ocena od A do E, zielone grafiki i ekologiczne hasła – tak konsumenci byli informowani o wpływie kosmetyków Garnier na środowisko. Nie wiedzieli jednak, że kosmetyki porównywano tylko z produktami grupy L’Oréal, a oceny nie oznaczały spełnienia obiektywnych kryteriów środowiskowych. 

Opracowany przez grupę L’Oréal „Zielony System Znakowania Produktów” (Product Impact Labelling – PIL) był stosowany na stronie internetowej marki Garnier od sierpnia 2021 r. do czerwca 2025 r., wtedy na skutek postępowania prowadzonego przez UOKiK spółka zaniechała tej praktyki.

System miał pomagać konsumentom ocenić i porównać wpływ kosmetyków na środowisko w skali od A do E. Spółka informowała, że oceny uwzględniają m.in. pozyskanie surowców, produkcję i transport, użytkowanie i utylizację opakowań. Litera A oznaczała produkt „najlepszy w swojej klasie pod względem wpływu na środowisko i społeczności”. Oceny uzupełniały zielone grafiki i hasła takie jak „Wybieraj zrównoważone produkty!”.

Odniesienie do swoich produktów a nie do rynku 

Konsumenci nie byli jednak jasno informowani o tym, że kosmetyki porównywano wyłącznie z innymi produktami grupy L’Oréal, a nie z szerszą ofertą rynkową. Aby dostać lepszą ocenę, produkt musiał wypaść lepiej na ich tle, a nie osiągnąć określony poziom wpływu na środowisko. Spółka podkreślała udział ekspertów w tworzeniu systemu, jego naukowe podstawy, liczne czynniki uwzględniane w ocenie czy zewnętrzną weryfikację danych. Nie przekładało się to jednak na z góry określone kryteria środowiskowe przypisane poszczególnym ocenom.

Taki sposób prezentacji mógł sprawiać wrażenie, że przyznana litera A czy B oznacza produkt dobry lub neutralny dla środowiska. Tymczasem ocena pokazywała, że w porównaniu z innymi produktami L’Oréal kosmetyk Garnier wypada lepiej. Nie informowała o spełnieniu obiektywnych kryteriów środowiskowych.

– Jeśli chcemy ograniczać swój wpływ na środowisko, musimy wiedzieć, co naprawdę oznacza zielona ocena produktu. Kryteria muszą być czytelne, tak aby było wiadomo, co dokładnie kryje się za cyfrą, literą czy gwiazdkami. Firmy nie powinny wykorzystywać proekologicznych postaw konsumentów do tworzenia przekazu, który może wprowadzać ich w błąd – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Wytyczne Komisji Europejskiej z 2021 r. do dyrektywy 2005/29/WE o nieuczciwych praktykach handlowych mówią, że deklaracje dotyczące wpływu produktów na środowisko powinny być prawdziwe, jasne, konkretne, dokładne i jednoznaczne, tak aby nie wprowadzały w błąd. Konsument nie musi wiedzieć, co oznaczają prywatne systemy oznakowania – to przedsiębiorca powinien jasno wyjaśnić, na jakich zasadach działają i co wynika z przyznanej oceny.

Zdaniem Prezesa UOKiK, komunikacja marketingowa L’Oréal Polska mogła prowadzić do błędnych wniosków i wpływać na decyzje zakupowe konsumentów. Jeśli zarzut się potwierdzi, spółce grozi kara do 10 proc. obrotu. To kolejne działania Prezesa UOKiK dotyczące greenwashingu. Wcześniej zarzuty usłyszały Allegro, DHL, DPD, InPost oraz Bolt, Tchibo i Zara. Prezes UOKiK przedstawił także swoje stanowisko w sprawie greenwashingu przed sądem z powództwa Fundacji ClientEarth przeciwko Nestlé Polska. Spór dotyczy oznaczeń i reklamy wody Nałęczowianka.

Zgodnie z najnowszym badaniem Consumer Conditions Survey 54 proc. polskich konsumentów uznaje za wiarygodne większość deklaracji dotyczących wpływu towarów i usług na środowisko. Średnia dla UE wynosi 50 proc. Działania marketingowe producentów wprost przekładają się więc na markę, produkty, sprzedaż i wizerunek. I dlatego podlegają kontroli takich instytucji, jak UOKiK.   

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty