Data publikacji: 11.08.2026
Medycyna estetyczna to po prostu wyższa kosmetologia. Apeluję do lekarzy medycyny estetycznej: przestańcie myśleć, że jesteście bogami, jesteście po prostu lepiej wykształconymi kosmetologami – mówi Krzysztof Gojdź, w najnowszym wywiadzie, którego udzielił redakcji Medonetu.
Krzysztof (Chris) Gojdź, lekarz medycyny estetycznej i celebryta, w najnowszym wywiadzie, którego udzielił redakcji Medonetu opowiada o swoim zawodowym życiu, ścieżce kariery, inwestycjach w kliniki oraz o wypaleniu zawodowym. Po raz kolejny odnosi się także do kompetencji lekarzy medycyny estetycznej i kosmetologów.
Odpowiadając na pytanie dziennikarki o licencję na wykonywanie zabiegów w USA stwierdza, że nigdy nie chciał nostryfikować dyplomu.
Nie miałem takiej potrzeby i chęci, bo uważam, że nie zajmuję się prawdziwą medycyną. W Stanach nie funkcjonuje nawet nazwa estetic medicine, tylko cosmetic medicine. To, że w Polsce kosmetolodzy opanowali ten rynek, to jest normalne
– mówi.
Apeluję do lekarzy medycyny estetycznej: przestańcie myśleć, że jesteście bogami, jesteście po prostu lepiej wykształconymi kosmetologami. Chociaż zdarza się, że kosmetolog, który uczy się pięć lat o skórze, ma często większą wiedzę niż lekarz medycyny czy stomatologii, który jest po kursie medycyny estetycznej
– stwierdza.
Dodaje, że nigdy nie tytułował się w Stanach Zjednoczonych lekarzem.
Wszędzie podkreślałem, że jestem skincare specialist. Udzielałem konsultacji, planowałem zabiegi, niektóre, owszem, wykonywałem, ale w każdej notce biograficznej podkreślałem, że licencję lekarza mam w Polsce i Unii Europejskiej. Nie mam sobie nic do zarzucenia
– podsumowuje.
Przeczytaj cały wywiad: Gojdź sprzedaje kliniki w USA. „Uważam, że nie zajmuję się prawdziwą medycyną”
To kolejna rozmowa, w której Krzysztof Gojdź wypowiada się pozytywnie o kompetencjach kosmetologów. W podcaście Żurnalisty mówił, że kosmetolożki po studiach magisterskich są tak dobrze wykształcone, że mogą zajmować się medycyną estetyczną. Zaznaczył jednak , że nie popiera wykonywania zabiegów estetycznych przez kosmetyczki, które „nie znają anatomii twarzy i przeginają z pewnymi zabiegami”.
Porównał przygotowanie kosmetologów i lekarzy w tej dziedzinie. Stwierdził, że lekarze często zaczynają wykonywać zabiegi estetyczne, bo nie dostali się na żadną specjalizację i nie wiedzą, jak zbudować swoją karierę zawodową:
TAGI
Przeczytaj także