Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 05.02.2026
Państwowa Inspekcja Sanitarna nie kontroluje uprawnień osób wykonujących zabiegi w branży beauty, jednak w przypadku podejrzenia, że czynności są realizowane w sposób nieuprawniony, ma obowiązek zawiadomić policję. Jak podkreśla w wypowiedzi dla redakcji Medonet dr n. med. Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny, rola Sanepidu ogranicza się do nadzoru nad warunkami sanitarno-higienicznymi, a brak szczegółowych regulacji dotyczących funkcjonowania gabinetów beauty utrudnia systemowe kontrole.
Państwowa Inspekcja Sanitarna nie zajmuje się kontrolą uprawnień osób wykonujących zabiegi naruszające ciągłość tkanek – jej rola ogranicza się do nadzoru nad warunkami sanitarno-higienicznymi, w jakich takie usługi są realizowane. Jak podkreśla w rozmowie z redakcją Medonet dr n. med. Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny, kwestie dotyczące tego, kto i jakie procedury może wykonywać, nie należą do kompetencji Sanepidu.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Inspekcja Sanitarna nie kontroluje uprawnień osób wykonujących czynności związanych z naruszeniem ciągłości tkanek, my kontrolujemy warunki sanitarno-higieniczne, w których to jest realizowane. Dla nas na pewno określenie czy dookreślenie, kto może, jaką procedurę wykonać, byłoby ważne, gdybyśmy podejmowali w tym zakresie jakąś kontrolę. Ale my się głównie koncentrujemy na tym, w jakich warunkach są te usługi realizowane
– mówi Medonetowi dr Grzesiowski komentując komunikat wydany przez Ministerstwo Zdrowia w sprawie wykonywania procedur medycyny estetyczno-naprawczej.
Szef GIS zaznacza jednak, że w sytuacji, gdy podczas kontroli pojawi się podejrzenie wykonywania usług w sposób nieuprawniony, Inspekcja Sanitarna ma obowiązek zawiadomić odpowiednie organy.
Jeśli uznamy, że wykładnia Ministerstwa Zdrowia jest źródłem prawa, a w czasie kontroli będziemy mieli podejrzenie, że ktoś wykonuje w sposób nieuprawniony jakieś usługi, to musimy to zgłosić na policję. Wtedy będzie postępowanie w zakresie prawa karnego – jeżeli uznajemy, że dana czynność nie może być wykonywana przez kogoś, na przykład stwierdzamy, że znachor podaje penicylinę, musimy zameldować o tym policji, że ktoś podaje komuś zastrzyki, a nie jest do tego uprawniony.

Sanepid, kontrola zabiegi iniekcyjne w salonie kosmetycznym, list do Beauty Razem

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty
Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.
Zobacz ofertęJednocześnie dr Grzesiowski podkreśla, że Sanepid nie jest instytucją właściwą do weryfikowania kwalifikacji osób pracujących w branży beauty.
Ale nie jesteśmy tą służbą, która kontroluje uprawnienia do wykonywania czynności w branży beauty. Tym się powinien zajmować, jeżeli to są lekarze, rzecznik praw pacjenta, Izby Lekarskie czy NFZ, a jeśli robi to pielęgniarka, to dodatkowo Izby Pielęgniarskie. Głównym zadaniem Inspekcji Sanitarnej jest kontrola przestrzegania odpowiednich warunków sanitarnych i higienicznych, w których wykonywane są te usługi. A jeżeli przy okazji tej kontroli okaże się, że ktoś w sposób nieuprawniony wykonuje te działania, musimy powiadomić odpowiednie służby
– podkreśla.
Jak dodaje szef GIS, obecnie Inspekcja Sanitarna nie dysponuje narzędziami prawnymi do prowadzenia planowych kontroli gabinetów beauty w szerszym zakresie.
My nie kontrolujemy uprawnień osób do wykonywania czynności medycznych czy kosmetycznych. To nie jest nasz obszar odpowiedzialności, jeśli podczas kontroli inspektorzy będą mieli podejrzenia, że ktoś nieuprawniony je wykonuje, będą musieli przekazać te informacje odpowiednim organom. Dziś de facto nie mamy narzędzi prawnych do planowych kontroli wyposażenia i funkcjonowania gabinetów beauty, możemy takie kontrole realizować tylko w zakresie związanym z czynnościami naruszenia ciągłości tkanek, gdzie są określone ustawowe obowiązki osób je wykonujących, czyli jeśli ktoś robi manicure czy zakłada kolczyki, możemy sprawdzać np. sterylność sprzętu.
Dodatkowo wskazuje na konsekwencje braku rozporządzenia sanitarnego:
Nie ma przepisów, które by regulowały, jak ma być zorganizowany i wyposażony gabinet beauty. Jeśli dostaniemy skargę od pacjentki, że widziała brudne narzędzia podczas wykonywania usługi, to przeprowadzamy kontrolę interwencyjną i wtedy sprawdzamy warunki w gabinecie. Natomiast nie ma przepisów, które regulują w Polsce, jak w branży beauty ma wyglądać gabinet, jakie ma mieć procedury, jakie mają mieć zasady higieny i tak dalej. To nie jest dookreślone
– zaznacza.
TAGI
Przeczytaj także