Wojna o włos: dermatolodzy kontra trycholodzy – nikt nie zyska, straci pacjent

Data publikacji: 12.12.2025

Polskie Towarzystwo Dermatologiczne (PTD) wydało oświadczenie, które wstrząsnęło branżą. Czytamy w nim: „Diagnostyka i leczenie nadmiernego wypadania włosów należą wyłącznie do kompetencji lekarzy”. W kontekście projektowanej ustawy potocznie zwanej „Lex Szarlatan” może to brzmieć, jak wyrok na gabinety trychologiczne. Tymczasem trycholog nie jest konkurencją dla dermatologa – jest sitem diagnostycznym. To trycholog, często jako pierwszy, mówi: „Te zmiany wyglądają niepokojąco, proszę natychmiast udać się do lekarza”. Odbierając prawo bytu trychologom nie sprawimy, że wszyscy trafią do dermatologów. Kolejki są zbyt długie, a dostępność specjalistów zbyt mała. Osoby szukające pomocy zwrócą się do Internetu, na fora dyskusyjne i niesprawdzonych „domowych sposobów”. I to jest realne zagrożenie, przed którym PTD powinno nas chronić. 

Prof. Lidia Rudnicka, kierownik Katedry i Kliniki Dermatologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i honorowa przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, opublikowała w mediach społecznościowych oficjalny dokument – Stanowisko Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego w sprawie diagnostyki i leczenia chorób przebiegających z nadmiernym wypadaniem włosów.

Czytaj więcej: PTD: leczenie łysienia i chorób skóry głowy tylko dla lekarzy. Trycholodzy odpowiadają: stawiamy na współpracę

Zarabiaj nawet 10.000 zł rocznie więcej z Kartą Członkowską Beauty Razem

Karta Członkowska
Beauty Razem

to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.

Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Anna Kowalska

NR: 123456
Ważna do: 16.02.2026
Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Monopol na „cebulkę” 

Stanowisko PTD z 4 grudnia 2025 r. nie pozostawia złudzeń. Dermatolodzy stawiają sprawę na ostrzu noża ostrzegając przed „osobami nieposiadającymi dyplomu lekarza”. Argumentacja jest silna: bezpieczeństwo pacjenta, ryzyko opóźnienia diagnozy nowotworów czy chorób ogólnoustrojowych. 

Stanowisko Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego w sprawie diagnostyki i leczenia chorób przebiegających z nadmiernym wypadaniem włosów

Tymczasem nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie dyskutował z faktem, że łysienie bliznowaciejące czy problemy wynikające z chorób tarczycy wymagają interwencji medycznej. Tu rola lekarza jest bezdyskusyjna. 

Dodatkowo narracja, w której każde przerzedzenie włosów staje się procedurą medyczną zaś trycholog staje się wrogiem publicznym numer jeden, ma w sobie pęknięcia przez które prześwituje rynkowa hipokryzja. 

Beauty Polisa - Ubezpieczenie OC salonu kosmetycznego

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty

Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.

Zobacz ofertę

 

Paradoks wcierki i szamponu

Duży zgrzyt w obecnej debacie to podwójne standardy. Z jednej strony mamy trychologa – specjalistę, który często poświęca godzinę na analizę diety, stresu, pielęgnacji i obrazu z kamery mikroskopowej. Z drugiej strony mamy firmy i koncerny kosmetyczne.

Jeśli przyjmiemy twardą linię PTD, że wypadanie włosów to choroba, to logicznie rzecz biorąc, każdy produkt obiecujący „hamowanie wypadania” powinien być lekiem. Tymczasem w każdej drogerii, w sklepie internetowym, bez recepty i konsultacji klient może kupić wcierki, szampony i suplementy, które obiecują „zagęszczenie fryzury”,  czy „pobudzenie uśpionych cebulek”, a nawet „hamują wypadanie włosów”. 

Wcierki do włosów wypadających to specjalistyczne preparaty stworzone z myślą o wzmocnieniu cebulek włosów i stymulacji ich wzrostu. Idealne dla osób doświadczających problemu nadmiernego wypadania włosów, pomagają przywrócić gęstość i zdrowy wygląd fryzury

– to przykład zachęty do zakupu takich produktów w znanym sklepie internetowym.

I tu prawo milczy. W opisach i reklamach kosmetyków można sugerować niemal wszystko dopóki zręcznie omija się słowo „leczy”. Marketingowa machina działa w najlepsze sprzedając nadzieję w plastikowej butelce. W tym samym czasie trycholog, który widzi  skórę głowy i często jako pierwszy zauważa problem, ma zostać prawnie zakneblowany. To sytuacja, w której karze się usługodawcę za to, że chce pomóc, a nagradza korporację za to, że umie sprzedawać (ten marketing PTD nie razi).

Przeczytaj także

Nie każde łysienie to jednostka chorobowa 

Dermatologia patrzy na problem przez pryzmat patologii. Trycholodzy – przez pryzmat dobrostanu i estetyki. Oba te spojrzenia są potrzebne, ponieważ nie każde wypadanie włosów jest chorobą. Ogromna część klientów trafiających do gabinetów trychologicznych boryka się z problemami cywilizacyjnymi: 

  • łysieniem po silnym stresie, 
  • osłabieniem włosów po drastycznych dietach, 
  • uszkodzeniami mechanicznymi i chemicznymi (niewłaściwa pielęgnacja),
  • sezonowym wypadaniem. 

To obszary w których medycyna akademicka często jest bezradna lub… obojętna. Lekarz dermatolog w ramach 15-minutowej wizyty na NFZ (a często i prywatnie) nie ma czasu na edukację pacjenta o tym, jak myć skórę głowy, jak dobrać szczotkę czy jak zbilansować skórę. Trycholodzy wypełniają tę lukę. Robią to, co w systemie opieki zdrowotnej „nie mieści się w grafiku” czyli edukują, doradzają, oferują wsparcie w procesie regeneracji. Czy to jest medycyna? Nie. Czy to jest potrzebne? Niezbędnie. 

Uderzenie w mikroprzedsiębiorców 

Projekt ustawy „Lex Szarlatan” (w założeniach, ma ona na celu uporządkowanie rynku usług zdrowotnych, rozprawienie się z terapiami uznawanymi za pseudonaukowe oraz podejmowanie działań zdrowotnych przez osoby bez kwalifikacji medycznych) w połączeniu z tak restrykcyjnym stanowiskiem środowiska lekarskiego może doprowadzić do niebezpiecznego precedensu. Prawo które w teorii ma chronić pacjenta, w praktyce uderzy w najsłabsze ogniwo rynku – małe gabinety, pasjonatów i samodzielnych specjalistów.

Międzynarodowe koncerny kosmetyczne z ich armią prawników i budżetami reklamowymi pozostaną nietykalne. Będą nadal sprzedawać „cudowne kuracje” w telewizji śniadaniowej. Ucierpi specjalista, który patrzy na klienta całościowo. To nie jest walka o jakość usług to walka o monopol na rynku, w którym klient zostaje pozbawiony wyboru. 

Przeczytaj także

Wolność wyboru a bezpieczeństwo

W demokratycznym państwie i na wolnym rynku fundamentem powinna być świadomość i wybór. Klient czy też pacjent ma prawo decydować, czy ze swoim problemem chce udać się do lekarza po farmakoterapię czy woli zacząć od wizyty u trychologa by przyjrzeć się swojej diecie i pielęgnacji. Rolą państwa nie powinno być zakazywanie zawodu trychologa, ale stworzenie jasnych ram współpracy.

Trycholog nie jest konkurencją dla dermatologa – jest (a przynajmniej powinien być) sitem diagnostycznym. To trycholog często jako pierwszy mówi: „Te zmiany wyglądają niepokojąco, proszę natychmiast udać się do lekarza”. Odbierając prawo bytu trychologom nie sprawimy, że wszyscy ci ludzie trafią do dermatologów. Kolejki są zbyt długie, a dostępność specjalistów zbyt mała. Osoby szukające pomocy zwrócą się do Internetu, na fora dyskusyjne i niesprawdzonych „domowych sposobów”. I to jest realne zagrożenie, przed którym PTD powinno nas chronić. 

Podsumowanie: Czas na dialog, nie na zakazy 

Apeluję o rozsądek. Łysienie to temat wrażliwy dotykający nie tylko skóry ale i psychiki, pewności siebie i poczucia wartości. Jeśli chcemy naprawiać rynek róbmy to systemowo. Eliminujmy szarlatanów, którzy żerują na ludzkim nieszczęściu, ale nie niszczmy grupy zawodowej, która od lat profesjonalizuje się i realnie wspiera system opieki zdrowotnej w profilaktyce. 

Włosy to nie tylko medycyna. To styl życia. I w tej przestrzeni jest miejsce zarówno dla lekarza z receptą, jak i dla trychologa z wiedzą o pielęgnacji. Wojna między tymi grupami przyniesie tylko jedną ofiarę – zagubionego klienta.

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty