Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 26.09.2025
Projekt ustawy „Lex Szarlatan” wzbudził obawy branży beauty, która widzi w nim zagrożenie dla wykonywania zabiegów estetycznych przez kosmetologów. Ministerstwo Rozwoju i Technologii odpowiedziało na interwencję Fundacji Beauty Razem i stanęło po stronie kosmetologów wskazując na negatywne konsekwencje zapisów rozszerzających definicję „praktyk pseudomedycznych”. Ministerstwo Zdrowia z kolei zapewnia, że nie było intencją projektodawcy objęcie procedur kosmetologicznych definicją praktyk pseudomedycznych, a obecne brzmienie projektu ustawy tego nie przewiduje.
16 czerwca br. na stronie Rządowego Centrum Legislacji ukazał się projekt Ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego(UD207)., określany jako „Lex Szarlatan”. Ustawa ma na celu przede wszystkim uporządkowanie rynku usług zdrowotnych, rozprawienie się z terapiami uznawanymi za pseudonaukowe oraz podejmowanie działań zdrowotnych przez osoby bez kwalifikacji medycznych.
Zgodnie z projektem ustawy, za pseudomedyczne miały zostać uznane działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia przez osobę, która nie ma uprawnień do wykonywania zawodu medycznego. Zgodnie z takim podejściem, uprawnień takich nie mają także kosmetolodzy, którzy wykonują zabiegi estetyczne, a szczególnie iniekcyjne, z wykorzystaniem wypełniaczy, stymulatorów oraz takie jak np. nici liftingujące.
Czytaj więcej: Kolejny strzał w kosmetologów. Ustawa “Lex Szarlatan” może odebrać im prawo do wykonywania wielu zabiegów i zakłada milionowe kary
Rzecznik prasowy NIL Jakub Kosikowski potwierdził w rozmowie z „Rynkiem Zdrowia” klik – link do artykułu RZ , że izba zgłosiła poprawki do projektu ustawy mając na względzie także kosmetyczki i kosmetologów i zaznaczył, że główną intencją jest aby nie narażali oni pacjentów na powikłania po zastosowaniu wypełniaczy, botoksu czy nici liftingujących.
Karta Członkowska to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB. Anna Kowalska
Beauty Razem
W obronie kosmetologów wystąpiła Fundacja Beauty Razem kierując 22 lipca br. listy protestacyjne do premiera Donald Tuska, prezydenta Karola Nawrockiego, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Rozwoju, Ministerstwa Finansów i Rzecznika MŚP. Michał Łenczyński, prezes Fundacji poprosił o wsparcie branży wobec zagrożeń wynikających z poprawek NIL do „Lex Szarlatan” – wskazał w nich na skutki społeczne i gospodarcze wykluczenia kosmetologów oraz zaapelował ponownie o uregulowanie zawodu kosmetologa, a docelowo uczynienie go zawodem medycznym.
Czytaj więcej: Beauty Razem interweniuje w „Lex Szarlatan”. Pismo do premiera, prezydenta-elekta i 4 ministerstw!
Aktualnie Ministerstwo Rozwoju i Technologii nie prowadzi prac nad ustawowym uregulowaniem wykonywania zawodu kosmetologa w Polsce –
czytamy w piśmie skierowanym do Fundacji Beauty Razem.
Jednym z priorytetów ministerstwa w ramach prac rządu jest deregulacja prawa gospodarczego, zwiększanie swobody prowadzenia działalności gospodarczej oraz wprowadzanie ułatwień w zakładaniu i prowadzeniu firmy. Dotyczy to także przedsiębiorstw z branży beauty.
Resort podkreślił zarazem, że jest w stałym kontakcie ze środowiskiem kosmetologów:
Jesteśmy inicjatorem spotkań roboczych, w których biorą udział przedstawiciele kosmetologów, Ministerstwa Zdrowia i środowiska lekarskiego. Spotkania te mają na celu wymianę informacji oraz ocenę ewentualnych zagrożeń lub barier wykonywaniu zawodu kosmetologa. Oczekujemy, że wspomniane spotkania dadzą impuls do współpracy i wypracowania kompromisu w spojrzeniu na zakres zadań zawodowych kosmetologów i lekarzy.
MRiT przekazało Ministerstwu Zdrowia wszystkie zastrzeżenia Fundacji Beauty Razem do poprawek zgłoszonych przez Naczelną Izbę Lekarską
W piśmie do Ministerstwa Zdrowia wskazaliśmy negatywne konsekwencje zapisów rozszerzających definicję „praktyk pseudomedycznych”. Uwzględniliśmy również sprzeciw Fundacji wobec wszelkich propozycji zmian legislacyjnych, które mogłyby skutkować klasyfikowaniem profesjonalnych kosmetologów z wykształceniem akademickim jako „szarlatanów”, a wykonywane przez nich usługi estetyczne zaliczać do napiętnowanych praktyk pseudomedycznych
– czytamy.


Zawód kosmetologa i projekt ustawy Lex Szarlatan odpowiedź Ministerstwa Rozwoju i Technologii do Fundacji Beauty Razem, wrzesień 2025

Na interwencję MRiT zareagowało Ministerstwo Zdrowia informując, że proces legislacyjny dotyczący projektu ustawy nie został jeszcze zakończony i obecnie Biuro Rzecznika Praw Pacjenta we współpracy z Ministerstwem Zdrowia analizuje uwagi zgłoszone w toku uzgodnień, konsultacji publicznych i opiniowania projektu ustawy.
W zaproponowanym przez Rzecznika Praw Pacjenta nowym brzmieniu art. 67 zj ust. 1, aby uznać dane zachowanie za praktykę pseudomedyczną będzie trzeba wykazać, że zostało ono podjęte w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Jednocześnie nowe brzmienie tej definicji wyłącza możliwość uznania każdego działania osoby niewykonującej zawodu medycznego za praktykę pseudomedyczną.
Rzecznik Praw Pacjenta poinformował ponadto, że “nie było intencją projektodawcy objęcie działalności i wykonywania procedur kosmetologicznych regulacjami projektu ustawy i w ocenie Rzecznika w obecnie proponowanym brzmieniu procedury kosmetologiczne nie będą objęte definicją praktyk pseudomedycznych”.


Ministerstwo Zdrowia do Ministerstwa Rozwoju i Technologii, projekt ustawy Lex Szarlatan, wrzesień 2025
Przypominamy, że obecnie, zgodnie z obowiązującym prawem, w Polsce do podawania produktów leczniczych w iniekcji uprawnieni są jedynie lekarze i lekarze dentyści. Brak uprawnień do podawania produktów leczniczych przez niewykwalifikowane osoby oraz sankcje za złamanie prawa wynikają z kilku ustaw:
Art. 58 ust. 1: „Kto bez uprawnień wykonuje czynności zastrzeżone dla lekarza, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
Podanie produktu leczniczego w iniekcji (np. toksyny botulinowej) jest świadczeniem zdrowotnym i czynnością zastrzeżoną dla lekarzy/lekarzy dentystów.
Art. 124: „Kto wprowadza do obrotu lub przechowuje w celu wprowadzenia do obrotu produkt leczniczy, nieposiadający pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
To dotyczy tylko sytuacji, gdy ktoś posiada lub używa preparat nielegalny (bez rejestracji w Polsce/UE).
To, czy produkt jest legalny sprawdzisz w w rejestrze produktów leczniczych: ttps://rejestry.ezdrowie.gov.pl/rpl/search/public
Art. 160 § 1 k.k.: „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”
Jeśli w wyniku nieuprawnionego podania produktu leczniczego (np. toksyny botululinowej) pacjent zostałby narażony na ciężkie powikłania (np. niewydolność oddechowa w wyniku botulizmu – takie ciężkie powikłania w wyniku podania niecertyfikowanych preparatów wystąpiły niedawno u pacjentów w Wielkiej Brytanii), prokurator mógłby zastosować także ten przepis.
TAGI
Przeczytaj także