Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 23.09.2025
Certyfikacja w medycynie estetyczno-naprawczej powraca. Obejmuje tylko lekarzy i lekarzy dentystów. O kosmetologach w przestrzeni publicznej ani słowa, choć powstał gotowy mechanizm certyfikacyjny, który potencjalnie mógłby zostać zastosowany także w przypadku tej grupy zawodowej. Uzyskanie certyfikatu wymaga 5-letniego stażu pracy w dziedzinie medycyny estetyczno-naprawczej oraz zdania pisemnego i ustnego egzaminu przed komisją, w której zasiadają lekarze. Na tym polu powstał już także spór pomiędzy lekarzami, bo niektórzy nie muszą wykazywać się stażem i mogą uzyskać certyfikat po zaledwie 3-dniowym szkoleniu.
Po kilku miesiącach zawieszenia, proces certyfikacji umiejętności zawodowej „medycyna estetyczno-naprawcza” (kod 028) został wznowiony.
Czytaj także: Ministerstwo Zdrowia wznawia proces certyfikacji z zakresu medycyny estetyczno-naprawczej. Co to oznacza dla kosmetologów?
Ministerstwo Zdrowia wstrzymało go na początku 2025 roku do czasu przygotowania przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego (CMKP) minimalnych standardów organizacji certyfikacji. Dokument został opublikowany przez CMKP 7 lipca 2025 roku, co otworzyło drogę do wznowienia egzaminów.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Zgodnie z minimalnym standardem CMKP, do certyfikacji w zakresie medycyny estetyczno-naprawczej może przystąpić lekarz lub lekarz dentysta posiadający prawo wykonywania zawodu w Polsce. Kandydat musi przedłożyć dokumentację potwierdzającą odbycie szkolenia z zakresu medycyny estetyczno-naprawczej oraz udokumentować co najmniej 5-letni staż pracy w tej dziedzinie. Warunkiem zaliczenia jest pozytywny wynik egzaminu składającego się z części pisemnej i ustnej. Test obejmuje 60 pytań i trwa 90 minut, zaś egzamin ustny polega na odpowiedzi na 3 pytania problemowe. Aby zaliczyć, należy uzyskać minimum 65 proc. z testu i 60 proc. z części ustnej.
Zakres wiedzy i umiejętności niezbędnych do uzyskania certyfikatu z zakresu „Medycyny estetyczno-naprawczej” obejmuje:
1) zakres wiedzy teoretycznej:
2) zakres wykonywania następujących procedur:
Certyfikat wydawany jest na czas nieokreślony.
Zobacz cały dokument: MINIMALNY STANDARD PRZEPROWADZENIA CERTYFIKACJI UMIEJĘTNOŚCI ZAWODOWEJ MEDYCYNA ESTETYCZNO-NAPRAWCZA (kod 028)
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Publikacja minimalnych standardów wzbudziła kontrowersje i wywołała protesty środowiska lekarskiego. Do Minister Zdrowia kierowane są oficjalne pisma, w których lekarze praktykujący medycynę estetyczną zwracają uwagę na nierówne traktowanie poszczególnych grup.
Zgodnie z nowymi zasadami: lekarze i lekarze dentyści, aby uzyskać certyfikat z medycyny estetyczno-naprawczej muszą wykazać 5-letni staż w medycynie estetycznej oraz zdać egzamin pisemny i ustny. Uzyskanie certyfikatu umiejętności zawodowej nie obowiązuje natomiast lekarzy specjalistów dermatologii i wenerologii oraz lekarzy specjalistów chirurgii plastycznej, którzy uzyskali kwalifikacje do wykonywania procedur medycyny estetyczno-naprawczej w ramach odbytego szkolenia specjalizacyjnego (3 dniowe szkolenie, które można odbyć online).
Lekarze podkreślają, że takie rozwiązanie prowadzi do dyskryminacji i nierówności. Dodatkowo, od egzaminatorów innych specjalności wymaga się 10-letniego stażu praktyki, podczas gdy np. dermatolodzy mogą zasiadać w komisjach egzaminacyjnych bez udokumentowanego doświadczenia praktycznego w zabiegach estetycznych.
W liście-proteście, kierowanym do minister zdrowia TUTAJ LIST Z PROTESTEM: KLIK czytamy:
“4/ Chcę podkreślić, że medycyna estetyczno-naprawcza to medycyna interdyscyplinarna, którą zajmują się lekarze różnych specjalności. Obecnie zaprezentowane minimalne standardy dla uzyskania certyfikatu umiejętności zawodowej 028 utrudniają tym lekarzom i lekarzom dentystom dostęp do tej umiejętności (wymóg 5 lat praktyki w medycynie estetyczno-naprawczej, wymóg egzaminu pisemnego i ustnego) z jednoczesnym automatycznym przyznaniem umiejętności lekarzom specjalistom dermatologii i wenerologii. Nie można stawiać na równi 5 letniej praktyki zawodowej w medycynie estetyczno-naprawczej lekarza innej specjalności z 3 dniowym szkoleniem (z możliwością odbycia on-line) u dermatologa, szkoleniem, które nie spełnia 2/3 wymogów umieszczonych w minimalnych standardach.
W mojej ocenie mamy tu ewidentny przykład naruszenia równości obywateli lub lepszego traktowania jednej z grup. Nie znajduję wytłumaczenia dla wymogu, że lekarz innej specjalności, by wejść w skład komisji egzaminacyjnej, musi wykazać się 10-letnim stażem z medycyny estetyczno-naprawczej podczas gdy lekarz specjalista dermatologii i wenerologii (po 3 dniowym szkoleniu specjalizacyjnym) bez doświadczenia praktycznego może egzaminować lekarzy praktyków. To kolejny przykład naruszenia w zakresie równouprawnienia.
5/ Blokowanie dostępu lekarzom i lekarzom dentystom do certyfikacji w formie wymogu 5-letniego stażu oraz automatyczna certyfikacja wybranej specjalizacji lekarskiej nie poprawi bezpieczeństwa pacjentów na rynku, gdzie wiele zabiegów opisanych w minimalnych standardach codziennie wykonują osoby nieuprawnione bez wykształcenia medycznego”.
“Mamy tu ewidentny przykład naruszenia równości obywateli lub lepszego traktowania jednej z grup” – to zdanie, podobnie jak dalszą część pisma, kosmetolodzy po studiach i z wieloletnią praktyką mogliby przełożyć jeden do jednego na swoją obecną sytuację.
Program dla specjalizacji dermatologii i wenerologii obejmuje 3-dniowe szkolenie teoretyczne (24 godziny dydaktyczne), które może być realizowane online. Kurs zawiera podstawowe zagadnienia takie jak:
Szkolenie nie obejmuje natomiast szerokiego zakresu procedur, które wymagane są od innych lekarzy podczas certyfikacji, m.in.:
Zdaniem protestujących lekarzy, taka dysproporcja w wymaganiach pokazuje, że dermatolodzy uzyskują certyfikację mimo znacznie węższego przygotowania praktycznego.
Obecnie cztery podmioty mają prawo certyfikować lekarzy w medycynie estetyczno-naprawczej:
Pierwszy egzamin certyfikacyjny organizowany przez SLDE zaplanowano na 15 listopada 2025 r.
Zgodnie z regulaminem PTMEiAA opłata kwalifikacyjna za udział w certyfikacji wynosi ok. 500 zł netto + VAT, opłata egzaminacyjna – ok. 2000 zł netto + VAT.
Natomiast Polskie Towarzystwo Dermatologiczne informuje, że kwota za rozpatrzenie wniosku kandydata wynosi 20 tys. zł, koszt wydania dyplomu po przeprowadzeniu egzaminu wynosi 5 tys. zł. Natomiast kandydaci, którzy spełniają warunki przyznania certyfikatu bez konieczności zdawania egzaminu (Pkt. 3 Regulaminu) opłata wynosi 500 zł.
Ministerstwo Zdrowia, wstrzymując proces certyfikacji na początku br., potwierdziło, że certyfikaty wydane przed 1 stycznia 2025 roku w zakresie “medycyna estetyczno-naprawcza” zachowują ważność.
Pomimo licznych starań kosmetologów o uregulowanie ich zawodu i wdrożenie procesów, które pozwoliłyby im na wykonywanie zabiegów, którymi zajmują się od lat, kosmetolodzy nie zostali wzięci pod uwagę w procesie certyfikacji.
Mimo iż powszechnie wiadomo, że kosmetolodzy współpracują z lekarzami, często kształcą lekarzy chcących zajmować się zabiegami estetycznymi i postulują – tak jak lekarze – o ograniczenie szarej strefy w obszarze medycyny estetycznej oraz o wyeliminowanie możliwości wykonywania zabiegów przez osoby beż żadnych uprawnień i po weekendowych kursach, Ministerstwo Zdrowia nie weszło w dialog ze środowiskiem kosmetologów, nie zaproponowało dyskusji o liście zabiegów i nie zaproponowało certyfikacji dla kosmetologów, choć wdrożyło gotowy mechanizm umożliwiający certyfikację.
Fundacja Beauty Razem wielokrotnie publikowała swoje stanowisko i zwracała uwagę legislatorów na konieczność merytorycznego i uczciwego podejścia do tematu medycyny i kosmetologii estetycznej, z uwzględnieniem wszystkich czynników społecznych, etycznych i gospodarczych.
Jako organizacja reprezentująca społeczność kosmetologów i przedsiębiorców branży beauty, zarówno specjalizacji medycznych jak i niemedycznych, Fundacja Beauty Razem apeluje o:
Poznaj stanowisko Fundacji Beauty Razem: Kosmetologia: Czas na realizację obietnic. Oświadczenie Fundacji Beauty Razem
CMKP prowadzi Katalog Umiejętności Zawodowych, który jest częścią systemu kształcenia podyplomowego w ochronie zdrowia. Każda umiejętność ma swój kod i opis (np. leczenie oparzeń – kod 024). Umiejętności te są potwierdzane przez certyfikaty, które można uzyskać po ukończeniu określonego kursu i zdaniu egzaminu.
W katalogu umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów wymieniona jest umiejętność “medycyna estetyczno-naprawcza” (kod 28) jako jedna z możliwych umiejętności, które lekarz może uzyskać certyfikat. Rodzaje i kody umiejętności zawodowych, w których lekarz i lekarz dentysta mogą uzyskać certyfikat umiejętności zawodowej oraz kwalifikacje lekarza i lekarza dentysty stanowiące warunek ubiegania się o certyfikat umiejętności zawodowej określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 czerwca 2023 r. w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów.
Niektóre procedury (np. wykonywanie USG, endoskopii, specjalistycznych zabiegów) wymagają certyfikatu CMKP lub równoważnych uprawnień – wtedy brak takiego kodu równa się brak prawa do wykonywania tych czynności. Inne umiejętności w katalogu mają charakter dodatkowy – są potwierdzeniem kwalifikacji, ale nie zawsze ustawowym warunkiem wykonywania danej czynności.
Sama obecność kodu w katalogu nie tworzy prawa ani zakazu – to sposób standaryzacji umiejętności. To, czy do wykonywania danej czynności konieczny jest certyfikat CMKP, wynika z:
Wykluczenie występuje wtedy, gdy przepisy prawa lub regulacje resortowe uzależniają wykonywanie tej czynności od posiadania certyfikatu.
Tak o umiejętnościach medycznych i znaczeniu Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 czerwca 2023 r. w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów pisał magazyn Implantologia Stomatologiczna (“Implantologia to umiejętność. Minister przygotował rozporządzenie”, Implantologia Stomatologiczna, Implant Dentistry rok XIV nr 2 (28) 2023):
“Podstawowe umiejętności przeznaczone dla lekarza dentysty to implantologia stomatologiczna (kod 019) i radiologia szczękowo-twarzowa (kod 046). Umiejętność implantologiczną może zdobyć lekarz dentysta posiadający prawo wykonywania zawodu i co najmniej 5-letni staż pracy w zawodzie, natomiast umiejętność z radiologii szczękowo-twarzowej, może zdobyć każdy lekarz i lekarz dentysta posiadający prawo wykonywania zawodu. Być może zainteresowanie wśród lekarzy dentystów zdobędzie też medycyna estetyczno-naprawcza (kod 028), wszak wielu lekarzy wykonuje i to z powodzeniem zabiegi z zakresu estetyki twarzy, a przez wiele lat trwała dyskusja, czy mogą to robić w świetle polskiego prawa czy nie. Teraz jest ministerialne pozwolenie.
O umiejętność z zakresu medycyny estetyczno-naprawczej może się ubiegać każdy lekarz i lekarz dentysta posiadający prawo wykonywania zawodu. Co to są umiejętności?
Umiejętnościami zawodowymi określa się nabywanie umiejętności z zakresu danej dziedziny medycyny albo kilku dziedzin medycyny lub będące umiejętnościami udzielania określonych świadczeń zdrowotnych. Posiadanie umiejętności z danej dziedziny nie jest konieczne, aby dane zabiegi wykonywać. Jest formą rozwoju lekarza na jego drodze naukowej, ale w niektórych przypadkach, szczególnie tych prawnych, posiadanie umiejętności może okazać się kluczowe“.
Warto zwrócić uwagę na to, jak sądy w Polsce stosują prawo. Oto fragment z wyroku sądu w Legnicy z 1 lipca 2025 r. w sprawie o naruszenie dóbr osobistych:
„Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 14 czerwca 2023 r. w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i dentystów, stanowiącym akt wykonawczy do ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, medycyna estetyczno-naprawcza została uznana za umiejętność lekarską, w zakresie której lekarz może uzyskać certyfikat umiejętności zawodowych (art. 17 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty).
Dotyczy to również szkoleń z tych umiejętności, gdyż nielogiczne byłoby, gdyby osoba niemająca kwalifikacji zawodowych do wykonywania zabiegu mogła szkolić z wykonywania tego zabiegu. Jednocześnie sąd stoi na stanowisku, że wzięcie udziału w szkoleniu, potwierdzone certyfikatem ukończenia szkolenia, potwierdza jedynie fakt wzięcia udziału w szkoleniu i ukończenia tego szkolenia, natomiast nie upoważnia osoby legitymującej się takim certyfikatem do szkolenia w tym przedmiocie. O ile bowiem dzięki skończonemu kursowi (szkoleniu) dana osoba nabyła wiedzę, to o tyle nie jest to jednoznaczne z uzyskaniem kwalifikacji do uczenia innych”.
Przypominamy, że zgodnie z obowiązującym prawem, w Polsce do podawania produktów leczniczych w iniekcji uprawnieni są jedynie lekarze i lekarze dentyści. Brak uprawnień do podawania produktów leczniczych przez niewykwalifikowane osoby oraz sankcje za złamanie prawa wynikają z kilku ustaw:
Art. 58 ust. 1: „Kto bez uprawnień wykonuje czynności zastrzeżone dla lekarza, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
Podanie produktu leczniczego w iniekcji (np. toksyny botulinowej) jest świadczeniem zdrowotnym i czynnością zastrzeżoną dla lekarzy/lekarzy dentystów.
Art. 124: „Kto wprowadza do obrotu lub przechowuje w celu wprowadzenia do obrotu produkt leczniczy, nieposiadający pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
To dotyczy tylko sytuacji, gdy ktoś posiada lub używa preparat nielegalny (bez rejestracji w Polsce/UE).
To, czy produkt jest legalny sprawdzisz w w rejestrze produktów leczniczych: ttps://rejestry.ezdrowie.gov.pl/rpl/search/public
Art. 160 § 1 k.k.: „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”
Jeśli w wyniku nieuprawnionego podania toksyny pacjent zostałby narażony na ciężkie powikłania (np. niewydolność oddechowa w wyniku botulizmu – takie ciężkie powikłania w wyniku podania niecertyfikowanych preparatów wystąpiły niedawno u pacjentów w Wielkiej Brytanii), prokurator mógłby zastosować także ten przepis.
TAGI