Kolejne spotkanie w Ministerstwie Rozwoju. Trwają prace nad zasadami korzystania z urządzeń w kosmetologii

Data publikacji: 29.06.2026

Ministerstwo Rozwoju i Technologii kontynuuje cykl międzyresortowych spotkań z udziałem naukowców i przedstawicieli uczelni kształcących kosmetologów poświęconych przygotowaniu rozwiązań prawnych dotyczących rynku kosmetologii i medycyny estetycznej. Po pierwszym posiedzeniu, które odbyło się 19 czerwca 2026 i dotyczyło przede wszystkim planowanego rozporządzenia Ministra Zdrowia wydawanego na podstawie ustawy o wyrobach medycznych, 26 czerwca uczestnicy spotkali się ponownie, aby skupić się niemal wyłącznie na urządzeniach i technologiach wykorzystywanych w kosmetologii.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Ministerstwa Zdrowia, uczelni medycznych i niemedycznych kształcących kosmetologów, eksperci zajmujący się wyrobami medycznymi oraz przedstawiciele środowiska kosmetologicznego, w tym naukowcy Akademickiej Rady Naukowej działającej przy Fundacji Beauty Razem.

Akademicką Radę Naukową oraz Fundację Beauty Razem reprezentowały dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska, ekspert MDR, ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, wieloletni rektor uczelni kosmetologicznej oraz mgr Agnieszka Sadziak, biegła sądowa, wykładowca kosmetologii w Wyższej Szkole Zdrowia Urody i Edukacji, właścicielka gabinetu kosmetologicznego.

Wesprzyj BLIK-iem Beauty Razem

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa

Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.

Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.

Tel: 506 224 225

Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe

 

Naukowcy Akademickiej Rady Naukowej uczestniczą w posiedzeniach międzyresortowego zespołu roboczego powołanego przy Ministerstwie Rozwoju bezpośrednio po majowej deklaracji wiceministra rozwoju Michała Jarosa w trakcie posiedzenia komisji Gospodarki i Rozwoju Sejmu RP, o zaproszeniu do rozmów przedstawicieli branży skupionych przy fundacji Beauty Razem.

Na obecnym etapie prac zespołu nie zapadły decyzje legislacyjne ani ostateczne ustalenia. Celem spotkań jest wypracowanie rozwiązań, które w dalszej kolejności będą mogły zostać wykorzystane podczas przygotowywania przepisów. Fundacja Beauty Razem informuje o nich zgodnie ze złożoną obietnicą transparentności i jawności prowadzonych prac i rozmów.

Czytaj relację z pierwszego międzyresortowego spotkania w Ministerstwie Rozwoju, 19 czerwca br.: Spotkanie w Ministerstwie: Naukowcy, uczelnie i urzędnicy. Co ustalili w sprawie kosmetologów? [Tylko u nas]

Zarabiaj nawet 10.000 zł rocznie więcej z Kartą Członkowską Beauty Razem

Karta Członkowska
Beauty Razem

to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.

Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Anna Kowalska

NR: 123456
Ważna do: 01.08.2026
Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Planowane rozporządzenie

Przypominamy, że Ministerstwo Rozwoju i Technologii nie prowadzi prac nad ustawą o zawodzie kosmetologa. Fundacja Beauty Razem zadeklarowała, że w tym roku złoży własny projekt ustawy.

Obecnie – ze względu na panujący chaos legislacyjny – do uregulowania rynku usług estetycznych administracja chce wykorzystać istniejące już narzędzia prawne zawarte w ustawie o wyrobach medycznych. Punktem wyjścia miałyby być przepisy wykonawcze wydawane przez Ministra Zdrowia na podstawie art. 51 ustawy o wyrobach medycznych. Przepis ten upoważnia Ministra Zdrowia do określenia – w drodze rozporządzenia – szczególnych wymagań dotyczących stosowania wybranych wyrobów medycznych, jeżeli jest to uzasadnione bezpieczeństwem pacjentów lub użytkowników.

Jak wynika z informacji przekazanych podczas dotychczasowych spotkań, projekt rozporządzenia ma zostać przygotowany przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL). Na tej podstawie mają zostać określone kwalifikacje osób wykonujących określone procedury i stosujących wybrane grupy wyrobów medycznych oraz zasady ich używania.

Jak powiedział dyrektor Departamentu Kadr Medycznych, Mariusz Klencki, przedmiotem dalszych prac będą nie tylko produkty do iniekcji, ale także urządzenia i technologie wykorzystywane w kosmetologii i medycynie estetycznej. Projekt powstaje we współpracy ze środowiskiem naukowym i akademickim – uczelniami kształcącymi kosmetologów.

Przeczytaj także

Jak podzielić kompetencje? Kilka różnych modeli

Na spotkaniu 26 czerwca br. najwięcej czasu poświęcono pytaniu, w jaki sposób przyszłe przepisy miałyby określać, kto może korzystać z poszczególnych urządzeń. W trakcie dyskusji pojawiły się trzy główne koncepcje.

Pierwsza zakładałaby oparcie się na dokumentacji producenta urządzenia. Wielu uczestników wskazywało, że producent dysponuje wynikami szerokich badań klinicznych, odpowiada za ocenę bezpieczeństwa oraz przygotowuje instrukcję użytkowania. W ich ocenie to właśnie producent powinien być pierwszym źródłem informacji o tym, kto może bezpiecznie obsługiwać dane urządzenie.

– Producent zgodnie z MDR powinien posiadać badania kliniczne i ocenę bezpieczeństwa stosowania swojego urządzenia w określonych procedurach i na tej podstawie formułować instrukcję użycia. Producenci, zwłaszcza europejscy, powinni być dla nas partnerami, którzy pomogą określić, jak dane urządzenie powinno funkcjonować, choć nie zawsze znają specyfikę kompetencji poszczególnych profesjonalistów w różnych krajach – mówiła dr Katarzyna Pytkowska z Akademickiej Rady Naukowej.

Dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska, ekspert MDR, ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, wieloletni rektor uczelni kosmetologicznej, reprezentująca Akademicką Radę Naukową.

Dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska, ekspert MDR, ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, wieloletni rektor uczelni kosmetologicznej, reprezentująca Akademicką Radę Naukową.

Potwierdzały to inne głosy:

„O technologii, która jest w danym sprzęcie, najwięcej powinien najwięcej wiedzieć producent. On się musi wylegitymować odpowiednimi badaniami i dzięki tej wiedzy da nam wskazówkę, dla kogo ten sprzęt powinien być przeznaczony”.

„Każdy, kto sprzedaje sprzęt, każdy, kto jest dystrybutorem, ponosi też pewną odpowiedzialność. Jeżeli pokazuje nam, że ma potwierdzone badania kliniczne, sprzęt został certyfikowany, jest uznawany powszechnie w Unii Europejskiej, to ten sprzęt jest bezpieczny”.

Jednocześnie zwracano uwagę, że w praktyce producenci często posługują się ogólnym pojęciem „profesjonalisty”, które w różnych państwach oznacza różne grupy zawodowe. Podkreślano również, że producenci nie zawsze znają specyfikę polskiego systemu kształcenia kosmetologów.

„Profesjonalista to trochę wytrych w rękach producentów. Nie ma jednolitej struktury profesjonalistów nawet w krajach europejskich (…), więc producent z Azji nie rozpozna subtelności polskiego systemu kształcenia”.

Drugie podejście zakładało klasyfikowanie urządzeń według stosowanej technologii oraz poziomu ryzyka. Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i uczelni medycznych kształcących kosmetologów wskazywali, że z punktu widzenia przyszłego rozporządzenia najważniejszym kryterium powinno być bezpieczeństwo pacjenta.

„Kluczem do tego rozporządzenia jest bezpieczeństwo. Powinniśmy dyskutować wokół technologii i tego, które z nich stwarzają zwiększone ryzyko”. 

Zarazem padł ważny argument, że sama nazwa technologii może nie być wystarczającym kryterium, ponieważ rynek, a wraz z nim urządzenia, bardzo szybko się zmienia.

„Platformy są wielozadaniowe. Możemy do nich podpinać różnego rodzaju głowice i energie. Jedna technologia może być wykorzystywana do wielu różnych procedur”.

„Droga przez nazwę technologii jest drogą, która doprowadzi nas za chwilę do konieczności modyfikacji, bo pojawią się nowe technologie”.

Trzecia propozycja opierała się na procedurach wykonywanych z użyciem urządzeń. Część uczestników zwracała jednak uwagę, że takie rozwiązanie może okazać się trudne do zastosowania, ponieważ jedna technologia może służyć wykonywaniu wielu różnych procedur, a nowoczesne platformy zabiegowe pozwalają na wykorzystanie wielu rodzajów energii w jednym urządzeniu.

„Jeżeli zaczniemy wychodzić od procedur, musielibyśmy skoncentrować się na kilkudziesięciu, jak nie kilkuset rozpoznaniach medycznych”.

„Nie mamy żadnej wątpliwości, że są technologie, którymi posługują się zarówno lekarze, jak i kosmetolodzy. Najprostszym przykładem jest technologia LED. Nikt nie poddaje pod wątpliwość, że maska LED-owa stosowana w celu profilaktyki przeciwstarzeniowej jest możliwa do zastosowania przez kosmetologa. Natomiast lampa LED-owa wspomagająca leczenie oparzeń to już absolutnie kompetencja lekarska. Podobnie nikt nie widzi powodu, aby depilacją laserową mieli zajmować się lekarze”.

W trakcie spotkania nie wypracowano wspólnego stanowiska. Zdecydowano natomiast, że dalsze prace powinny zmierzać do przygotowania roboczej klasyfikacji technologii, która stanie się podstawą kolejnych dyskusji z udziałem przedstawicieli URPL.

Beauty Law - kancelaria dla salonu kosmetycznego

Kancelaria prawna
dla branży Beauty

Porady, reprezentacja, umowy i dokumentacja.

Umów poradę

Kosmetolog po studiach wskazany jako profesjonalista

Jednym z najbardziej zauważalnych elementów dyskusji było zgodne podkreślanie przez przedstawicieli uczelni medycznych i niemedycznych różnicy pomiędzy wykształconym kosmetologiem a osobami wykonującymi zabiegi po krótkich kursach. Wielokrotnie wskazywano, że jeżeli producent urządzenia dopuszcza jego obsługę przez „profesjonalistę”, to w polskich realiach takim profesjonalistą powinien być przede wszystkim kosmetolog posiadający wykształcenie wyższe.

Jednocześnie uczestnicy bardzo wyraźnie odróżniali kosmetologów z wykształceniem akademickim od osób zdobywających kwalifikacje wyłącznie podczas krótkich szkoleń komercyjnych, a także kosmetologów od kosmetyczek i innych zawodów beauty.

W trakcie dyskusji nie kwestionowano przygotowania zawodowego kosmetologów po studiach. Przeciwnie – zarówno przedstawiciele uczelni medycznych i niemedycznych, jak i uczestnicy reprezentujący administrację, skupiali się na odróżnieniu wykształconych kosmetologów od osób wykonujących zabiegi bez odpowiednich kwalifikacji. W dyskusji nie kwestionowano przygotowania zawodowego absolwentów studiów kosmetologicznych. Wręcz przeciwnie – wielokrotnie podkreślano, że wykształcony kosmetolog jest profesjonalistą dysponującym wiedzą z zakresu anatomii, fizjologii, chemii czy technologii zabiegowych.

„Teraz każda firma, która wprowadza nowy sprzęt, dysponuje rzetelnymi badaniami klinicznymi, zarówno in vivo, jak  in vitro. Jeżeli producent sugeruje, żeby dany sprzęt był używany tylko i wyłącznie przez lekarza, to powinniśmy to uszanować. Jeżeli przez osobę, która jest przeszkolona profesjonalnie, i tutaj myślałabym przede wszystkim o wykształconych kosmetologach, nie po kursach jedno- czy dwudniowych, albo tak zwanych samozwańczych, to wtedy rzeczywiście będziemy mieli porządek. Tutaj musi być ścisły podział. Kosmetolog i lekarz, bo kosmetolog jest drugą osobą uprawnioną do tego typu zabiegów po lekarzu”.

Bezpieczeństwo pacjenta ponad interes ekonomiczny

Bezpieczeństwo pacjenta zostało uznane za podstawowe kryterium projektowanych regulacji.  Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Rozwoju podkreślał, że celem rozporządzenia nie jest rozstrzyganie sporów pomiędzy grupami zawodowymi, lecz ograniczenie ryzyka występowania powikłań.

Również przedstawiciele uczelni medycznych wskazywali, że przyszłe przepisy powinny przede wszystkim chronić pacjentów, a dopiero w dalszej kolejności uwzględniać kwestie organizacyjne czy ekonomiczne.

Przedstawiciele środowiska kosmetologicznego nie kwestionowali tej zasady. Zwracali natomiast uwagę, że bezpieczeństwo zależy nie tylko od samego urządzenia, ale również od jakości sprzętu, zgodności z MDR, wiedzy operatora oraz prawidłowo dobranej procedury.

– Kluczem nie jest sama energia czy długość fali emitowanej przez urządzenie, ale także to, do jakiej procedury i u kogo zostanie ono zastosowane. Największe zagrożenia pojawiają się wtedy, gdy energia urządzenia trafia w tkance na substancję, o której operator nie wiedział. Dlatego moim zdaniem należy rozpatrywać połączenie: urządzenie – procedura – mówiła dr Katarzyna Pytkowska z Akademickiej Rady Naukowej.

Czy gabinety będą musiały wymieniać urządzenia?

Agnieszka Sadziak z Akademickiej Rady Naukowej zwróciła uwagę na istotny z perspektywy przedsiębiorców aspekt ekonomiczny:

 Około 60 proc. urządzeń wykorzystywanych w gabinetach kosmetologicznych jest obecnie w leasingu. Dlatego projektując nowe przepisy, warto uwzględnić również głos praktyków, którzy od lat pracują na certyfikowanym sprzęcie i ponieśli znaczne inwestycje w jego zakup – apelowała.

Mgr Agnieszka Sadziak, wieloletni wykładowca kosmetologii, biegła sądowa w zakresie kosmetologii i trychologii, właścicielka gabinetu kosmetologicznego, reprezentująca Akademicką Radę Naukową

Mgr Agnieszka Sadziak, wieloletni wykładowca kosmetologii, biegła sądowa w zakresie kosmetologii i trychologii, właścicielka gabinetu kosmetologicznego, reprezentująca Akademicką Radę Naukową

Zbigniew Wojciechowski, dyrektor Departamentu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, przyznał, że choć kwestie ekonomiczne nie mogą decydować o poziomie bezpieczeństwa pacjentów, to muszą zostać uwzględnione podczas projektowania przepisów. Powiedział, że jeżeli nowe regulacje wymagałyby zmian w sposobie prowadzenia działalności, przedsiębiorcy powinni otrzymać odpowiednio długi okres dostosowawczy. Zapowiedział, że ewentualne vacatio legis nie powinno być symboliczne, lecz umożliwić realne przygotowanie się do nowych wymagań.

Na obecnym etapie nie zapadły jednak żadne decyzje dotyczące obowiązku wymiany urządzeń czy wycofywania konkretnego sprzętu z gabinetów.

Konsekwencje komunikatu Ministerstwa Zdrowia

Podczas spotkania uczestnicy ponownie odnieśli się do opublikowanego w styczniu komunikatu Ministerstwa Zdrowia dotyczącego procedur medycyny estetyczno-naprawczej. Dr Katarzyna Pytkowska zwróciła uwagę, że dokument opisuje przede wszystkim zakres wiedzy i umiejętności wymaganych od lekarzy ubiegających się o certyfikat z medycyny estetyczno-naprawczej, a nie zawiera katalogu procedur zastrzeżonych wyłącznie dla lekarzy. Taką interpretację potwierdził przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia, wskazując, że komunikat nie miał na celu regulowania kompetencji innych grup zawodowych, a jedynie określenie standardów kształcenia lekarzy w tym obszarze. Jednocześnie zaznaczył, że wykonywanie tych procedur wymaga odpowiednich kompetencji i przygotowania.

Planowane kolejne działania

Na obecnym etapie brakuje dokumentu porządkującego urządzenia i technologie wykorzystywane w kosmetologii i estetyce, na którym mogliby pracować uczestnicy spotkań w Ministerstwie Rozwoju. Do kolejnego spotkania taka robocza lista ma powstać. Dokument ma umożliwić bardziej szczegółową analizę poszczególnych grup urządzeń oraz technologii i poziomu ryzyka związanego z ich stosowaniem .

Wcześniej ma się odbyć dodatkowe spotkanie robocze z udziałem przedstawicieli URPL. Celem ma być omówienie zasad certyfikacji urządzeń oraz sposobu ich oceny w świetle przepisów MDR.

Ministerstwo Rozwoju podkreśliło również, że prace mają charakter etapowy i będą kontynuowane w kolejnych tygodniach. Jak zaznaczył dyrektor Wojciechowski, nie jest to sprint, lecz proces wymagający wypracowania wspólnego stanowiska różnych środowisk.

Publikowany materiał stanowi relację z kolejnego roboczego spotkania przedstawicieli administracji, środowiska naukowego i branży. Spotkania mają charakter konsultacyjny i na obecnym etapie nie prowadzą do wiążących ustaleń. Artykuł przedstawia główne kierunki dyskusji, a nie stenogram przebiegu rozmów. 

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty