Spotkanie w Ministerstwie: Naukowcy, uczelnie i urzędnicy. Co ustalili w sprawie kosmetologów? [Tylko u nas]

Data publikacji: 19.06.2026

Ministerstwo Rozwoju i Technologii rozpoczęło cykl spotkań poświęconych sytuacji prawnej kosmetologów, stosowaniu wyrobów medycznych oraz możliwym kierunkom regulacji rynku. W pierwszym spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele MRiT, Ministerstwa Zdrowia, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL), a także reprezentanci uczelni medycznych i niemedycznych kształcących kosmetologów, dermatolodzy oraz przedstawiciele środowiska akademickiego. Akademicką Radę Naukową – ciało naukowe Fundacji Beauty Razem – reprezentowały dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska i mgr Agnieszka Sadziak.

Po miesiącach napięć wokół interpretacji przepisów, komunikatu Ministerstwa Zdrowia oraz stosowania wyrobów medycznych w kosmetologii, przedstawiciele administracji rządowej, uczelni i środowiska kosmetologicznego spotkali się w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, aby rozpocząć prace nad możliwymi rozwiązaniami regulacyjnymi.

W pierwszym spotkaniu w dn. 19 czerwca 2026 r. uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Ministerstwa Zdrowia, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL), a także reprezentanci uczelni medycznych i niemedycznych kształcących kosmetologów, dermatolodzy oraz eksperci zajmujący się wyrobami medycznymi i kształceniem zawodowym.

Wesprzyj BLIK-iem Beauty Razem

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa

Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.

Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.

Tel: 506 224 225

Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe

Naukowcy Akademickiej Rady Naukowej byli obecni bezpośrednio po majowej deklaracji wiceministra rozwoju Michała Jarosa w trakcie posiedzenia komisji Gospodarki i Rozwoju Sejmu RP, o zaproszeniu do rozmów przedstawicieli branży skupionych przy fundacji Beauty Razem.

Sprawa kosmetologii została wcześniej skierowana do komisji gospodarki (a nie zdrowia) bezpośrednio po posiedzeniu komisji Petycji Sejmu RP w marcu 2026 r., w trakcie którego takie rozwiązanie poparli przedstawiciele Beauty Razem, Akademickiej Rady Naukowej i Business Centre Club oraz posłowie i partnerzy społeczni. Wniosek przeszedł przy jednomyślności posłów.

Tomasz Elżbieciak, Ilona Miotke i Michał Łenczyński z zarządu Beauty Razem przed Ministerstwem Rozwoju i Technologii

Tomasz Elżbieciak, Ilona Miotke i Michał Łenczyński z zarządu Beauty Razem.

Fundacja Beauty Razem zwróciła się do Akademickiej Rady Naukowej, by na robocze spotkanie online w Ministerstwie Rozwoju i Technologii rada delegowała przedstawicieli naukowców. Rada desygnowała dr n. med. inż. Katarzynę Pytkowską (ekspertkę MDR, ekspertkę PKA, chemika i wieloletniego rektora uczelni wyższych) oraz mgr Agnieszkę Sadziak (wykładowcę na uczelniach wyższych, praktyka zawodu).

Jak państwo chce uregulować rynek? Rozporządzenie jako pierwszy krok

Jednym z najważniejszych przekazów płynących ze spotkania było przedstawienie obecnego podejścia administracji do regulacji rynku kosmetologicznego i estetycznego. Przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Technologii już na początku spotkania zaznaczyli, że obecnie nie są prowadzone prace nad ustawą regulującą zawód kosmetologa. Resort przypomniał, że podobne stanowisko zostało wcześniej przedstawione również podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju. Zaznaczono, że jeśli posłowie podjęliby taką inicjatywę, ministerstwo jest otwarte na współpracę.

Jednocześnie podkreślono, że administracja dostrzega istniejący problem i nie zamierza pozostawiać obecnej sytuacji bez reakcji.

Z wypowiedzi przedstawicieli ministerstwa wynika, że obecnie rozważany model regulacji ma charakter etapowy. Zamiast tworzenia kompleksowej ustawy regulującej zawód kosmetologa, administracja chce wykorzystać istniejące już narzędzia prawne zawarte w ustawie o wyrobach medycznych. Punktem wyjścia miałyby być przepisy wykonawcze wydawane przez Ministra Zdrowia na podstawie art. 51 ustawy o wyrobach medycznych.

Jak tłumaczył Zbigniew Wojciechowski z Ministerstwa Rozwoju i Technologii, celem jest przede wszystkim uporządkowanie najbardziej problematycznych obszarów rynku i stworzenie pierwszych ram prawnych określających zasady stosowania wybranych grup wyrobów medycznych. W trakcie spotkania wielokrotnie podkreślano, że obecny stan prawny nie daje wystarczającej pewności ani przedsiębiorcom, ani absolwentom kosmetologii, ani klientom korzystającym z zabiegów.

Resort wskazywał, że konieczne jest stworzenie takich regulacji, które pozwolą odpowiedzieć na podstawowe pytania: jakie kwalifikacje powinny posiadać osoby wykonujące określone procedury, jakie zabiegi mogą być wykonywane przez poszczególne grupy zawodowe oraz jakich kompetencji powinien oczekiwać pacjent lub klient korzystający z usług.

Rozporządzenie ma określać nie tylko „kto”, ale również „na jakich zasadach”

Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia oraz URPL poinformowali, że trwają przygotowania do opracowania rozporządzenia wydawanego na podstawie art. 51 ustawy z 7 kwietnia 2022 r. o wyrobach medycznych. Przygotowywane rozwiązania nie mają ograniczać się wyłącznie do wskazania grup zawodowych uprawnionych do stosowania określonych wyrobów. Jak wyjaśniał Marcin Batory z URPL, urząd patrzy na projektowane przepisy przede wszystkim z perspektywy bezpieczeństwa. Dlatego rozporządzenie miałoby obejmować dwa zasadnicze obszary. Pierwszy dotyczy kwalifikacji osób wykonujących określone procedury i stosujących wybrane grupy wyrobów medycznych. Drugi – zdaniem URPL nawet ważniejszy – ma określać zasady ich używania.

W trakcie spotkania wskazywano, że przepisy mogą obejmować m.in. obowiązek weryfikowania autentyczności wyrobów, sprawdzania zgodności produktu z dokumentacją producenta, przestrzegania instrukcji używania oraz stosowania wymagań wynikających ze wspólnych specyfikacji europejskich obowiązujących dla produktów objętych MDR.

Przedstawiciele urzędu podkreślali, że rozporządzenie miałoby w dużej mierze doprecyzowywać obowiązki, które formalnie już dziś wynikają z obowiązujących przepisów, ale nie zawsze są właściwie rozumiane i egzekwowane przez uczestników rynku.

Możliwe kolejne etapy regulacji

Obecne rozporządzenie miałby być pierwszym aktem wydanym na podstawie art. 51 ustawy o wyrobach medycznych i miałoby dotyczyć stosunkowo wąskiej grupy produktów związanych z wypełnianiem tkanek. Jednocześnie przedstawiciele URPL  zaznaczyli, że po stworzeniu podstawowego aktu prawnego możliwe będzie jego rozwijanie poprzez dodawanie kolejnych załączników obejmujących następne grupy wyrobów medycznych i produktów objętych MDR. Padła również deklaracja, że urząd jest otwarty na dalsze rozmowy dotyczące kolejnych obszarów wykorzystywanych w kosmetologii, jeżeli pojawi się taka potrzeba ze strony środowiska lub Ministerstwa Zdrowia.

W praktyce oznacza to, że administracja rozważa model stopniowego rozszerzania regulacji – najpierw poprzez uporządkowanie zasad stosowania wyrobów medycznych najwyższego ryzyka, a następnie potencjalnie obejmowanie kolejnymi przepisami następnych grup produktów i technologii wykorzystywanych na rynku beauty.

Kim jest kosmetolog? Uczelnie apelują o oddzielenie zawodu od osób bez kwalifikacji

Wątkiem, który przewijał się przez niemal całe spotkanie, była kwestia statusu zawodowego kosmetologa oraz potrzeba wyraźnego oddzielenia tej profesji od osób działających na rynku bez formalnego wykształcenia. Przedstawiciele uczelni medycznych i niemedycznych podkreślali, że obecnym problemem nie jest wyłącznie brak regulacji dotyczących zabiegów czy urządzeń, ale również brak jednoznacznego określenia, kim jest kosmetolog i jakie kwalifikacje powinien posiadać.

Wielokrotnie zwracano uwagę, że w przestrzeni publicznej pojęcie kosmetologa jest dziś używane wobec osób o bardzo różnym poziomie wykształcenia i przygotowania zawodowego. Obok absolwentów studiów licencjackich i magisterskich funkcjonują osoby po krótkich kursach, szkoleniach komercyjnych czy samokształceniu, które również posługują się nazwą kosmetologa.

Kosmetolog posiada przygotowanie obejmujące między innymi anatomię, fizjologię skóry, dermatologię, alergologię, immunologię, biochemię czy podstawy patofizjologii. Wskazywano, że absolwenci uczelni wyższych zdobywają kompetencje pozwalające na ocenę stanu skóry, planowanie procedur kosmetologicznych oraz współpracę z lekarzami w przypadku rozpoznania zmian wymagających konsultacji medycznej.

Jednocześnie środowisko akademickie bardzo wyraźnie odcinało się od prób utożsamiania kosmetologii z działalnością osób określanych jako „samozwańczy kosmetolodzy”, czy „zabiegowcy”. Wielu uczestników wskazywało, że to właśnie obecność takich osób jest jedną z głównych przyczyn chaosu regulacyjnego oraz problemów wizerunkowych całej branży.

Pojawiały się również głosy, że obecny brak regulacji powoduje nieuczciwą konkurencję wobec absolwentów uczelni wyższych. W ocenie przedstawicieli środowiska osoby inwestujące kilka lat w zdobycie wykształcenia zawodowego konkurują dziś na rynku z osobami, których kwalifikacje nie podlegają żadnej formalnej weryfikacji.

Przeczytaj także

Kształcenie kosmetologów. Środowisko chce powrotu do jednolitych standardów

Z problemem statusu zawodowego bezpośrednio powiązana była dyskusja dotycząca kształcenia kosmetologów. Przedstawiciele uczelni medycznych przypominali, że przez wiele lat środowisko akademickie wspólnie z dermatologami pracowało nad opracowaniem efektów uczenia się dla kierunku kosmetologia. W pracach tych uczestniczyli przedstawiciele uczelni medycznych zrzeszonych w KRAUM oraz eksperci reprezentujący środowisko kosmetologiczne.

Jak podkreślano, wypracowane efekty kształcenia miały określać zakres wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych, jakie powinien posiadać absolwent kosmetologii i są dokumentem bardzo dobrze merytorycznie opisującym zawód. Obecnie nie istnieją jednak jednolite standardy kształcenia obowiązujące wszystkie szkoły wyższe prowadzące kierunek kosmetologia. W praktyce oznacza to możliwość występowania znaczących różnic programowych pomiędzy poszczególnymi uczelniami.

W trakcie spotkania przypomniano również, że do 2012 roku funkcjonowały formalne standardy kształcenia dla kierunku kosmetologia. Zdaniem części uczestników ich likwidacja przyczyniła się do dalszego rozproszenia systemu kształcenia.

Akademicy podkreślali, że docelowo zawód kosmetologa powinien zostać oparty na jasno określonych efektach uczenia się i jednolitych kompetencjach zawodowych. Wielu uczestników wskazywało, że właśnie dlatego tak ważne jest uporządkowanie statusu zawodu, ponieważ bez tego trudno stworzyć jednolity system kwalifikacji i skutecznie odróżnić wykształconego kosmetologa od osób działających na rynku bez odpowiedniego przygotowania merytorycznego.

W ocenie uczelni dopiero takie rozwiązanie pozwoliłoby jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów, uporządkować rynek usług beauty oraz zapewnić absolwentom kosmetologii czytelną ścieżkę rozwoju zawodowego.

Przeczytaj także

Zabiegi iniekcyjne

Podczas spotkania dotknięto kwestii zabiegów iniekcyjnych oraz stosowania wyrobów medycznych wykorzystywanych w medycynie estetycznej.

Przedstawiciele Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych wyjaśnili, że przygotowywane rozporządzenie ma dotyczyć przede wszystkim wyrobów medycznych oraz produktów objętych załącznikiem XVI rozporządzenia MDR stosowanych do wypełniania skóry lub błon śluzowych poprzez podanie śródskórne, podskórne lub podśluzówkowe. W praktyce chodzi m.in. o preparaty wykorzystywane do wypełnień tkanek, w tym wyroby zawierające kwas hialuronowy.

Jedna z uczestniczek wcześniejszych rozmów prowadzonych w ministerstwach z ramienia Koalicji Kosmetologów wskazała, że w latach 2021-2025 w Ministerstwie Rozwoju odbywało się wiele spotkań środowiska kosmetologów i lekarskiego. Według jej relacji, przedstawiciele kosmetologów mieli ustalić z lekarzami, że toksyna botulinowa, kwas hialuronowy, nici, osocze i fibryna pozostają poza zakresem kompetencji kosmetologicznych. Tym większym zaskoczeniem dla części uczestników tych spotkań miał być późniejszy przekaz publiczny sugerujący, że kosmetolodzy dążą do wykonywania tego typu procedur. Uczestniczka spotkania podkreślała, że taki obraz jest krzywdzący i prowadzi do niepotrzebnego demonizowania środowiska kosmetologicznego.

Jednocześnie przedstawiciele uczelni zwracali uwagę, że dyskusja o zabiegach iniekcyjnych nie powinna automatycznie prowadzić do utożsamiania wszystkich procedur naruszających ciągłość skóry z medycyną estetyczną. W trakcie spotkania pojawiały się głosy wskazujące, że istnieje grupa procedur określanych jako drobnonakłuciowe lub drobnoiniekcyjne, które funkcjonują w praktyce kosmetologicznej i wymagają precyzyjnego opisania oraz jednoznacznego nazewnictwa.

Przedstawiciele uczelni podkreślali również, że jednym z problemów rynku jest brak jednolitego słownika pojęć. Ten sam zabieg może być obecnie różnie nazywany przez producentów urządzeń, firmy szkoleniowe czy gabinety, co dodatkowo utrudnia określenie granic kompetencji poszczególnych grup zawodowych. W ocenie części uczestników przyszłe regulacje powinny więc nie tylko wskazywać, kto może wykonywać określone procedury, ale również precyzyjnie definiować same zabiegi.

Przeczytaj także

MDR i urządzenia

Choć formalnie przygotowywane przez Ministerstwo Zdrowia rozporządzenie ma dotyczyć przede wszystkim wyrobów medycznych oraz produktów objętych załącznikiem XVI rozporządzenia MDR wykorzystywanych do wypełniania tkanek, podczas spotkania bardzo szybko okazało się, że dla środowiska kosmetologicznego dużym wyzwaniem pozostają urządzenia stosowane na co dzień w gabinetach.

Przedstawiciele uczelni medycznych i niemedycznych podkreślali, że to właśnie kwestie związane z laserami, IPL, źródłami światła, urządzeniami emitującymi energię czy innymi technologiami wykorzystywanymi w kosmetologii budzą obecnie najwięcej wątpliwości interpretacyjnych. W ich ocenie są to zagadnienia bezpośrednio dotyczące działalności zawodowej kosmetologów oraz procesu kształcenia studentów.

Znaczną część dyskusji poświęcono praktycznym skutkom wdrażania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/745 (MDR). Dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska, ekspert MDR i chemii kosmetycznej, reprezentująca Akademicką Radę Naukową – ciało doradcze powstałe przy Fundacji Beauty Razem – która uczestniczyła w audytach dokumentacji urządzeń objętych MDR, zwróciła uwagę na problemy pojawiające się już na etapie analizy dokumentacji producentów. Wskazała między innymi przypadki, w których treść oryginalnych instrukcji używania różniła się od ich polskich wersji językowych. Jak podkreślała, zdarzały się sytuacje, gdy producent określał użytkownika urządzenia jako „profesjonalistę”, natomiast w polskim tłumaczeniu pojawiał się zapis wskazujący wyłącznie lekarza jako osobę uprawnioną do obsługi urządzenia.

Dr Katarzyna Pytkowska

dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska, ekspert MDR, ekspert PKA, wieloletni rektor uczelni kosmetologicznej, reprezentująca Akademicką Radę Naukową.

Przedstawiciele URPL przypomnieli jednak, że na terenie Polski obowiązuje polska wersja instrukcji używania zatwierdzona przez producenta. Jednocześnie wskazywali, że część producentów stosuje celowo bardziej ogólne określenia odnoszące się do „profesjonalisty uprawnionego zgodnie z prawem krajowym”, ponieważ poszczególne państwa członkowskie Unii Europejskiej odmiennie regulują dostęp do konkretnych procedur i wyrobów.

Podczas spotkania zwracano również uwagę na problem urządzeń, które budzą wątpliwości pod względem zgodności z MDR. Według uczestników rynku brak jednoznacznych wytycznych powoduje, że zarówno przedsiębiorcy, jak i organy kontrolne poruszają się często w obszarze niejednoznacznych interpretacji. Pytkowska wskazywała, że w praktyce zdarzają się sytuacje, gdy lokalne organy kontrolne nie dysponują wystarczająco precyzyjnymi narzędziami pozwalającymi ocenić, które elementy działalności powinny podlegać szczególnej kontroli, a które nie.

W dyskusji pojawił się także ważny wątek dotyczący bezpieczeństwa zabiegów wykorzystujących technologie wysokoenergetyczne. Jako przykład dr n. med. inż. Pytkowska przywołała sytuację, w której prawidłowo użyty laser doprowadził do poważnych powikłań z powodu obecności w skórze pigmentu zawierającego ditlenek tytanu. Pokazuje to, że bezpieczeństwo procedur nie zależy wyłącznie od parametrów urządzenia czy samej techniki wykonania zabiegu. Kluczowe znaczenie ma również wiedza dotycząca fizyki urządzeń, biologii skóry, wcześniejszych zabiegów wykonanych u pacjenta oraz substancji obecnych w tkankach.

Przedstawiciele uczelni zwracali uwagę, że kwestie urządzeń powinny zostać potraktowane priorytetowo, ponieważ obecne przepisy oraz interpretacje pojawiające się po komunikacie Ministerstwa Zdrowia wywołały problemy w prowadzeniu zajęć dydaktycznych. Jako przykład podano wątpliwości dotyczące możliwości wykorzystywania podczas zajęć nawet takich technologii jak lampy LED.

Przeczytaj także

Przedstawiciele URPL przypomnieli jednocześnie, że obecny projekt rozporządzenia nie obejmuje urządzeń emitujących promieniowanie elektromagnetyczne, takich jak lasery czy IPL, ponieważ nie zostały one wskazane we wniosku skierowanym do Ministra Zdrowia. Urząd zadeklarował jednak, że po zakończeniu prac nad pierwszym rozporządzeniem możliwe będzie przygotowywanie kolejnych załączników dotyczących następnych grup wyrobów medycznych i produktów objętych MDR. W praktyce oznacza to, że kwestie urządzeń mogą stać się przedmiotem kolejnych etapów prac legislacyjnych.

Dlatego następne posiedzenie robocze w Ministerstwie Rozwoju ma zostać poświęcone niemal w całości urządzeniom wykorzystywanym w kosmetologii.

Komunikat Ministerstwa Zdrowia – skutki gospodarcze

Zdaniem uczestników spotkania komunikat Ministerstwa Zdrowia opublikowany w styczniu br. doprowadził do niepewności prawnej wśród kosmetologów, właścicieli gabinetów oraz podmiotów prowadzących działalność szkoleniową. Przedstawiciele środowiska akademickiego podkreślali, że został on odebrany jako bardzo szeroka interpretacja ograniczająca możliwość wykonywania szeregu procedur wykorzystywanych na co dzień w kosmetologii, choć część z nich nigdy nie była przedmiotem wcześniejszych sporów pomiędzy kosmetologami a lekarzami.

Według przedstawicieli uczelni skutki komunikatu odczuwalne były również w procesie kształcenia. Wskazywano na pojawiające się wątpliwości dotyczące możliwości prowadzenia zajęć z wykorzystaniem części urządzeń stosowanych w kosmetologii, a także na trudności interpretacyjne związane z zakresem procedur prezentowanych studentom podczas zajęć praktycznych.

mgr Agnieszka Sadziak, Akademicka Rada Naukowa, wieloletni wykładowca kosmetologii w Poznaniu i Szczecinie oraz właściciel gabinetu kosmetologicznego, reprezentująca Akademicką Radę Naukową

mgr Agnieszka Sadziak, Akademicka Rada Naukowa, wieloletni wykładowca kosmetologii w Poznaniu i Szczecinie oraz właściciel gabinetu kosmetologicznego, reprezentująca Akademicką Radę Naukową

Uczestnicy spotkania zwracali uwagę także na konsekwencje gospodarcze. Mgr Agnieszka Sadziak, biegła sądowa, wykładowca kosmetologii w Wyższej Szkole Zdrowia, Urody i Edukacji w Poznaniu, reprezentująca na spotkaniu Akademicką Radę Naukowej zaalarmowała, że po publikacji komunikatu pojawiły się problemy z realizacją szkoleń finansowanych ze środków publicznych, w tym ze środków PARP. Część kart usług szkoleniowych zaczęła być kwestionowana przez operatorów programów, a niektóre szkolenia z zakresu kosmetologii nie uzyskiwały finansowania ze względu na obawy związane z interpretacją komunikatu. Podkreśliła, że wątpliwości dotyczyły nawet zagadnień powszechnie uznawanych za element pracy kosmetologa, takich jak diagnostyka skóry prowadzona na potrzeby doboru procedur kosmetologicznych.

W związku z utrzymującą się niepewnością część uczestników spotkania postulowała rozważenie wydania dodatkowego komunikatu lub stanowiska, które uporządkowałoby sytuację do czasu zakończenia prac nad nowymi regulacjami.

Kolejne spotkanie zaplanowane jest na piątek 26 czerwca 2026 r. i ma dotyczyć sprzętów kosmetologicznych i aparatury stosowanej w kosmetologii.

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty