Lekarze uczą, kosmetolodzy wykonują – granice etyki w medycynie estetycznej

Data publikacji: 03.10.2025

Lekarze wykluczają możliwość wykonywania przez kosmetologów zabiegów z zakresu medycyny estetycznej. Zarazem sami uczą osoby bez wykształcenia medycznego, jak aplikować botoks, wszczepiać nici czy nawet pobierać krew z osocza bogatopłytkowego. Czy to jest etyczne? – pytają dziennikarki magazynu Aesthetic Expert i w ten sposób zwracają uwagę na swego rodzaju patologię i hipokryzję w środowisku lekarskim.

Medycyna estetyczna w Polsce przeżywa dynamiczny rozwój, ale jednocześnie mierzy się z poważnym kryzysem wiarygodności i zaufania. Magazyn Aesthetic Expert zwraca uwagę na rosnące zjawisko, w którym lekarze powszechnie prowadzą szkolenia dla osób niemających wykształcenia medycznego, choć nie powinni tego robić.

Zamiast gwarantowanego bezpieczeństwa i profesjonalizmu obserwujemy dramat, gdzie lekarze medycyny estetycznej, zamiast stać na straży najwyższych standardów, prowadzą kursy dla osób, które mają niewiele wspólnego z medycyną. Szkolą kosmetologów, kosmetyczki, a czasem osoby z bardzo zaskakujących dziedzin, odległych od medycyny. Uczą jak aplikować botoks, wszczepiać nici czy nawet pobierać krew z osocza bogatopłytkowego

– piszą dziennikarki Anna Jaskiewicz i Barbara Szuszkiewicz w artykule – tutaj cały artykuł: “Medycyna estetyczna, czy teatr absurdów? Lekarze szkolący nie-lekarzy”.

Kurs zamiast studiów medycznych

Uczestnicy kursów prowadzonych przez lekarzy uczą się wykonywania zabiegów wymagających wiedzy anatomicznej, farmakologicznej i praktyki medycznej i w rezultacie wiedzą o nich tyle, co wyczytają w materiałach szkoleniowych. Autorki artykułu podkreślają, że kilkudniowe szkolenie, zakończone certyfikatem, nie jest w stanie zastąpić wieloletnich studiów i cały proceder jest szkodliwy dla pacjentów:

I co z tego, że te osoby nie mają pojęcia o anatomii, farmakologii, czy choćby o podstawowych zasadach antyseptyki. Wystarczy, że zapłacą za kurs, a potem już mogą “leczyć” ludzi (…).

Przeczytaj także

Motywacja lekarzy: etyka kontra pieniądze

Jednym z poważnych problemów, na które zwracają uwagę autorki tekstu, jest postawa samych lekarzy, którzy, często z chęci zysku, organizują kursy dla osób bez wykształcenia medycznego, wprowadzając je w procedury zarezerwowane dla medycyny. Tym samym biorą udział w procesie rozmywania granic między medycyną a branżą beauty i sami tracą renomę i opinię ekspertów. Wchodzą w rolę trenerów, którzy swoją wiedzę sprzedają bez refleksji nad konsekwencjami. Jak czytamy w tekście:

Zastanówmy się, co motywuje lekarzy do prowadzenia takich szkoleń. Odpowiedź może być tylko jedna: pieniądze. Organizowanie szkoleń dla osób bez wykształcenia medycznego to szybki sposób na dorobienie sobie do pensji. (…) Ale czy to jest etyczne?

Zmuszając do zastanowienia się nad pojęciem słowa “medycyna”, autorki pytają, czy może w dalszej kolejności kardiolodzy zaczną szkolić fryzjerów z przeszczepów serca, chirurdzy – kosmetologów w zakresie angiografii, a neurochirurdzy nauczą kosmetyczki jak robić przeszczep mózgu.

Beauty Law - kancelaria dla salonu kosmetycznego

Kancelaria prawna
dla branży Beauty

Porady, reprezentacja, umowy i dokumentacja.

Umów poradę

Potrzeba transparentności i regulacji

Autorki artykułu podkreślają, że problemu nie można zamiatać pod dywan, a zjawisko szkolenia osób bez wykształcenia medycznego w zakresie procedur medycyny estetycznej dotyczy bezpieczeństwa pacjentów i wymaga publicznej debaty.  

Nie można dłużej milczeć na ten temat tego, co dzieje się w branży medycyny estetycznej. Nie można udawać, że wszystko jest w porządku, gdy lekarze szkolą osoby bez wykształcenia medycznego, dając im złudzenie, że są w stanie przeprowadzać skomplikowane zabiegi.

– czytamy w tekście.

Certyfikacja w medycynie estetyczno-naprawczej i co dalej?

Artykuł opublikowany w magazynie Aesthetic Expert wskazuje na swego rodzaju patologię na rynku medycyny estetycznej, a także hipokryzję lekarzy, którzy z jednej strony domagają się całkowitego wykluczenia możliwości wykonywania zabiegów estetycznych przez osoby niebędące lekarzami, a zarazem sami szkolą je masowo w tym zakresie

Przypominamy, że po kilku miesiącach zawieszenia, wznowiony został proces certyfikacji umiejętności zawodowej „medycyna estetyczno-naprawcza” (kod 028). Ministerstwo Zdrowia wstrzymało go na początku 2024 roku do czasu przygotowania przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego (CMKP) minimalnych standardów organizacji certyfikacji. Dokument został opublikowany przez CMKP 7 lipca 2025 roku, co otworzyło drogę do wznowienia egzaminów.

Zgodnie z minimalnym standardem CMKP, do certyfikacji w zakresie medycyny estetyczno-naprawczej może przystąpić lekarz lub lekarz dentysta posiadający prawo wykonywania zawodu w Polsce, a na policję i do prokuratury trafia coraz więcej donosów na osoby bez wykształcenia medycznego, w tym na kosmetologów, wykonujących zabiegi takie jak powiększanie ust, botoks, hialuronidaza i inne.

Więcej przeczytasz w naszych artykułach na ten temat:

Przeczytaj także

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty