Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 15.04.2026
Pielęgniarstwo stało się jednym z najpopularniejszych kierunków studiów, wybiera je także wiele osób po kosmetologii. To powoduje, że kolejne uczelnie wprowadzają pielęgniarstwo i pobierają za studia coraz wyższe czesne. Jednak jakość kształcenia budzi zastrzeżenia samorządu zawodowego i resortu zdrowia. Nadchodzą zmiany w tym zakresie. Jeśli wejdą w życie – uczelnie nie będą mogły prowadzić niestacjonarnych studiów pielęgniarskich, co niektórym osobom zamknie drogę do kształcenia na tym kierunku.
Już ponad 100 uczelni w Polsce kształci na kierunku pielęgniarstwo w trybie stacjonarnym i zaocznym. Od 2020 do 2026 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) wydało pozwolenia na uruchomienie kierunku 56 uczelniom, w tym 20 publicznym i 36 prywatnym – informuje „Rynek Zdrowia”, który wziął pod lupę kształcenie pielęgniarek.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Jak podaje redakcja do jakości tego kształcenia zastrzeżenia ma Ministerstwo Zdrowia, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych oraz monitorująca jakość kształcenia na studiach Krajowa Rada Akredytacyjna Szkół Pielęgniarek i Położnych (KRASzPiP). Na liście zarzutów znajduje się m.in. prowadzenie zajęć wyłącznie online, niewłaściwy dobór kadr, brak zaplecza dydaktycznego (zajęcia bez praktyk), a nawet kształcenie bez uprawnień.
– Zastrzeżenia dotyczą w szczególności niewłaściwej realizacji programu studiów, upłynięcia terminu akredytacji udzielanej przez Ministra Zdrowia, prowadzenia zajęć wyłącznie z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, kształcenia bez wymaganych uprawnień, sposobu organizacji studiów w formie stacjonarnej, adekwatności doboru kadry do prowadzonych zajęć czy braku infrastruktury niezbędnej do prowadzenia kształcenia w zakresie przewidzianym w programie studiów – informuje „Rynek Zdrowia” ministerstwo nauki.
Uczelnie do maksimum skracają ścieżkę kształcenia, za to windują wysokość czesnego, które sięga nawet 9 tys. zł za semestr.
Prof. Mariola Głowacka, była przewodnicząca KRASzPiP i członkini Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, w rozmowie z „Rynkiem Zdrowia” podkreśla, że mimo wszystko obserwuje w ostatnich latach wzrost jakości kształcenia na pielęgniarstwie, co związane jest z wprowadzeniem przez Radę jednoznacznych kryteriów oceniania realizacji kształcenia przez uczelnie.
Czytaj także: Studenci pielęgniarstwa jak na szpitalnym oddziale. WSIiZ otworzyła Centrum Symulacji Medycznej

Niektóre uczelnie kształcące na kierunku pielęgniarskim mogą pochwalić się znakomitym zapleczem dydaktycznym. To Centrum Symulacji Medycznej w Warszawskiej Akademii Medyczno-Technicznej Nauk Stosowanych (wcześniej Wyższa Szkoła Inżynierii i Zdrowia w Warszawie)/fot. K. Bochner
Dodaje jednak, że nadal w części uczelni poziom kształcenia na kierunku pielęgniarstwo pozostawia wiele do życzenia.
– Głównie w zakresie ich niespójności z obowiązującymi standardami kształcenia, małej liczby godzin zajęć symulowanych lub utrudnionego dostępu do pracowni symulacyjnych niskiej i wysokiej wierności, zbyt dużej liczby godzin wykładów w stosunku do form aktywnych zajęć, zbyt dużej liczby studentów w grupach ćwiczeniowych, na zajęciach praktycznych i praktykach zawodowych; niewłaściwej obsady zajęć i praktyk zawodowych niezgodnie z kwalifikacjami kadry i opiekunów praktyk, niedostatecznej infrastruktury i niedostatecznego jej wyposażenia – mówi prof. Głowacka w rozmowie z „Rynkiem Zdrowia”.

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty
Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.
Zobacz ofertęAni rząd ani samorząd zawodowy pielęgniarek nie zamierzają dalej przyglądać się temu bezczynnie. Projekt znowelizowanej ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej zakłada ujednolicenie i uporządkowanie procesu kształcenia pielęgniarek i położnych.
Projekt zakłada, że kształcenie pielęgniarek – zarówno na poziomie licencjackim, jak i magisterskim – będzie możliwe wyłącznie w trybie stacjonarnym. To odpowiedź na zastrzeżenia dotyczące jakości kształcenia, zwłaszcza w formach zdalnych i zaocznych.
Studia II stopnia będą mogły prowadzić wyłącznie uczelnie, które wcześniej uruchomiły i zrealizowały pełen cykl kształcenia na poziomie licencjackim.
Liczba studentów studiów magisterskich nie będzie mogła przekraczać liczby studentów kształcących się na poziomie licencjackim.
Studia I stopnia nadal mają trwać co najmniej 3 lata i obejmować minimum 4600 godzin zajęć.
Kontrola jakości i akredytacja
Projekt przewiduje zaostrzenie zasad akredytacji kierunków pielęgniarskich – w reakcji na sygnały o nieprawidłowościach w realizacji programów nauczania.
Uczelnie będą musiały składać wnioski o akredytację z co najmniej 6-miesięcznym wyprzedzeniem (zamiast dotychczasowych 3 miesięcy).
Wprowadzony zostanie przedział czasowy obowiązywania akredytacji, co ma zwiększyć stabilność i przewidywalność systemu.
Krajowa Rada zyska możliwość powoływania ekspertów zewnętrznych z głosem doradczym.
Kształcenie podyplomowe i rozwój zawodowy
Projekt wprowadza ustawowy obowiązek ciągłego podnoszenia kwalifikacji przez pielęgniarki.
Rozwój zawodowy będzie rozliczany w ramach punktowego systemu edukacyjnego w 5-letnich okresach.
Zmiany mają ograniczyć dublowanie treści między studiami a kursami i specjalizacjami.
Szkolenia specjalizacyjne będą mogły prowadzić wyłącznie podmioty posiadające akredytację.
Dostęp do zawodu i uznawanie kwalifikacji
Wprowadzony zostanie Państwowy Egzamin Weryfikacyjny, umożliwiający uznanie kwalifikacji bez pełnej nostryfikacji dyplomu.
Kandydaci do zawodu będą musieli wykazać się znajomością języka polskiego – potwierdzoną egzaminem.
Nowe podejście do kompetencji
Projekt wprowadza podział na pielęgniarki: ogólne, kwalifikowane i kliniczne – zależnie od poziomu wykształcenia i specjalizacji.
Najbardziej doświadczone pielęgniarki zyskają rozszerzone uprawnienia i większą autonomię w pracy z pacjentem.
Jeśli projekt wejdzie w życie w proponowanym kształcie będzie to miało skutki dla osób, które myślały o przekwalifikowaniu się lub uzupełnieniu swojego wykształcenia o kolejny kierunek – a ten model szczególnie był popularny wśród absolwentek i absolwentów kosmetologii.
Likwidacja studiów niestacjonarnych oznaczałaby, że nie będzie już możliwości studiowania pielęgniarstwa w trybie weekendowym czy online. Dla osób aktywnych zawodowo to istotna bariera. Studia wyłącznie dzienne oznaczają konieczność praktycznego wyłączenia się z rynku pracy na kilka lat albo znaczącego ograniczenia aktywności zawodowej. Choć kierunek nadal pozostaje dostępny, to przekwalifikowanie się z branży beauty stanie się bardziej wymagające organizacyjnie i finansowo.
Żeby zostać pielęgniarką, trzeba zacząć kształcenie od początku – ukończyć studia I stopnia (minimum licencjat) na kierunku pielęgniarstwo i uzyskać prawo wykonywania zawodu. Studia podyplomowe nie dają uprawnień do wykonywania zawodu pielęgniarki.
TAGI
Przeczytaj także