Data publikacji: 08.07.2026
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła pakiet zmian, które rząd chce wprowadzić w ochronie zdrowia. Resort proponuje m.in. ograniczenie wynagrodzeń na kontraktach w publicznym systemie do 240 zł brutto za godzinę (około 40 tys. zł brutto miesięcznie w przeliczeniu na etat), obowiązek pracy co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu oraz uzyskiwanie zgody głównego pracodawcy na dodatkowe zatrudnienie. W planach są także centralna e-kolejka, przyspieszenie wdrażania e-rejestracji i większa kontrola wydatkowania środków z NFZ.
W Ministerstwie Zdrowia odbyła się dziś planowana konferencja prasowa z udziałem minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, prezesa NFZ Filipa Nowaka i Rzecznika Prawa Pacjenta Bartłomieja Chmielowca. Do dziś szefowie MZ i NFZ dostali czas od premiera rządu na przedstawienie reform w ochronie zdrowia.
Minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda, przedstawiła pakiet zmian, które rząd chce wprowadzić w ochronie zdrowia. To odpowiedź m.in. na ujawniane w ostatnich tygodniach afery związane z wyłudzaniem środków z NFZ, zadłużenie szpitali i nierówny dostęp pacjentów do leczenia. Wśród kluczowych rozwiązań minister wymieniła m.in. wprowadzenie maksymalnych poziomów wynagrodzeń, przyspieszenie wdrażania e-rejestracji oraz stworzenie centralnej e-kolejki.
Jednym z najważniejszych elementów pakietu mają być zmiany dotyczące wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Ministerstwo chce wprowadzić zarówno maksymalne stawki dla indywidualnych pracowników medycznych, jak i określić rekomendowany udział kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Resort proponuje, aby punktem odniesienia dla maksymalnego wynagrodzenia na kontrakcie była stawka do 240 zł brutto za godzinę.
– Ta stawka dotyczy przede wszystkim kontraktów, ponieważ umowy o pracę są regulowane ustawą o minimalnym wynagrodzeniu. Natomiast te kwoty, które pojawiają się w przestrzeni medialnej i na które nie mamy dzisiaj wpływu to są kwoty wynikające z umów kontraktowych. W związku z tym chcemy zaproponować przelicznik do 240 zł brutto za godzinę, jako ten który będzie stanowił górą granicę w publicznym systemie ochrony zdrowia. W przeliczeniu na etat będzie to do 40 tys. zł brutto.
Minister poinformowała, że obecnie wydatki na płace pochłaniają średnio ponad 81 proc. środków przekazywanych szpitalom przez NFZ. Do końca sierpnia rekomendacje dotyczące optymalnej struktury kosztów dla poszczególnych poziomów szpitali ma przygotować Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Minister zdrowia przypominała także, że na podpis prezydenta czeka ustawa, która umożliwi gromadzenie danych o zarobkach lekarzy na podstawie numeru PESEL czy prawa wykonywania zawodu.
Sobierańska-Grenda zapowiedziała działania mające ograniczyć zjawisko wieloetatowości personelu medycznego. Według przedstawionej koncepcji pracownik miałby być zatrudniony co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu, a podjęcie pracy w kolejnych placówkach wymagałoby zgody głównego pracodawcy.
– Pracownik medyczny będzie zobowiązany do zatrudnienia co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu. Jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pracodawcy, który będzie jego podstawowym miejscem pracy – wyjaśniła.
Ministerstwo zapowiada również kontrole tzw. procederów walizkowych oraz współpracy szpitali z podmiotami zewnętrznymi.
– Nie będzie dalszego przyzwolenia na zawieranie umów przez podmioty lecznicze, przez szpitale z tak zwanymi spółkami – zaznaczyła. Jako przykład wymieniła między innymi sprawę szpitali w Mogilnie i Miastku – działała tam spółka neurochirurgów, którzy zarabiali 26 tys. zł na godzinę. Czytaj: Rząd zapowiada koniec patologii w ochronie zdrowia, ale na jaw wychodzą kolejne afery
Konkursy na świadczenia medyczne mają być przejrzyste. Szpitale finansowane ze środków publicznych miałyby ujawniać informacje o wynikach postępowań, w tym warunki i stawki, na jakich zawarto umowy z wykonawcami usług medycznych.
Znaczną część zmian mają stanowić rozwiązania cyfrowe. Ministerstwo chce przyspieszyć rozwój centralnej e-rejestracji, tak aby do końca 2027 roku objęła ona 39 specjalizacji.
– Każdy zapis będzie widoczny w systemie, będziemy widzieć, czy pacjent odbył wizytę, będzie mógł ją również przełożyć, będzie mógł również z niej zrezygnować i udostępnić termin dla innej osoby – wyjaśniła minister zdrowia.
Nowym narzędziem ma być centralna e-kolejka do planowych zabiegów. Pacjenci mają otrzymać możliwość sprawdzenia swojego miejsca w kolejce, porównania czasu oczekiwania w różnych placówkach oraz wyboru szpitala na podstawie dostępności i jakości świadczeń. Zgodnie z zapowiedziami rozwiązanie ma zostać uruchomione do końca 2026 roku.
– Każdy pacjent będzie widział numer w swojej kolejce, będzie miał podpowiedź, gdzie najszybciej może wykonać zabieg. Będzie również mógł wybrać podmiot, który w jego opinii będzie podmiotem, który wykona zabieg najlepszej jakości – powiedziała Sobierańska-Grenda.
Zaznaczyła, że „wszyscy pacjenci mają prawo do równego dostępu do leczenia zgodnie ze swoimi potrzebami, a nie dzięki znajomościom czy nieformalnym wpływom”. – Niedopuszczalne jest różnicowanie pacjentów. Każdy podmiot leczniczy ma obowiązek przeciwdziałać wszelkim formom dyskryminacji oraz zapewniać równe traktowanie.
– Jeżeli okaże się, że placówka przymyka oko na takie praktyki, pojawią się dotkliwe sankcje – podkreśliła. – Wzmocniona zostanie ochrona zbiorowych praw pacjentów poprzez zmiany w ustawie o prawach pacjenta – dodała, przypominając, że „kary mogą sięgnąć nawet miliona złotych“. Mowa tu o ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz niektórych innych ustaw, potocznie zwanej „Lex Szarlatan”, w której Rzecznik Praw Pacjenta zyskał nowe narzędzia nakładania i egzekucji kar.
Ministerstwo zapowiada również kontynuację reorganizacji szpitali (proces konsolidacji). Na ten cel przeznaczono ponad miliard złotych z Funduszu Medycznego. Nabór wniosków rozpoczął się 1 lipca i potrwa do końca października, natomiast rozstrzygnięcie konkursu planowane jest na pierwszy kwartał przyszłego roku. Równolegle trwają prace nad koncepcją powiatowych centrów zdrowia, które mają zapewniać mieszkańcom szybszy dostęp do podstawowych i pilnych świadczeń.
Minister zdrowia przypomniała, że w ciągu 11 miesięcy resort przygotował blisko 300 aktów prawnych, a zaniedbania w ochronie zdrowia i brak nadzoru nad procedurami sięgają wielu lat wstecz – „nie było politycznej zgody” na wprowadzenie reform. Sobierańska-Grenda nie zamierza podawać się do dymisji.
TAGI
Przeczytaj także