Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
Data publikacji: 20.07.2026
Sztuczna inteligencja stała się w branży beauty narzędziem wyrównującym szanse między dużymi firmami a małymi salonami. Dzięki powszechnie dostępnym rozwiązaniom właściciele gabinetów zyskują dostęp do szeregu narzędzi ułatwiających prowadzenie biznesu. Korzystanie z AI uwarunkowane jest jednak rozumieniem, że odpowiedzialność za podejmowane decyzje nadal spoczywa na człowieku i łatwo tu o utratę zaufania klientów – mówił Tomasz Elżbieciak, dyrektor operacyjny Beauty Razem, podczas konferencji Beauty Business 2026 organizowanej przez Puls Biznesu.
Według Tomasza Elżbieciaka, dla tysięcy małych salonów beauty sztuczna inteligencja może stać się największą zmianą organizacyjną od lat. Dzięki powszechnie dostępnym rozwiązaniom właściciele gabinetów zyskują dostęp do narzędzi marketingowych, analitycznych i organizacyjnych, które jeszcze do niedawna wymagały dużych budżetów i specjalistycznych zespołów.
Karta Członkowska
Beauty Razem
to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.
Anna Kowalska
– Szanse, jakie generuje sztuczna inteligencja dla biznesu beauty, to możliwość wyrównania tych obszarów, które były pominięte lub zaniedbane. Marketing, copywriting, analityka czy automatyzacja nie były standardem w każdym salonie beauty. Dziś właściciel może niewielkim nakładem pracy poprawić jakość komunikacji marketingowej, przygotować lepszą ofertę, przygotować proste treści do mediów społecznościowych, zautomatyzować powtarzalne zadania czy przeanalizować opinie klientów. AI daje szansę nadrobienia zaległości wynikających z braku czasu, kompetencji lub budżetu – mówił dyrektor operacyjny Beauty Razem podczas debaty na Beauty Business 2026, dotyczącej szans, zagrożeń i dobrych praktyk w stosowaniu sztucznej inteligencji.
AI stało się codziennym wsparciem nie tylko dla dużych firm, ale również dla mikroprzedsiębiorców.

Beauty Business 2026, panel „Uczciwość w erze algorytmów. Czy marka beauty musi informować, że używa AI?”/fot. Puls Biznesu
Możliwości AI są ogromne, ale równie łatwo można przekroczyć granicę, za którą zaczyna się utrata wiarygodności. W branży beauty decyzje zakupowe opierają się na zaufaniu – do specjalisty, efektów jego pracy i rekomendacji innych klientów.
Dlatego – jak podkreślił Elżbieciak – sztuczna inteligencja nie powinna służyć tworzeniu nierealistycznych obietnic czy obrazów, które nie mają pokrycia w rzeczywistości:
– Cała branża beauty opiera się na zaufaniu. Klientki wybierają salon na podstawie zdjęć, opinii i rekomendacji. Jeżeli właściciel, korzystając z AI, pokaże efekty zabiegów, których nie da się osiągnąć w rzeczywistości – nawet podczas najlepiej wykonanej usługi – zaufanie zostanie zniszczone. A jeśli zaufanie zostanie zniszczone, klientka po prostu nie będzie korzystała z usług tego salonu.
W ocenie Tomasza Elżbieciaka sama technologia nie jest więc zagrożeniem, lecz brak odpowiedzialności w korzystaniu z niej.
Jak podkreślił Tomasz Elżbieciak, odpowiedzialne korzystanie ze sztucznej inteligencji można sprowadzić do jednej prostej zasady: AI może wspierać przedsiębiorcę w codziennej pracy, ale nie powinno podejmować decyzji za niego. To człowiek nadal odpowiada za komunikację marki, relacje z klientami i wszystkie publikowane treści.
– Najważniejsza dobra praktyka jest jedna – należy używać sztucznej inteligencji jako asystenta, ale nie używać jej w sposób, który zastępuje człowieka albo jego odpowiedzialność. AI może pomagać tworzyć posty, newslettery, grafiki, checklisty czy analizować zachowania klientów i zmiany w ofercie. Jednak na końcu procesu to człowiek powinien podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
Takie podejście pozwala wykorzystać potencjał nowych technologii bez utraty kontroli nad biznesem i reputacją marki.
Ekspert zwrócił uwagę, że przedsiębiorcy bardzo szybko dostrzegają, jak łatwo za pomocą AI tworzyć atrakcyjne obrazy czy historie. Problem pojawia się wtedy, gdy nie mają one pokrycia w rzeczywistości.
– Złe praktyki wiążą się z pokusą tworzenia treści, które nie istnieją, historie, które się nie wydarzyły, albo opinie, które nie mają pokrycia w rzeczywistości, narażamy się na utratę zaufania i reputacji marki. Używajmy AI jako asystenta, ale nie dawajmy mu pola do kreowania rzeczywistości, która nie istnieje – mówił Elżbieciak
Według Tomasza Elżbieciaka odpowiedzialne korzystanie ze sztucznej inteligencji wymaga przede wszystkim kompetencji użytkownika. Tylko osoba posiadająca odpowiednią wiedzę jest w stanie ocenić, czy odpowiedź wygenerowana przez AI jest zgodna z rzeczywistością.
– Żeby ktoś mógł być naszym asystentem, my musimy mieć wiedzę nadrzędną nad nim. Jeżeli potrafimy zweryfikować, że AI pokazuje coś niezgodnego z naszą ofertą albo ze stanem faktycznym, to właśnie ta wiedza daje nam bezpieczeństwo i chroni przed konsekwencjami biznesowymi czy prawnymi.
W opinii Elżbieciaka, korzystanie z AI nie może prowadzić do zastępowania ludzkich kompetencji. Sztuczna inteligencja jest asystentem ułatwiającym prowadzenie biznesu, skracającym pewne procesy. W branży beauty zwiększa profesjonalizm firm, ale przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedzialności, autentyczności i zaufania, które pozostają fundamentem relacji z klientami.
Konferencja „Beauty Business 2026 – nowe zasady rynku beauty: AI, prawo, marketing i innowacje” organizowana przez „Puls Biznesu”– odbyła się 24 czerwca br. w Warszawie. Fundacja Beauty Razem była partnerem wydarzenia.
TAGI
Przeczytaj także