Iwona Paszkiewicz: Biznes beauty zaczyna się w głowie

Data publikacji: 03.07.2026

Świetnie wykonywać zabiegi to jedno. Zbudować rentowny i dobrze zorganizowany biznes to zupełnie inna kompetencja. O tym, dlaczego właścicielki gabinetów częściej potrzebują strategii niż kolejnego certyfikatu, rozmawiamy z Iwoną Paszkiewicz – przedsiębiorczynią z ponad 30-letnim doświadczeniem, właścicielką Pani Estetyczna Clinic, mentorką biznesu i przewodniczącą Komisji ds. Branży Beauty Business Centre Club. 

Kim jest Iwona Paszkiewicz? Co powiedziałabyś osobie, która Cię nie zna?

Jestem przedsiębiorczynią od ponad trzydziestu lat. Przez ten czas prowadziłam firmy z różnych branż, a od siedmiu lat rozwijam biznes beauty. Wspólnie z córką stworzyłyśmy sieć Pani Estetyczna Clinic. 

Nie jestem kosmetolożką. Moją specjalnością jest budowanie biznesów, sprzedaż, rozwój ludzi i zarządzanie. Od wielu lat prowadzę mentoringi, szkolenia oraz wspieram przedsiębiorców w rozwoju. Rozwijam projekt „Biznes z pasją”, bo naprawdę wierzę, że biznes można prowadzić z pasją, jeśli wie się, jak mądrze zarządzać swoim zawodowym życiem. Jednocześnie działam społecznie i angażuję się w tworzenie lepszych warunków dla całej branży beauty. 

Przeczytaj także

Jak trafiłaś do branży beauty i dlaczego zajęłaś się mentoringiem?

Zaczynałam od pierwszego salonu działającego na zasadzie franczyzy. Byłam w niej jednak tylko trzy miesiące, ponieważ wartości, którymi kieruję się w pracy, nie były spójne z tym modelem. Postanowiłam więc budować biznes na własnych zasadach, wykorzystując swoje dotychczasowe doświadczenie.

Moją misją jest pokazywanie, że sukces w branży beauty nie opiera się wyłącznie na umiejętnościach technicznych. Zauważyłam, że wiele kobiet jest świetnie wykształconych i doskonale przygotowanych do wykonywania zawodu, ale nie zawsze potrafi przełożyć te kompetencje na prowadzenie dochodowego biznesu.

Dlatego wspieram kobiety w zmianie sposobu myślenia, budowaniu pewności siebie i odwagi do działania. Sama od lat inwestuję w swój rozwój, bo wiem, że ten proces nigdy się nie kończy. Zmienia się świat, technologie i oczekiwania klientów.

Kiedy otwierałam kolejną klinikę w Warszawie, przekonałam się, że mam do czynienia z zupełnie innym klientem niż wcześniej. Musiałam dostosować sposób komunikacji, zarządzania zespołem i działania marketingowe do nowej rzeczywistości.

Dziś dzielę się tym doświadczeniem z innymi kobietami. Pokazuję rozwiązania, które sprawdziły się u mnie, aby mogły zainspirować się nimi i sprawdzić, czy będą skuteczne również w ich biznesach.

Zarabiaj nawet 10.000 zł rocznie więcej z Kartą Członkowską Beauty Razem

Karta Członkowska
Beauty Razem

to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.

Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Anna Kowalska

NR: 123456
Ważna do: 03.08.2026
Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Jakich kompetencji Twoim zdaniem dzisiaj najbardziej brakuje kobietom w biznesie beauty?

Pracując z kobietami, zauważyłam, że bardzo chętnie inwestują w rozwój osobisty i zawodowy, ale często zapominają, że kiedy potrzebują wsparcia, warto po nie sięgnąć. Myślą: „Jeszcze dam radę, jeszcze sama to zrobię”.

Jako kobiety świetnie organizujemy swój czas i doskonale odnajdujemy się w wielozadaniowości. Trudniej przychodzi nam delegowanie. Wydaje nam się, że szybciej i lepiej zrobimy wszystko same. Tymczasem dopiero kiedy odważymy się oddać część zadań innym, zyskujemy przestrzeń na rozwój. To także praca nad własnymi przekonaniami i zaufaniem do ludzi.

Widzę też, że w branży beauty dużym problemem jest sprzedaż. Kobiety mają wiele obiekcji związanych z mówieniem o swoich usługach i już na starcie odbierają sobie szansę na rozwój.

Ogromne znaczenie ma również marketing. Jeśli możemy, warto powierzyć go specjalistom. Jeśli nie, powinnyśmy przynajmniej wiedzieć, do kogo kierujemy swój przekaz i jak komunikować się z klientami. Podczas mentoringów często okazuje się, że kobiety nie potrafią określić swojego klienta – nie wiedzą, jakie ma potrzeby i czego od nich oczekuje. Zdarza się też, że współpracują z agencją marketingową, ale nie wiedzą, czego mogą od niej wymagać. Po kilku miesiącach dochodzą do wniosku, że marketing „nie działa”, choć problem leży gdzie indziej.

 

Wspominasz o szkoleniach ze sprzedaży. Czy to rzeczywiście aż tak duże wyzwanie w branży beauty?

Myślę, że w około 80 procentach spotkań mentoringowych właśnie ten obszar pojawia się jako pierwszy.

Najbardziej uderza mnie to, że kobiety odsuwają sprzedaż na dalszy plan, jakby miała wydarzyć się sama. A tak się nie stanie. Jeżeli świetnie wykonujesz zabiegi, ale nie mówisz o nich i klientki nie wiedzą, co oferujesz, nie mają szansy skorzystać z twoich usług. 

Jeśli dodatkowo uważasz, że mówienie o swojej ofercie jest nachalne albo narzucające się, a sama nie wierzysz, że przynosi ona klientkom realne efekty, trudno oczekiwać, że biznes będzie się rozwijał i przynosił zyski.

Sprzedaż w branży beauty nie polega na „wciskaniu” usług. To umiejętność rozpoznania potrzeb klientki, zaopiekowania się nią i zaproponowania najlepszego rozwiązania. Czasem będzie to wykonanie zabiegu, a czasem skierowanie jej do innego specjalisty. Najważniejsze, aby klientka czuła, że jest dla nas naprawdę ważna.

Jaką praktyczną wiedzą – wynikającą głównie z tego, że jesteś przedsiębiorczynią – dzielisz się z kobietami podczas swoich szkoleń?

Prowadzę szkolenia z rozwoju biznesu, sprzedaży, komunikacji i asertywności. Sprzedaż jest mi szczególnie bliska, bo od niej zaczęła się moja droga zawodowa. Pomagam również planować działania marketingowe tak, aby realnie wspierały rozwój firmy.

Przede wszystkim przekazuję praktyczną wiedzę: jak policzyć biznes, żeby przynosił zysk, jak delegować zadania, by nie pracować przez całą dobę, jak zarządzać sprzedażą i kontrolować koszty. Wiele kobiet nie wie, ile naprawdę kosztuje prowadzenie działalności ani jaki poziom sprzedaży musi osiągnąć, aby firma była rentowna.

Wierzę, że każda kobieta ma potencjał, by budować życie i biznes na własnych zasadach. Moją rolą jest pomóc jej ten potencjał dostrzec i nauczyć się z niego korzystać. Jestem coacherką po coachingu kognitywnym. Poprzez odpowiednio zadawane pytania pomagam kobietom odnaleźć rozwiązania, które często od dawna mają w sobie, ale wcześniej ich nie dostrzegały.

Wzory dokumentów i umów dla beauty

Dokumentacja dla salonów

Wzory umów, regulaminy i poradniki
opracowane przez ekspertów.

Zobacz wszystkie

Coraz większym problemem w branży beauty jest wypalenie zawodowe. Wiele kobiet jest tak zmęczonych prowadzeniem biznesu, że myśli o jego zamknięciu. Mam poczucie, że osoby takie jak Ty mogą pokazać im, gdzie znaleźć wentyl bezpieczeństwa.

Bardzo się cieszę, że o tym mówisz, bo również to obserwuję. Dlatego tak ważne są asertywność, dobra komunikacja z klientem i umiejętność zarządzania sobą. Równie istotne jest delegowanie zadań oraz znalezienie czasu na odpoczynek. Sama prowadzę kilka biznesów i doskonale wiem, jak łatwo jako przedsiębiorca można być w pracy przez całą dobę. Zawsze jest coś do zrobienia i zawsze pojawia się kolejne zadanie.

Widzę to również u kobiet, z którymi pracuję. Są świetnie wykształcone i bardzo zaangażowane, ale często biorą na siebie zbyt dużą odpowiedzialność. Nie wszystko w biznesie przebiega zgodnie z planem. Pojawiają się trudne sytuacje, czasem także hejt. Trzeba nauczyć się sobie z tym radzić i nie brać wszystkiego wyłącznie na swoje barki.

Przeczytaj także

Kobiety, które zakładają własny biznes, spotykają się z krytyką ze strony najbliższych. Czasem jest ona świadoma, a czasem wynika po prostu ze strachu o bliską osobę, ale… odbiera sprawczość.

Najbliżsi boją się o nas, zwłaszcza kiedy wybieramy drogę, której sami nie znają i w której nie potrafią nam pomóc. Dlatego zachęcam kobiety, aby szukały wsparcia przede wszystkim u osób, które przeszły podobną drogę.

Rodzina jest bardzo ważna, ale jej rola jest trochę inna. To powinno być miejsce odpoczynku, akceptacji i odzyskiwania równowagi. Nie oczekujmy od bliskich odpowiedzi na problemy, z którymi sami nigdy się nie mierzyli. Często zamiast nam pomóc, będą chcieli nas zatrzymać w bezpiecznym miejscu, bo po prostu się o nas martwią.

Wiele kobiet mówi mi: „Jestem pierwszą osobą w rodzinie, która założyła własną firmę. Nie mam od kogo uczyć się przedsiębiorczości”.

Rozwój wymaga szukania ludzi, którzy mają doświadczenie tam, gdzie my dopiero stawiamy pierwsze kroki. Dziś możliwości jest naprawdę wiele. Są organizacje przedsiębiorców, grupy branżowe, społeczności internetowe i miejsca wymiany doświadczeń. Warto z nich korzystać, zadawać pytania i prosić o wsparcie.

Warto też dzielić się własnym doświadczeniem. Czasem jeden komentarz czy krótka rozmowa mogą pomóc komuś bardziej, niż nam się wydaje. Nawet nie mamy świadomości, że dzięki naszej historii ktoś odważy się zrobić kolejny krok.

Myślę, że kobiety w branży mogłyby mocniej wspierać się nawzajem. Kiedy wspieramy rozwój innych kobiet, rozwijamy również własne biznesy.

Zdecydowanie się z tym zgadzam. Od lat powtarzam, że podstawą jest dialog. Od dziesięciu lat jestem przewodniczącą Forum Dialogu Społecznego Business Centre Club i każdego dnia widzę, jak wiele można osiągnąć dzięki rozmowie i współpracy.

Jeśli chcemy coś zmienić w branży beauty, najpierw musimy usłyszeć, co nie działa i jakie są rzeczywiste potrzeby przedsiębiorców. Dlatego tak cenne są miejsca, takie jak Beauty Razem, gdzie można otwarcie mówić o problemach i wspólnie szukać rozwiązań. Nie da się spełnić wszystkich oczekiwań, ale już samo głośne mówienie o tym, co jest dla nas ważne, ma ogromną wartość.

To działa również podczas moich szkoleń. Kiedy jedna osoba opowiada o swoich doświadczeniach i wyzwaniach, często ktoś inny mówi: „Też tak mam”. Wtedy znika poczucie, że jesteśmy z tym problemem same, a pojawia się przestrzeń do rozmowy i szukania rozwiązań.

Konkurencja – to kolejny trudny temat.

To prawda. Kobiety często traktują siebie nawzajem jak konkurencję. Ja nie mam takiego podejścia. Uważam, że każda kosmetolożka ma swoje klientki i trafia do innej grupy odbiorców.

Nigdy nie postrzegałam konkurencji jako zagrożenia. Wręcz przeciwnie – traktuję ją jak cenną wskazówkę. Jeżeli ktoś nas wyprzedza, warto zadać sobie pytanie: co mogę zrobić lepiej u siebie? Konkurencja pokazuje, które obszary naszego biznesu wymagają uwagi. Dzięki temu przestajemy skupiać się na innych, a zaczynamy rozwijać własną firmę. To przynosi lepsze efekty, większą satysfakcję i mniej frustracji.

Dlatego tak bardzo cenię pracę w grupie. Dzięki niej możemy usłyszeć doświadczenia innych i lepiej zrozumieć własne potrzeby. Nie bójmy się zadawać pytań. Nawet jeśli usłyszymy coś trudnego, mamy szansę wyciągnąć z tego wnioski i coś zmienić. Komunikacja, otwartość i asertywność są fundamentem zdrowego i dobrze prowadzonego biznesu.

Beauty Radio

Słuchaj radia bez opłat

Legalna muzyka do salonu, bez ZAIKS i reklam.

Włącz teraz

W branży beauty często pada argument: „Nie podoba ci się? Załóż swój biznes”. Tylko że nie każdy chce ani powinien być przedsiębiorcą. Jak Ty rozumiesz odpowiedzialność osoby, która decyduje się prowadzić firmę i zatrudniać ludzi?

Kiedy decydujemy się zostać przedsiębiorcami – czasem z własnego wyboru, a czasem dlatego, że życie kieruje nas na taką drogę – zapraszamy do współpracy ludzi, którzy nam zaufali. Skoro nam zaufali, naszym obowiązkiem jest pokazać im, że warto było. Dlatego nie zgadzam się z podejściem: „Nie podoba ci się? Załóż własną firmę”. Gdyby ktoś chciał prowadzić biznes, zrobiłby to. Skoro wybiera pracę z nami, oznacza to, że wybrał inną drogę.

Przeczytaj także

O osobach, z którymi pracuję, zawsze mówię: „to moi współpracownicy”. Wspólnie tworzymy firmę. To one są z klientkami każdego dnia i od jakości ich pracy zależy, czy klientka wróci i poleci nas kolejnym osobom. Klientki nie przychodzą po zabieg – przychodzą po rezultat. Dlatego tak ważne jest, aby zespół czuł się doceniony. Trudno oczekiwać, że osoba, która sama nie czuje się dobrze w miejscu pracy, będzie budowała pozytywne doświadczenia klientek.

Pracujemy z ludźmi na różnych etapach rozwoju i z różnymi doświadczeniami. Coraz częściej do zespołów dołączają bardzo młode osoby. Wnoszą świeże spojrzenie, ale wymagają od nas innego sposobu komunikacji. To my, jako liderzy, musimy nauczyć się z nimi rozmawiać. Świat się zmienia i jeśli nie będziemy rozwijać własnych kompetencji, zostaniemy w tyle.

Dlatego my w klinikach regularnie spotykamy się jako zespół. Rozmawiamy o bieżących wyzwaniach, analizujemy sytuacje, które się wydarzyły, i wspólnie szukamy rozwiązań. To nieustanna praca nad komunikacją, relacjami i rozwojem. 

Bardzo ważne jest również dopasowanie obowiązków do predyspozycji danej osoby. Podpowiem rozwiązanie, które może być przydatne – korzystam z prostego testu kolorów, który pomaga określić naturalne talenty i sposób funkcjonowania danej osoby. Nie po to, by kogokolwiek oceniać, ale żeby lepiej wykorzystać potencjał. To odpowiedzialność menedżera – stworzyć warunki, w których ludzie mogą rozwijać swoje mocne strony z korzyścią dla całego zespołu.

Czy masz poczucie, że nad kobietami nadal wisi szklany sufit? Mimo że tak bardzo zmieniła się nasza rola w społeczeństwie, często odnosimy wrażenie, że nasz sukces jest umniejszany.

Myślę, że bardzo często to my same umniejszamy własne osiągnięcia. Jesteśmy sprawcze, świetnie zarządzamy, dobrze komunikujemy się z ludźmi i potrafimy sprzedawać, a mimo to nie dostrzegamy swoich kompetencji. Marzymy o czymś, ale nie mamy odwagi po to sięgnąć. Powstrzymuje nas lęk przed opinią otoczenia.

W branży beauty szczególnie boimy się ocen. Sama doświadczyłam tego niedawno przy organizacji wydarzenia dla dzieci. Kiedy po publikacji zdjęć ktoś napisał, że była to bardziej reklama niż inicjatywa społeczna, odpowiedziałam: „Tak, przedsiębiorcy mają prawo oczekiwać również efektu biznesowego swoich działań”. Jeżeli firma finansuje nagrody, atrakcje czy wspiera lokalne inicjatywy, nie ma nic złego w tym, że mówi o swoim zaangażowaniu.

Od lat zachęcam przedsiębiorców, aby nie bali się pokazywać swojej odpowiedzialności społecznej. To nie jest pusty slogan, ale konkretne działania, które przynoszą korzyści zarówno lokalnym społecznościom, jak i firmom. Tak samo zachęcam kobiety do angażowania się w takie inicjatywy i mówienia o nich. To naturalny sposób budowania marki i zaufania do swojej firmy.

Na zakończenie – co chciałabyś powiedzieć kobietom, które prowadzą lub dopiero planują założyć własny biznes?

Przede wszystkim wierzę, że każda osoba ma w sobie potencjał, by osiągnąć sukces. Czasem potrzebuje jedynie wsparcia i właściwego kierunku, aby ten potencjał odkryć albo sobie o nim przypomnieć.

Bardzo często wydaje nam się, że jako przedsiębiorczynie musimy umieć wszystko. A to nieprawda. Jeżeli jakiś obszar działalności nie jest twoją mocną stroną, znajdź osobę, która zrobi to lepiej. Deleguj zadania, korzystaj ze wsparcia i zadbaj o to, aby wszystkie obszary firmy były zaopiekowane. Najgorsze, co można zrobić, to powiedzieć: „Nie znam się na tym, więc się tym nie zajmuję”. W biznesie prędzej czy później przynosi to konsekwencje.

Pamiętam szkolenie z zarządzania zespołem, podczas którego właścicielka salonu beauty powiedziała: „Kiedy mam zły dzień, nie przychodzę do pracy, bo wiem, że mój nastrój udzieli się całemu zespołowi”. To zdanie zostało ze mną do dziś. Właścicielka salonu i osoba wykonująca zabiegi mierzą się z innymi wyzwaniami, ale obie te perspektywy wymagają uważności. Jeśli o nie nie zadbamy, łatwo o frustrację i wypalenie.

Chciałabym powiedzieć jeszcze jedno. To nie jest tak, że po trzydziestu latach prowadzenia biznesu uznałam, że wiem już wszystko. Sama przeszłam coaching, mam swoją mentorkę, odbyłam terapię i studiuję psychoterapię. Nie dlatego, że chcę mieć kolejne dyplomy, ale dlatego, że chcę coraz lepiej rozumieć kobiety, z którymi pracuję.

Ja również miewam trudniejsze dni, mierzę się z hejtem, odpowiedzialnością za firmę, sprzedażą czy zarządzaniem zespołem. Dzięki temu łatwiej rozumiem kobiety, które przychodzą do mnie po wsparcie, bo sama każdego dnia jestem przedsiębiorczynią.

Wierzę, że największą wartością nie jest samo doświadczenie, ale umiejętność wyciągania z niego wniosków. Bo cóż nam po doświadczeniu, jeśli wciąż popełniamy te same błędy?

O szkoleniach z Iwoną Paszkiewicz i klubie przedsiębiorczych kobiet dowiesz się więcej pod tym linkiem: Zbuduj biznes, który napędza pasja 

Na hasło: BEAUTY RAZEM 10% zniżki na szkolenie

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty