NRL apeluje do premiera o odwołanie wiceminister zdrowia Katarzyny Kęckiej. Branża beauty też ma zastrzeżenia

Data publikacji: 11.05.2026

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wystąpiło do premiera z apelem o natychmiastowe odwołanie podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Katarzyny Kęckiej. Minister Kęcka podpisała się w styczniu br. pod słynnym komunikatem dotyczącym zabiegów estetycznych, który miał bolesne konsekwencje dla kosmetologów i branży beauty.

Naczelna Rada Lekarska żąda dymisji wicemnister zdrowia Katarzyny Kęckiej. Samorząd lekarski zarzuca wiceminister brak współpracy z lekarzami, działania naruszające niezależność samorządu oraz zachęcanie do niestosowania obowiązujących przepisów prawa. Swoje postulaty NIL zawarła w apelu skierowanym do premiera RP o odwołanie wiceminister zdrowia.

Zarabiaj nawet 10.000 zł rocznie więcej z Kartą Członkowską Beauty Razem

Karta Członkowska
Beauty Razem

to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.

Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Anna Kowalska

NR: 123456
Ważna do: 12.06.2026
Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Brak dialogu i zarzut łamania prawa

Według Prezydium NRL od wielu miesięcy resort zdrowia nie prowadzi realnego dialogu z samorządem lekarskim, m.in. w sprawach zmian w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Kluczowym punktem sporu jest pismo z 30 kwietnia 2026 r., w którym – według NRL – wiceminister sugerowała okręgowym izbom lekarskim, aby przy podejmowaniu decyzji dotyczących utraty prawa wykonywania zawodu przez lekarzy cudzoziemców brały pod uwagę projekt ustawy, który nie wszedł jeszcze w życie.

Chodzi o obowiązek przedstawienia do 1 maja 2026 r. dokumentu potwierdzającego znajomość języka polskiego na poziomie co najmniej B1 przez lekarzy, którzy uzyskali prawo wykonywania zawodu w uproszczonych procedurach (dotyczy to także pielęgniarek). Zgodnie z obowiązującymi przepisami brak takiego dokumentu skutkuje utratą prawa wykonywania zawodu.

Przeczytaj także

NRL podkreśla, że samorząd lekarski ma obowiązek stosować aktualnie obowiązujące przepisy, a nie projektowane regulacje. 

To pierwszy znany Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej przypadek, w którym urzędnik Ministerstwa Zdrowia w randze wiceministra wprost zachęca do niestosowania obowiązującego prawa. Polski Parlament przyjął ustawę, w myśl której lekarze posiadający prawo wykonywania zawodu nabyte w tzw. uproszczonych trybach, którzy do dnia 1 maja 2026 r. nie przedłożą w okręgowej radzie lekarskiej dokumentów potwierdzających znajomość języka polskiego na poziomie co najmniej B1, utracą prawo wykonywania zawodu. Przepisy tej ustawy nadal obowiązują. Nie ma żadnych podstaw prawnych, aby samorząd lekarski odstąpił od stosowania przepisów obowiązującej ustawy, a zamiast tego uwzględniał przepisy projektu ustawy, która nie została jeszcze uchwalona przez Sejm – czytamy w apelu opublikowanym przez NIL.

W ocenie Prezydium działania wiceminister „uderzają w fundamenty praworządności” oraz naruszają ustawowo zagwarantowaną niezależność samorządu lekarskiego.

Kontrola NIL przed wyborami

Drugim poważnym zarzutem wysuwanym przez samorząd lekarski jest wszczęcie przez Ministerstwo Zdrowia kontroli w NIL na miesiąc przed Krajowym Zjazdem Lekarzy, podczas którego mają zostać wybrane nowe władze samorządu. Kontrola dotyczy wykorzystania dotacji na realizację ustawowych zadań samorządu i została uruchomiona w trybie uproszczonym, stosowanym w sytuacjach pilnych. NRL uważa, że brak uzasadnienia dla takiego trybu może świadczyć o próbie wpływu na proces wyborczy w samorządzie lekarskim.

Prezydium krytykuje również opublikowany przez Ministerstwo Zdrowia komunikat sugerujący brak współpracy ze strony NIL. Samorząd twierdzi, że przekazywał wymagane dokumenty i wyjaśnienia.

Kontrola dotyczy otrzymanej przez Naczelną Izbę Lekarską dotacji na realizację takich zadań jak: przyznawanie prawa wykonywania zawodu, prowadzenie postępowań w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy, prowadzenie postępowań w przedmiocie niezdolności do wykonywania zawodu lekarza lub w przedmiocie niedostatecznego przygotowania do wykonywania zawodu. Sprawozdanie z realizacji tych zadań zostało przekazane Ministerstwu Zdrowia w styczniu 2026 r. i nie budziło zastrzeżeń – czytamy w piśmie wystosowanym przez NIL.

Beauty Polisa - Ubezpieczenie OC salonu kosmetycznego

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty

Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.

Zobacz ofertę

NRL: działania kompromitują urząd wiceministra

W końcowej części apelu Prezydium NRL ocenia, że zachęcanie do niestosowania obowiązującego prawa kompromituje nie tylko samą wiceminister, ale również urząd, który sprawuje. Samorząd domaga się od premiera pilnej reakcji i odwołania Katarzyny Kęckiej z funkcji wiceministra zdrowia.

Kontekst kosmetologów

Wiceminister Katarzyna Kęcka podpisała się pod słynnym komunikatem Ministerstwa Zdrowia z 23 stycznia br. dotyczącym wykonywania procedur medycyny estetyczno-naprawczej. Resort oznajmił w nim, że do wykonywania całej listy zabiegów estetycznych dostępnych w gabinetach kosmetologicznych, w tym tak powszechnych, jak np. depilacja laserowa, uprawnieni są wyłącznie lekarze i lekarze dentyści, nie mogą ich wykonywać także przedstawiciele innych zawodów medycznych – w tym pielęgniarki. Zabiegi te zostały uznane za świadczenia zdrowotne. 

Przeczytaj także

Komunikat wywołał ogromne zamieszanie na rynku i miał poważne konsekwencje dla przedsiębiorców działających w usługach beauty. Skłócił środowisko lekarzy i kosmetologów, spowodował nasilone kontrole Sanepidu z kierowaniem spraw do organów ścigania. Kosmetolodzy stracili możliwość korzystania ze szkoleń z zakresu estetyki z bazy BUR. Podważone zostało zaufanie do zawodu kosmetologa, a gabinety zaczęły tracić klientów. 

Przeczytaj także

Przeciwko takim metodom komunikacji z rynkiem protestowali nie tylko kosmetolodzy, ale także prawnicy:

– W istocie mamy do czynienia z próbą uregulowania wielomiliardowej branży nie ustawą, lecz komunikatem administracyjnym, opartym na rozszerzającej interpretacji pojęcia „świadczenia zdrowotnego – mówił Piotr Misiorowski, prawnik z Kancelarii Doradczej Rafał Janiszewski.

Monopole zawodowe i zakazy podejmowania określonych działań zawsze wymagają ustawy – stwierdził specjalizujący się w prawie medycznym i farmaceutycznym mecenas Oskar Luty z Kancelarii Fairfield. Według mec. Lutego komunikat MZ dotyczący medycyny estetycznej nie jest źródłem prawa: – Jest rozbudowanym poglądem resortu, którego do tej pory nie było. Pokazuje, jak ministerstwo postrzega kwestie rozgraniczenia zabiegów upiększających i medycyny estetycznej – powiedział.  

– Jeśli występują jakiekolwiek ograniczenia w wykonywaniu określonego zawodu czy działalności, to powinno to mieć swoje odzwierciedlenie na poziomie ustawowym – powiedział dr hab. Sebastian Sikorski, prof. uczelni reprezentujący Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, prawnik i ekspert w obszarze prawa medycznego przy samorządzie lekarskim i organizacji pracodawców ochrony zdrowia. – Komunikaty ministra zdrowia – analogicznie jak innych ministrów – nie mają charakteru źródła powszechnie obowiązującego prawa. W konsekwencji nie mogą stanowić podstawy rozstrzygnięcia zarówno administracyjnoprawnego, jak też sądowego – twierdzi profesor. 

Przeczytaj także

Chociaż środowisko lekarskie chętnie przyklasnęło interpretacji przepisów przedstawionej przez minister Kęcką w odniesieniu do kosmetologów, to w kwestii ograniczeń narzucanych lekarzom nie uznało komunikatu MZ za obowiązującą wykładnię prawną. 

Branża beauty walczy o uregulowanie zawodu kosmetologa odrębną ustawą, a Fundacja Beauty Razem oszacowała, że zabiegami estetycznymi w Polsce zajmuje się około 70 tys. kosmetologów. Właściciele gabinetów estetycznych zainwestowali w sprzęt medyczny i kosmetologiczny średnio 350 tys. zł oraz 100 tys. zł w edukację z estetyki.

– Potrzebujemy modelu, w którym lekarz leczy choroby, kosmetolog upiększa, a obszary wspólne mają jasno określone zasady – mówił Michał Łenczyński, prezes Beauty Razem podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Petycji, która debatowała nad potrzebą ustawowego uregulowania zawodu kosmetologa.

Przeczytaj także

Łenczyński zwrócił uwagę na niespójność działań państwa w obszarze kształcenia kosmetologów:

– Państwo przez 20 lat kształciło kosmetologów w ramach szkolnictwa wyższego. W programach akredytowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego są zabiegi estetyczne, praca na sprzęcie czy procedury praktyczne estetyczne. I dziś to samo państwo mówi: „tego nie wolno robić” – bez stworzenia żadnego realnego modelu przejścia – dodał.

Kim jest Katarzyna Kęcka?

Katarzyna Kęcka została powołana na stanowisko w październiku 2025 r. po objęciu resortu przez minister Jolantę Sobierańską-Grendę. Jest doktorem nauk o zdrowiu. Od 2019 r. była prezeską Zarządu Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie. Jest magistrem pielęgniarstwa (specjalistka w dziedzinie pielęgniarstwa kardiologicznego) oraz asystentką w Zakładzie Podstawowej Opieki Zdrowotnej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Ukończyła studia podyplomowe na kierunku zdrowie publiczne – marketing i zarządzanie w ochronie zdrowia oraz studia podyplomowe na kierunku geriatria z elementami opieki długoterminowej i medycyny paliatywnej.

Od 2013 r. zajmuje się kompetencjami pielęgniarskimi. Jest autorką i współautorką publikacji oraz podręczników w obszarze pielęgniarstwa. W latach 2018-2023 była przewodniczącą Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego Oddział w Szczecinie.

Apel wystosowany przez NRL jest komentowany także w branży beauty: – Po prostu nie można piastować tak ważnego stanowiska kolportując insynuacje i doprowadzać do tak dużej i dalekosiężnej destabilizacji rynku usług estetycznych za pomocą polityki komunikatowej niemającej oparcia w prawie powszechnie obowiązującym – normodawcza wartość komunikatów to już był szczyt aberracji – to jedna z wypowiedzi w toczącej się dyskusji w mediach społecznościowych.

Ministerstwo Zdrowia w ogniu krytyki

Ministerstwo Zdrowia jest stale pod ostrzałem. Resort jest krytykowany za pogłębiający się kryzys finansowy ochrony zdrowia – przede wszystkim zadłużenie szpitali, niedobory środków w NFZ i brak jasnego planu naprawy systemu. Opozycja oraz część środowiska medycznego zarzucają resortowi chaotyczne reformy i przerzucanie odpowiedzialności finansowej na placówki medyczne.

Dużo emocji budzą także plany restrukturyzacji szpitali. Krytycy twierdzą, że ministerstwo promuje ograniczanie oddziałów i „zarządzanie przez cięcia”, zamiast zwiększania dostępności świadczeń. Pojawiają się oskarżenia, że resort patrzy na ochronę zdrowia głównie przez pryzmat ekonomii, a nie potrzeb pacjentów.

Kolejny zarzut dotyczy wydłużających się kolejek do specjalistów i trudniejszego dostępu do leczenia, szczególnie poza dużymi miastami. Lekarze i pacjenci wskazują też na chaos organizacyjny, przeciążenie personelu oraz brak stabilnej polityki kadrowej.

Resortowi zarzuca się również słabą komunikację ze środowiskiem medycznym i prowadzenie dialogu bardziej urzędowego niż partnerskiego. Właśnie w ten kontekst wpisuje się wniosek  Naczelnej Rady Lekarskiej o odwołanie wiceminister Katarzyny Kęckiej. W takim samym urzędowym i nakazującym tonie ministerstwo komunikuje się z pielęgniarkami i z branżą beauty.

PiS złożyło także wniosek o odwołanie minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Został on 30 kwietnia br. odrzucony przez Sejm.

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty