Katalog zabiegów estetycznych zastrzeżonych dla lekarzy jest zbyt szeroki. Prawnicy i branża beauty kwestionują stanowisko MZ

Data publikacji: 19.02.2026

Katalog procedur medycyny estetycznej zarezerwowanych dla lekarzy jest zbyt szeroki, a kod 028 nie przesądza o prawach jakicholwiek osób – uważa adwokat Oskar Luty specjalizujący się w prawie medycznym i farmaceutycznym. Przeciwko odbieraniu kompetencji kosmetologom stanowczo protestuje Fundacja Beauty Razem. – Próbuje się przeforsować regulacje, które odetną setki tysięcy osób od zawodu – alarmuje Michał Łenczyński, prezes Beauty Razem.

Według specjalizującego się w prawie medycznym i farmaceutycznym adwokata Oskara Lutego z Kancelarii Fairfield, którego opinia cytowana jest przez PAP i największe media, katalog procedur medycyny estetycznej zarezerwowanych dla lekarzy jest zbyt szeroki. 

Wesprzyj BLIK-iem Beauty Razem

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa

Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.

Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.

Tel: 506 224 225

Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe

Prawnik nie poddaje w wątpliwość tego, że wyłącznie lekarz powinien wykonywać m.in. iniekcje lekowe, podawanie osocza, zabiegi chirurgiczne. Dyskusyjne jego zdaniem jest natomiast zaliczenie do tej samej grupy procedur naświetlania światłem szerokopasmowym, lampami LED, czyli używania sprzętu rozpowszechnionego w praktyce kosmetologicznej.

– Również złuszczanie naskórka, peelingi to zabiegi, które niekoniecznie musi wykonywać lekarz. Peeling jest wykonywany w warunkach domowych – zauważył. 

Do tego od razu odniosło się jednak Ministerstwo Zdrowia – odpowiadając na pytania „Rynku Zdrowia” –  że wśród zabiegów zastrzeżonych do wykonywania przez lekarzy znalazły się głębokie peelingi chemiczne a nie peelingi domowe. 

Przeczytaj także

To walka o rynek a nie troska o pacjentów

Od początku na to, że szereg zabiegów wykonywanych przez lata przez kosmetologów jest obecnie odbieranych tej grupie zawodowej zwraca uwagę Fundacja Beauty Razem.   

– Nie może być tak, że interniści bez przeszkolenia w zakresie estetyki, mają mieć ustawowy monopol na wszystkie zabiegi, a kosmetolodzy po pięcioletnich studiach, zawierających w programach obszerny zakres przedmiotów medycznych, nie mogą legalnie wykonać nawet depilacji laserowej czy mezoterapii igłowej. To absurd, który nie ma nic wspólnego z troską o pacjenta, tylko z walką o rynek – mówił dla portalu Strefa Biznesu Michał Łenczyński, prezes Fundacji Beauty Razem.

Beauty Polisa - Ubezpieczenie OC salonu kosmetycznego

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty

Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.

Zobacz ofertę

Uprawnienia powinna regulować ustawa

Mec. Luty podkreśla, że uprawnienia do wykonywania określonych zabiegów estetycznych powinna regulować ustawa. 

– Nie ma wątpliwości, że niektóre procedury powinny być wykonywane wyłącznie przez lekarzy, zwłaszcza inwazyjne oraz wymagające wiedzy lekarskiej. Jednak resort zdrowia w komunikacie postawił trudną do obrony tezę, że o tym, co przynależy do monopolu lekarskiego, decyduje zakres edukacji lekarzy. Takiego podejścia nie da się zaakceptować. Oznaczałoby, że np. nikt poza lekarzem nie może resuscytować ani promować postaw prozdrowotnych, bo między innymi tego uczą się właśnie lekarze. Monopole zawodowe i zakazy podejmowania określonych działań zawsze wymagają ustawy stwierdził. 

Tak samo uważa cytowany przez „Rynek Zdrowia” dr hab. Sebastian Sikorski, prof. uczelni reprezentujący Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, prawnik i ekspert w obszarze prawa medycznego przy samorządzie lekarskim i organizacji pracodawców ochrony zdrowia:

Jeśli występują jakiekolwiek ograniczenia w wykonywaniu określonego zawodu czy działalności, to powinno to mieć swoje odzwierciedlenie na poziomie ustawowym.

Przeczytaj także

Chcemy dialogu, faktów i podziału kompetencji

Kosmetolodzy od lat walczą o uregulowanie zawodu kosmetologa i jasny podział kompetencji.

– Chcemy bezpieczeństwa, a nie wolnej amerykanki. To my, łącząc środowisko beauty i medyczne, apelujemy o nowoczesne i sprawiedliwe uregulowanie medycyny estetycznej i mamy gotowy pakiet rozwiązań. Chcemy partnerskiej współpracy, jasnego rozdzielenia kompetencji pomiędzy lekarzy a kosmetologów. Tylko na poziomie dialogu, faktów i kwalifikacji, nie emocji i lobbingu – apelował Łenczyński w rozmowie z redakcją Strefy Biznesu oraz wielokrotnie wcześniej i później wypowiadając się dla różnych mediów.

Michał Łenczyński w studio Money.pl, 2023 r.

Regulacja jest konieczna również dlatego, że dziś w społeczeństwie nie ma świadomości jakie wykształcenie i kompetencje ma kosmetolog, a w jakim zakresie są kształceni technicy kosmetyki i osoby w szkołach branżowych.

– Mamy w Polsce około 70 tys. aktywnych zawodowo kosmetologów. Słowa „kosmetolog” i “kosmetyczka” brzmią podobnie, ale to inne zawody. Kosmetologiem zostajemy po studiach licencjackich lub magisterskich, a nie studium czy kursie. Większość studiów kosmetologicznych odbywa się na kierunkach i uczelniach medycznych. To specjaliściz ogromną wiedzą anatomiczną, dermatologiczną, zdrowotną, z doświadczeniem zdobywanym przez lata praktyki i szkoleń. To nie jest przypadkowe środowisko – tłumaczy prezes Beauty Razem.

Komunikat nie jest źródłem prawa

Według mec. Lutego komunikat MZ dotyczący medycyny estetycznej nie jest źródłem prawa: – Jest rozbudowanym poglądem resortu, którego do tej pory nie było. Pokazuje, jak ministerstwo postrzega kwestie rozgraniczenia zabiegów upiększających i medycyny estetycznej – stwierdza. I dodaje, że  minister zdrowia nie ma kompetencji do wyciągania konsekwencji prawnych, czyli karania kosmetologów.

Podobnie dla Rynku Zdrowia” wypowiedział się dr hab. Sebastian Sikorski:

– Przede wszystkim należy podkreślić, że komunikaty ministra zdrowia – analogicznie jak innych ministrów – nie mają charakteru źródła powszechnie obowiązującego prawa. W konsekwencji nie mogą stanowić podstawy rozstrzygnięcia zarówno administracyjnoprawnego, jak też sądowego – twierdzi profesor. 

Przeczytaj także

Ustawodawca: ale prawo jest

Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia jednak, że z faktu, że nie istnieje ustawa regulująca zawód kosmetologa, nie wynika, iż kosmetolodzy mogą wykonywać dowolne procedury lub czynności, ponieważ rozporządzenie zdrowia z 13 czerwca 2023 r. formalnie zakwalifikowało medycynę estetyczno-naprawczą jako umiejętność lekarską i świadczenie zdrowotne.

„Przepisy art. 17 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2024 r. poz. 1287, z późn. zm.) oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 13 czerwca 2023 r. w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów (Dz.U. 2023 poz. 1189) sformalizowały medycynę estetyczno-naprawczą, jako certyfikowaną umiejętność zawodową lekarzy i lekarzy dentystów, a art. 3 ust. 1b pkt 1 lit. c ustawy określił definicję legalną umiejętności zawodowych, wskazując że „umiejętnościami zawodowymi określa się nabywanie umiejętności z zakresu danej dziedziny medycyny albo kilku dziedzin medycyny lub będące umiejętnościami udzielania określonych świadczeń zdrowotnych. Obowiązujące przepisy wyraźnie wskazują, że procedury medyczne wchodzące w zakres umiejętności zawodowej, w tym również procedury medycyny estetyczno-naprawczej są świadczeniami zdrowotnymi wykonywanymi przez lekarzy” – czytamy w stanowisku resortu.

– Wolność działalności gospodarczej jest zasadą ogólną, która podlega ograniczeniom przez przepisy szczególne. Wynikają one z potrzeby chronienia innych wolności lub dóbr. We wskazanej sprawie takim szczególnym dobrem jest bezpieczeństwo zdrowotne obywateli – cytuje stanowisko MZ „Rynek Zdrowia”.

Przeczytaj także

Ministerstwo Rozwoju i Technologii (właściwe do prac nad ustawą o zawodzie kosmetologa) również odnosi się do wspomnianych aktów prawnych i informuje, że:

„Każdy przedsiębiorca i usługodawca powinien działać odpowiedzialnie oraz z poszanowaniem prawa, zarówno przepisów ogólnych, jak i przepisów szczegółowych mających wpływ na daną dziedzinę zawodową. Z tego wynika, że usługodawcy z branży beauty, niebędący lekarzami, nie są uprawnieni do wykonywania działań medycznych i udzielania świadczeń zdrowotnych.

W 2024 r. Główny Urząd Statystyczny zaktualizował Polską Klasyfikację Działalności (PKD). W nowym PKD rozróżniono działalność w zakresie leczniczych i profilaktycznych zabiegów estetycznych, do wykonywania których wymagana jest wiedza specjalistyczna w ramach opieki zdrowotnej (podklasa 86.99.D „Działalność w zakresie pozostałej opieki zdrowotnej”), od pielęgnacji urody i działalności kosmetycznej oraz zabiegów kosmetologii estetycznej.

Podklasa 96.22.Z „Działalność w zakresie pielęgnacji urody i pozostała działalność kosmetyczna” obejmuje: zabiegi upiększające, takie jak masaż twarzy, manicure, pedicure, makijaż permanentny, depilacje, opalanie oraz pozostałe działalności w zakresie zabiegów kosmetologii estetycznej wykonywane przez kosmetologów i tym podobnych, niemających uprawnień medycznych i niebędących pracownikami medycznymi”.

Przeczytaj także

Co formalnie oznacza kod 028?

Mec. Oskar Luty stwierdza w rozmowie z Rynkiem Zdrowia”, że kod 028 nie przesądza o prawach jakichkolwiek osób: – To kod określający standard prowadzenia certyfikacji umiejętności zawodowej (medycyna estetyczno-naprawcza) dla lekarzy. Certyfikacje takie mogą prowadzić towarzystwa, izby lekarskie i instytuty badawcze. Fakt prowadzenia określonego certyfikowanego szkolenia nie przesądza przecież o prawach i obowiązkach jakichkolwiek osób – twierdzi prawnik.

Ministerstwo Zdrowia po raz kolejny powtarza natomiast, że katalog procedur wskazany w komunikacie jest odniesieniem do certyfikacji umiejętności wykonywanych przez lekarzy, a kod 028 znalazł się w rozporządzeniu ministra zdrowia z dnia 13 czerwca 2023 r. w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów.  

– W sensie formalno-prawnym status umiejętności lekarskich jest podobny do statusu dziedzin, w których lekarze mogą się specjalizować. W obu przypadkach ich katalog jest określony poprzez odpowiednie rozporządzenie ministra zdrowia odpowiada MZ „Rynkowi Zdrowia”.

Przeczytaj także

Komunikat MZ a postępowania sądowe 

Mecenas Oskar Luty uważa, że komunikat wydany przez MZ nie może przesądzać o działaniu sądów, ale będzie brany pod uwagę w procesie. – Sąd powszechny czy administracyjny nie może być związany takim komunikatem resortu zdrowia. Natomiast ministerstwo dało wyraźny sygnał, który nie może zostać pominięty w debacie jako istotne źródło pewnych poglądów prawnych. Jeżeli dojdzie do sprawy karnej lub cywilnej, to komunikat resortu zdrowia będzie analizowany przez sąd karny lub cywilny, może być uwzględniony jako element argumentacji – zaznacza.

– Każdorazowo to sąd decyduje o tym, jakie dowody dopuszcza i na jakich przesłankach opiera swoje rozstrzygnięcia – potwierdza MZ odpowiadając na pytania „Rynku Zdrowia”.

Przeczytaj także

Komunikat a działania Inspekcji Sanitarnej

Mecenas Orkar Luty uważa także, że komunikat nie stanowi nakazu dla działań Inspekcji Sanitarnej, ponieważ nie musi się ona zgadzać z jego treścią. 

Główny Inspektor Sanitarny, dr n. med. Paweł Grzesiowski, w rozmowie z redakcją Medonetu” potwierdził, że Inspekcja Sanitarna nie zajmuje się kontrolą uprawnień osób wykonujących zabiegi naruszające ciągłość tkanek – jej rola ogranicza się do nadzoru nad warunkami sanitarno-higienicznymi, w jakich takie usługi są realizowane, ale jeśli podczas kontroli zauważy naruszenia w tym zakresie ma obowiązek zgłosić je do odpowiednich organów:

– Głównym zadaniem Inspekcji Sanitarnej jest kontrola przestrzegania odpowiednich warunków sanitarnych i higienicznych, w których wykonywane są te usługi. A jeżeli przy okazji tej kontroli okaże się, że ktoś w sposób nieuprawniony wykonuje te działania, musimy powiadomić odpowiednie służby (…). Jeśli uznamy, że wykładnia Ministerstwa Zdrowia jest źródłem prawa, a w czasie kontroli będziemy mieli podejrzenie, że ktoś wykonuje w sposób nieuprawniony jakieś usługi, to musimy to zgłosić na policję. Wtedy będzie postępowanie w zakresie prawa karnego (…). 

Przeczytaj także

Cała grupa zawodowa wykluczona z rynku bez żadnego dialogu

Michała Łenczyńskiego oburza fakt, że nikt nie podejmuje dialogu z branżą beauty ograniczając prawa zawodowe rzeszy kosmetologów.

– Znamienne jest, że nas, kosmetologów, w ogóle nie zaproszono do rozmowy. Usłyszeliśmy, że „nie jesteśmy dla nich stroną”. A przecież to my od lat wykonujemy te zabiegi. Mimo to, próbuje się przeforsować regulacje, które odetną setki tysięcy osób od zawodu. To tak, jak by chcieć zakazać kucharzom gotować, bo raz w roku ktoś się zatruł zupą. Tylko że zupa kosztuje mniej niż mezoterapia igłowa, więc monopol lekarski na gotowanie się nie opłaca – podkreśla.

Przeczytaj także

Lista zabiegów, które MZ przypisało wyłącznie kompetencjom lekarzy i ustanowiło standardem certyfikacji zawodowej, została stworzona wyłącznie przez przedstawicieli środowisk medycznych. Zatwierdzili ją rektorzy uczelni medycznych, którzy również kształcą kosmetologów, podczas konferencji KRAUM w marcu 2025 r.

Przeczytaj także

Źródła: Rynek Zdrowia Kosmetyczka nie zrobi już botoksu? Prawnik wyjaśnia, co z kodem 28″, Koniec zabiegów u kosmetyczek? Prawnik ostro o stanowisku Ministerstwa Zdrowia”; Strefa Biznesu 70 tys. specjalistów ma obawy. Nowe przepisy mogą zabrać im pracę”; Medonet MZ bierze się za branżę beauty. Nie potrzeba studiów do nakładania maseczek” ; Termedia „Prawa nie tworzą komunikaty z Miodowej”.

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty