Sterylizacja w gabinetach pod lupą. Co wykazało badanie przeprowadzone przed wydaniem wytycznych GIS?

Data publikacji: 19.08.2026

94 proc. właścicieli gabinetów beauty sterylizuje narzędzia we własnym gabinecie, 92 proc. ma zapisane procedury, a 97 proc. stosuje rękawice podczas zabiegów naruszających ciągłość tkanek. Najlepiej z procedurami higienicznymi radzą sobie kosmetolodzy – wynika z badania przeprowadzonego przez Narodowy Instytutu Zdrowia Publicznego. 

Raport „Ocena procesów dekontaminacji w gabinetach świadczących usługi przebiegające z naruszeniem ciągłości tkanek w obszarze pozamedycznym” został przygotowany przez dr n. biol. Agnieszkę Chojecką i mgr Aleksandrę Deliś w ramach zadań badawczych NIZP PZH – Państwowego Instytutu Badawczego finansowanych przez Ministra Zdrowia. Dane do raportu zbierano od kwietnia do października 2025 r., a badanie objęło 312 respondentów. Najliczniejszą grupą były kosmetyczki – 146 osób, następnie fryzjerzy – 73 osoby i kosmetolodzy – 47 osób. W badaniu uczestniczyli także tatuażyści i przedstawiciele innych zawodów wykonujących usługi, podczas których może dojść do naruszenia ciągłości tkanek – linergistki, stylistki paznokci, rzęs i brwi, piercerzy, podolodzy.

Zarabiaj nawet 10.000 zł rocznie więcej z Kartą Członkowską Beauty Razem

Karta Członkowska
Beauty Razem

to branżowy "Netflix" z ebookami, VOD, dokumentacją i stałym dostępem do grup FB.

Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Anna Kowalska

NR: 123456
Ważna do: 20.09.2026
Klikam i chcę więcej zarabiać!
Bez zobowiązań. Rezygnujesz kiedy chcesz.

Zabiegi kosmetyczne, fryzjerskie, kosmetologiczne czy tatuażu mogą naruszać lub naruszają ciągłość tkanek, co jest związane z ryzykiem przeniesienia zakażenia przez narzędzia wielorazowego użytku, jeśli nie są one poddane prawidłowym procesom dekontaminacji (myciu i czyszczeniu, dezynfekcji, sterylizacji). Przy zabiegach naruszających ciągłość tkanek istnieje ryzyko przeniesienia zakażeń krwiopochodnych, m.in. HBV, HCV i HIV pomiędzy osobami korzystającymi z zabiegów, jak i personelem świadczącym usługi. Z tego powodu narzędzia wielorazowego użytku powinny być poddawane dekontaminacji adekwatnej do ryzyka związanego z ich użyciem” – czytamy we wstępie do raportu.

Celem badania było sprawdzenie, czy procesy te są właściwie dobierane i wykonywane. Raport został opublikowany w kwietniu br. na stronie PZH Narodowego Instytutu Higieny. 

W branżowych dyskusjach dotyczących nowych zaleceniach i wytycznych higieniczno-sanitarnych GIS dla branży beauty, zobacz tutaj: Zalecenia_i_wymagania_higieniczno-sanitarne_Głównego_Inspektora_Sanitarnego_w_zakresie_świadczenia_usług_w_branży_beauty pojawia się zarzut, że dokument został przygotowany bez konsultacji z praktykami rynku beauty. Opublikowany przez NIZP PZH raport pokazuje jednak, że zanim pojawiły się wytyczne, przeprowadzono badanie praktyk związanych z dekontaminacją w branżach wykonujących zabiegi mogące naruszać ciągłość tkanek. Badanie pozwoliło w jakimś zakresie rozpoznać praktyki, poziom wiedzy i problemy występujące w gabinetach.

Przeczytaj także

Uderzająca jest przy tym zbieżność zakresu badania i sformułowanych na jego podstawie rekomendacji z obszarami regulowanymi później w wytycznych sanitarnych: od organizacji dekontaminacji, przez mycie, dezynfekcję i sterylizację narzędzi, po kontrolę procesów, przechowywanie materiału sterylnego, dokumentację i higienę rąk. W samym raporcie nie znajdziemy jednak stwierdzenia jednak, że stanowił on bezpośrednią podstawę opracowania wytycznych GIS.

Przeczytaj także

Większość gabinetów dekontaminuje narzędzia na miejscu

Co pokazało badanie? Aż 94 proc. respondentów biorących udział w badaniu deklaruje, że wykonuje dekontaminację we własnym gabinecie. 81 proc. nie ma podpisanej umowy z zewnętrzną placówką, a 18 proc. z takiej możliwości korzysta.

Gdzie wykonywana jest dekontaminacja narzędzi wykorzystywanych w salonie, raport NIZP PZH, wykres

Gdzie wykonywana jest dekontaminacja narzędzi wykorzystywanych w salonie, raport NIZP PZH

27 proc. badanych ma oddzielne pomieszczenie z wydzielonymi odcinkami dla narzędzi skażonych, czystych i sterylnych. Kolejne 46 proc. nie ma osobnego pomieszczenia, ale posiada wydzielone miejsce pozwalające zachować ruch postępowy materiału oraz rozdział czasowy między dekontaminacją a wykonywaniem zabiegów.

14 proc. ma wydzielone miejsce, ale zbyt małe, by zachować prawidłowy ruch materiałów, a 11 proc. nie ma wydzielonego miejsca do dekontaminacji.

To jeden z obszarów, który autorzy raportu wskazują do poprawy. Rekomendują organizację procesu tak, by możliwy był jednokierunkowy ruch od materiału skażonego, przez czysty, do sterylnego.

Organizacja miejsca dekontaminacji narzędzi w salonie, raport NIZP PZH, wykres

Organizacja miejsca dekontaminacji narzędzi w salonie, raport NIZP PZH

Beauty Polisa - Ubezpieczenie OC salonu kosmetycznego

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty

Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.

Zobacz ofertę

Nie wystarczy „wrzucić do autoklawu”

W przypadku narzędzi naruszających ciągłość tkanek 59 proc. badanych deklaruje pełny ciąg obejmujący dezynfekcję wstępną, mycie i czyszczenie, dezynfekcję oraz sterylizację. 24 proc. wykonuje mycie, dezynfekcję i sterylizację, ale bez dezynfekcji wstępnej. Kolejne 10 proc. stosuje jednoetapowy proces mycia i dezynfekcji przed sterylizacją.

Bardzo niewielka część respondentów pomija któryś z podstawowych etapów: 3 proc. nie wykonuje mycia i czyszczenia przed dezynfekcją i sterylizacją, a 4 proc. pomija dezynfekcję.

Procesy dekontaminacji narzędzi w salonie, raport NIZP PZH, wykres

Procesy dekontaminacji narzędzi w salonie, raport NIZP PZH

Po zabiegu istotny jest czas i sposób postępowania

46 proc. badanych po użyciu narzędzia stosuje dezynfekcję wstępną zgodnie z czasem kontaktu określonym przez producenta preparatu. 25 proc. przechowuje narzędzia na sucho w zamkniętym pojemniku, nie dłużej niż trzy godziny. 18 proc. odkłada je do myjki ultradźwiękowej z preparatem. Jednocześnie 7 proc. respondentów dokłada kolejne narzędzia do pojemnika z płynem myjącym i zajmuje się nimi dopiero wtedy, gdy znajdzie na to czas. W końcowych rekomendacjach w raporcie znajduje się zapis o konieczności przestrzegania parametrów stosowania preparatów: stężenia, temperatury i czasu kontaktu.

Beauty Law - kancelaria dla salonu kosmetycznego

Kancelaria prawna
dla branży Beauty

Porady, reprezentacja, umowy i dokumentacja.

Umów poradę

Mycie jest powszechne, ale nie zawsze wykonywane prawidłowo

57 proc. gabinetów wykonujących mycie ręczne używa środków myjąco-dezynfekujących i odpowiednich akcesoriów. 33 proc. stosuje profesjonalne środki myjące i akcesoria. 3 proc. używa środków i akcesoriów nieprofesjonalnych, a 6 proc. nie wykonuje mycia ręcznego.

W myciu maszynowym dominuje myjka ultradźwiękowa. 60 proc. badanych stosuje ją wraz z przeznaczonymi do tego środkami myjąco-dezynfekującymi zgodnie z zaleceniami producenta. Tylko 3 proc. korzysta z myjni-dezynfektora.

Wynik jest bardzo dobry. Aż 91 proc. badanych myje i czyści wszystkie wyroby wielorazowego użytku, rozumiejąc, że od tego zależy skuteczność dalszej dekontaminacji. Do poprawy pozostaje przede wszystkim konsekwencja procesu oraz znajomość stosowanych środków. Raport pokazuje bowiem, że są również osoby używające myjki ultradźwiękowej, które nie wiedzą, jakie właściwości ma znajdujący się w niej preparat.

Kiedy wystarcza dezynfekcja?

93 proc. respondentów wykonuje dezynfekcję narzędzi po ich myciu i czyszczeniu. Większość rozumie również rolę środków myjąco-dezynfekujących: 51 proc. mówi o ograniczeniu ryzyka zakażenia osoby wykonującej ręczne mycie, a 45 proc. wskazuje na możliwość zastosowania jednoetapowego procesu mycia i dezynfekcji.

Tutaj obszarem, w którym pojawiają się wątpliwości jest to, dla jakich narzędzi dezynfekcja może być końcowym etapem dekontaminacji. 52 proc. osób prawidłowo wskazało narzędzia kontaktujące się z nieuszkodzoną skórą. Jednak 27 proc. uznało, że na dezynfekcji można zakończyć dekontaminację narzędzi kontaktujących się z nieuszkodzoną błoną śluzową, a 20 proc. – narzędzi kontaktujących się z uszkodzoną tkanką lub naruszających ciągłość tkanek.

Dezynfekcja końcowym etapem dekontaminacji, raport NIZP PZH, wykres

Dezynfekcja końcowym etapem dekontaminacji, raport NIZP PZH

59 proc. respondentów wskazało, że dekontaminacja narzędzi naruszających lub stwarzających ryzyko naruszenia ciągłości tkanek powinna zakończyć się sterylizacją. 39 proc. przyjęło bardziej rygorystyczne podejście, uznając, że sterylizować należy wszystkie narzędzia mające kontakt ze skórą klienta, a 2 proc. wskazało nawet przedmioty nienaruszające ciągłości skóry, takie jak grzebienie, szczotki, wałki czy spinki.

 

Które narzędzia powinny podlegać dekontaminacji zakończonej sterylizacją, raport NIZP PZH, wykres

Które narzędzia powinny podlegać dekontaminacji zakończonej sterylizacją, raport NIZP PZH

 

Jednocześnie 88 proc. badanych deklaruje każdorazowe mycie, czyszczenie i dezynfekowanie po kliencie narzędzi, które nie naruszają ciągłości tkanek.

Wnioski wysuwane przez autorów raportu: potrzebna jest lepsza wiedza o doborze poziomu dekontaminacji do rodzaju kontaktu narzędzia z tkankami i wynikającego z niego ryzyka zakażenia.

Przeczytaj także

Pakowanie i znakowanie –  drobny etap, ale bardzo ważny

98 proc. badanych sprawdza przed pakowaniem, czy narzędzie jest czyste, suche i sprawne. 53 proc. korzysta z torebek z taśmą samoprzylepną, a 30 proc. z opakowań papierowo-foliowych wymagających zgrzewu. 10 proc. nie pakuje narzędzi i używa ich bezpośrednio po wyjęciu ze sterylizatora. W przypadku opakowań wymagających zgrzewu 78 proc. sprawdza jego jakość, a 22 proc. tego nie robi.

Sposób znakowania pakietów w procesie sterylizacji, raport NIZP PZH, wykres

Sposób znakowania pakietów w procesie sterylizacji, raport NIZP PZH

Większa niespójność dotyczy oznakowania pakietów. 29 proc. oznacza je tylko datą sterylizacji, 25 proc. datą sterylizacji i terminem ważności, a 15 proc. dodaje kod osoby przygotowującej narzędzie. Numer cyklu sterylizacji pojawia się sporadycznie.

Autorzy raportu zalecają, aby oznakowanie umożliwiało powiązanie narzędzia z konkretnym procesem sterylizacji i wcześniejszymi etapami dekontaminacji.

Autoklaw jest, ale czy gabinet wie, jak go kontrolować?

63 proc. badanych stosuje sterylizację parą wodną w nadciśnieniu z próżnią frakcjonowaną, czyli cykl B. 10 proc. używa cyklu S, 3 proc. cyklu N, a 11 proc. sterylizacji suchym gorącym powietrzem. Raport pokazuje jednak także braki w rozumieniu samego procesu sterylizacji – około 5 proc. ankietowanych utożsamiało ją z dezynfekcją lub dezynfekcją wysokiego poziomu, a 1 proc. wskazało UV jako metodę sterylizacji.

65 proc. respondentów deklaruje, że ich sterylizator parowy spełnia wymagania normy PN-EN 13060, dotyczącej małych sterylizatorów parowych. Aż 32 proc. badanych nie wie jednak, czy używane przez nich urządzenie spełnia jej wymagania. Norma PN-EN 13060 określa wymagania i metody badań dotyczące małych sterylizatorów parowych powszechnie nazywanych autoklawami.

Stosowane w salonach sterylizatory parowe a wymagania normy PN-EN 13060, raport NIZP PZH, wykres

Stosowane w salonach sterylizatory parowe a wymagania normy PN-EN 13060, raport NIZP PZH

43 proc. badanych kontroluje parametry fizyczne cyklu i stosuje wskaźniki chemiczne w każdym pakiecie. 25 proc. dodatkowo wykonuje kontrolę biologiczną raz w tygodniu. Pozostali stosują bardzo zróżnicowane modele kontroli biologicznej – m.in. raz w miesiącu, raz na trzy miesiące, a nawet raz na pół roku. W raporcie pojawiają się również odpowiedzi osób, które nie mają możliwości kontroli parametrów fizycznych procesu, ponieważ ich urządzenia nie zapewniają wydruku.

Metody kontroli procesu sterylizacji narzędzi używanych w gabinecie, raport NIZP PZH, wykres

Metody kontroli procesu sterylizacji narzędzi używanych w gabinecie, raport NIZP PZH

Autorzy raportu zalecają kontrolę każdego cyklu, obejmującą parametry fizyczne oraz odpowiednie wskaźniki chemiczne w pakietach, a okresowo także kontrolę biologiczną. Rekomendują ujednolicenie kontroli biologicznej i – przy warunkach kontroli fizycznej i chemicznej opisanych w raporcie – wykonywanie jej nie rzadziej niż raz w tygodniu.

W zaleceniach znalazła się również potrzeba poprawy wiedzy na temat sterylizatorów parowych, wymagań normy PN-EN 13060, dostępnych rodzajów cykli oraz ich prawidłowego doboru do rodzaju wsadu. Autorzy rekomendują wycofanie urządzeń, które nie pozwalają kontrolować krytycznych parametrów fizycznych procesu sterylizacji, takich jak temperatura, ciśnienie, czas i obecność nasyconej pary wodnej.

Zobacz cały raport: Raport NIZP PZH – Ocena procesów dekontaminacji w gabinetach świadczących usługi przebiegające z naruszeniem ciągłości tkanek w obszarze pozamedycznym

Materiał sterylny też można „zepsuć”

96 proc. badanych przed otwarciem pakietu sprawdza termin ważności, szczelność i brak uszkodzeń. 85 proc. stosuje zasadę „1 klient – 1 pakiet” i ponownie poddaje dekontaminacji narzędzia, które znalazły się w otwartym pakiecie, ale nie zostały wykorzystane. Jednak 4 proc. używa takich narzędzi u kolejnego klienta. Tymczasem niewykorzystany materiał z otwartego pakietu powinien zostać ponownie poddany dekontaminacji i zapakowany w nowe opakowanie sterylizacyjne.

Beauty Radio

Słuchaj radia bez opłat

Legalna muzyka do salonu, bez ZAIKS i reklam.

Włącz teraz

Procedury są, ale nie zawsze da się odtworzyć historię narzędzia

92 proc. respondentów deklaruje posiadanie zapisanych procedur dekontaminacji. 82 proc. dokumentuje przebieg procesu i zachowuje dowody kontroli. Ale już tylko 73 proc. ma dokumentację, która pozwala ustalić, jakim procesom poddano konkretne narzędzie użyte u konkretnego klienta. To ważne rozróżnienie. Posiadanie procedury nie jest tym samym co pełna identyfikowalność procesu.

Czy dokumentacja pozwala na powiązanie procesu dekontaminacji z narzędziem użytym u danego klienta, raport NIZP PZH, wykres

Czy dokumentacja pozwala na powiązanie procesu dekontaminacji z narzędziem użytym u danego klienta, raport NIZP PZH

Higiena rąk i rękawice

97 biorących udział w badaniu stosuje rękawice ochronne przy zabiegach naruszających ciągłość skóry. Najczęściej higiena rąk jest wykonywana przed zabiegiem i przed założeniem rękawiczek. Rzadziej – po zakończeniu zabiegu i zdjęciu rękawic.

53 proc. respondentów deklaruje higieniczne mycie, a następnie higieniczną dezynfekcję rąk. 34 proc. wykonuje dezynfekcję preparatem alkoholowym według schematu Ayliffe’a. 6 proc. dezynfekuje bez stosowania tego schematu, 5 proc. tylko higienicznie myje ręce, a 3 proc. wykonuje wyłącznie mycie socjalne.  

Co trzeci badany miał zakłucie lub zranienie

34 proc. respondentów deklaruje, że podczas pracy przynajmniej raz doznało zakłucia lub zranienia. Jednocześnie tylko 68 proc. było zaszczepionych przeciw WZW typu B. 

Skąd branża czerpie wiedzę?

68 proc. respondentów uczestniczyło kiedykolwiek w szkoleniu dotyczącym dekontaminacji. 32 proc. nie miało takiego szkolenia. Najczęściej wskazywanym źródłem wiedzy jest Internet – 29 proc. odpowiedzi. Dalej są kursy dla kosmetyczek – 23 proc., podręczniki medyczne – 16 proc. i wiedza przekazywana przez osoby wykonujące podobne zawody – 15 proc.

Według autorów raportu potrzebne jest ustawiczne kształcenie w zakresie wykonywania i kontroli dekontaminacji, zwłaszcza doboru procesu do rodzaju narzędzia i ryzyka zakażenia.

Wzory dokumentów i umów dla beauty

Dokumentacja dla salonów

Wzory umów, regulaminy i poradniki
opracowane przez ekspertów.

Zobacz wszystkie

Jak wypadają kosmetolodzy i kosmetyczki?

W wielu badanych obszarach kosmetolodzy osiągają wysokie wyniki. 68 proc. prawidłowo wskazuje, kiedy dezynfekcja może być końcowym etapem dekontaminacji – to najlepszy wynik spośród analizowanych grup zawodowych. 87 proc. stosuje cykl B sterylizacji parowej, a 79 proc. deklaruje używanie sterylizatora spełniającego wymagania normy PN-EN 13060. 

Na tle pozostałych grup zawodowych dobrze wygląda również prowadzenie kontroli procesu sterylizacji. 54 proc. kosmetologów deklaruje kontrolowanie każdego cyklu za pomocą parametrów fizycznych urządzenia i wskaźników chemicznych, a dodatkowo wykonywanie raz w tygodniu kontroli biologicznej. To także najwyższy wynik wśród badanych grup zawodowych.

Wysokie są również wyniki dotyczące dokumentacji. 94 proc. kosmetologów dokumentuje proces dekontaminacji wraz z zachowaniem dowodów jego kontroli, a u 83 proc. prowadzona dokumentacja pozwala powiązać proces dekontaminacji z narzędziem użytym u konkretnego klienta.

Kosmetyczki także osiągają dobre wyniki w wielu obszarach. 66 proc. deklaruje pełny ciąg dekontaminacji obejmujący dezynfekcję wstępną, mycie i czyszczenie, dezynfekcję oraz sterylizację. 75 proc. stosuje cykl B sterylizacji parowej, a 86 proc. dokumentuje przebieg dekontaminacji wraz z zachowaniem dowodów kontroli. U 75 proc. dokumentacja umożliwia również powiązanie procesu z narzędziem zastosowanym u konkretnego klienta.

Niektóre obszary wymagają poprawy. Na przykład 11 proc. kosmetologów i 17 proc. kosmetyczek ma wprawdzie wydzielone miejsce do dekontaminacji, ale nie pozwala ono na zachowanie prawidłowego ruchu postępowego materiału. 

Osobnym obszarem jest bezpieczeństwo zawodowe. Zranienie lub zakłucie podczas wykonywania zabiegów deklaruje 29 proc. kosmetyczek i 23 proc. kosmetologów. Jednocześnie przeciw WZW typu B zaszczepionych jest 68 proc. kosmetyczek i 74 proc. kosmetologów. To właśnie ze względu na takie ryzyko zawodowe autorzy raportu rekomendują szczepienia przeciw WZW B osobom wykonującym usługi mogące naruszać ciągłość tkanek

Przeczytaj także

Zalecenia z raportu:

  • Poprawić organizację miejsca dekontaminacji tak, aby zapewnić ruch postępowy od materiału skażonego, przez czysty, do sterylnego.
  • Nie pomijać mycia, czyszczenia i dezynfekcji przed sterylizacją odpowiednich narzędzi.
  • Przestrzegać parametrów preparatów – stężenia, temperatury i czasu kontaktu.
  • Poprawić wiedzę o doborze poziomu dekontaminacji do rodzaju narzędzia i kontaktu z tkankami.
  • Poprawić znakowanie pakietów, aby umożliwiało powiązanie narzędzia z procesem sterylizacji i poprzedzającymi ją procesami dekontaminacji.
  • Stosować sterylizację parą wodną w nadciśnieniu do odpornych na jej parametry narzędzi kontaktujących się z nieuszkodzoną błoną śluzową oraz mogących naruszyć lub naruszających ciągłość tkanek.
  • Poprawić wiedzę o sterylizatorach parowych i ich zgodności z normą PN-EN 13060, rodzajach cykli i ich doborze do wsadu.
  • Kontrolować każdy cykl sterylizacji – fizycznie oraz za pomocą odpowiednich wskaźników chemicznych w pakietach, a okresowo również biologicznie.
  • Ujednolicić kontrolę biologiczną i przy warunkach wskazanych w raporcie wykonywać ją nie rzadziej niż raz w tygodniu.
  • Wycofać urządzenia, które nie pozwalają kontrolować krytycznych parametrów fizycznych sterylizacji.
  • Przechowywać materiał sterylny poza miejscem zabiegu, w wydzielonym miejscu zabezpieczonym przed osobami trzecimi.
  • Nieużyte narzędzie z otwartego pakietu ponownie poddać dekontaminacji i zapakować w nowe opakowanie.
  • Doskonalić dokumentację, aktualizować procedury i zachowywać dowody ich prawidłowego wykonywania.
  • Wykonywać higienę rąk po zabiegu i zdjęciu rękawic równie konsekwentnie jak przed zabiegiem.
  • Ze względu na ryzyko zakłuć i zranień stosować szczepienia przeciw WZW B.
  • Zapewnić ustawiczne kształcenie w zakresie dekontaminacji, szczególnie doboru procesu do narzędzia i ryzyka zakażenia. 

Źródło: Raport z badania Ankietowego: „Ocena procesów dekontaminacji w gabinetach świadczących usługi przebiegające z naruszeniem ciągłości tkanek w obszarze pozamedycznym”

TAGI

Przeczytaj także

Zapisz się, a nie przegapisz niczego ważnego. W naszym newsletterze znajdziesz informacje o najciekawszych dyskusjach, postach, produktach i nowościach, które ciągle pojawiają się w Grupie Beauty Razem!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty