Data publikacji: 24.02.2026
Ministerstwo Zdrowia deklaruje współpracę z Rzecznikiem MŚP i udział w komisji wielostronnej, która miałaby wypracować definicje i granice kompetencyjne związane z wykonywaniem zabiegów estetycznych przez lekarzy i kosmetologów. Resort proponuje stworzenie katalogu zabiegów estetycznych przypisanych do poszczególnych zawodów. Podkreśla, że uprawnienia i kwalifikacje kosmetologa są znacznie większe niż kosmetyczki.
Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało pozytywnie na pismo minister Agnieszki Majewskiej, Rzecznika MŚP, w sprawie powołania komisji wielostronnej, w celu wypracowania jasnych definicji i granic kompetencyjnych związanych z zabiegami estetycznymi. Pismo datowane na 23 stycznia 2026 r. zbiegło się z odpowiedzią na apel Fundacji Beauty Razem w sprawie medycyny estetyczno-naprawczej i naruszenia praw MŚP oraz z głośnym publicznym komunikatem MZ.
Już w odpowiedzi skierowanej do Beauty Razem (klik: Ministerstwo Zdrowia odpowiada na apel Fundacji Beauty Razem w sprawie medycyny estetyczno-naprawczej. Certyfikacja zostaje) Ministerstwo Zdrowia zadeklarowało gotowość do dalszego dialogu i współpracy z kosmetologami w sprawie regulacji ich zawodu, jednakże w granicach, które nie będą zagrażać zdrowiu i bezpieczeństwu publicznemu.

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa
Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.
Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.
Tel: 506 224 225
Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
W korespondencji z Rzecznikiem MŚP resort potwierdza tę gotowość i idzie dalej, otwierając się na rozmowy z kosmetologami i przedstawicielami innych resortów przy wspólnym stole:
„Odpowiadając na pismo z dnia 14.11.2025 r., znak: WPL.419.2025.DS w sprawie powołania komisji wielostronnej celem wypracowania zasad i definicji dla procedur medycyny estetyczno-naprawczej, do wykonywania których uprawnieni mogą być lekarze i lekarze dentyści oraz definicji prawnej „zabiegów estetycznych”, do wykonywania których uprawnione będą osoby posiadające odpowiednie przygotowanie zawodowe – uprzejmie informuję, że zgodnie z art. 33 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej (Dz. U. z 2025 r. poz. 725, z późn. zm.) dział zdrowie obejmuje sprawy związane z regulacją wyłącznie zawodów medycznych. Zawody skupione wokół branży beauty nie są zawodami medycznymi, w związku z czym zakres ich regulacji, jak i powołanie wielostronnej komisji do tego celu pozostaje poza właściwością Ministra Zdrowia. Niemniej jednak deklarujemy udział i współpracę w tym zakresie mając na względzie bezpieczeństwo zdrowotne obywateli”.
Ministerstwo jednoznacznie wskazuje, że nie jest organem właściwym do regulowania branży beauty, jednocześnie pozostawia sobie wpływ na kształt ewentualnych rozwiązań.
Przypomnijmy, że inicjatywę Rzecznika MŚP – powołania okrągłego stołu w sprawie medycyny estetyczno-naprawczej i podziału kompetencji niedawno poparło także Sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji.
Ministerstwo Zdrowia przypomina, że jeśli chodzi o lekarzy, to wszelkie kompetencje niezbędne do wykonywania procedur w obszarze medycyny estetyczno-naprawczej zostały uregulowane poprzez certyfikację umiejętności zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów pn. „Medycyna estetyczno-naprawcza” kod (028), a od dawna o taką certyfikację dla lekarzy innych niż dermatolodzy, wenerolodzy i chirurdzy wnioskowała Naczelna Rada Lekarska i towarzystwa naukowe. Regulują ten zakres art. 17 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2026 r. poz. 37 oraz przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 13 czerwca 2023 r. w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów (Dz. U. 2023 poz. 1189).
MZ przypomina, że – zgodnie z przepisami – procedury medycyny estetyczno-naprawczej są świadczeniami zdrowotnymi, a podstawą określenia katalogu procedur był program specjalizacji w dziedzinie dermatologii, wenerologii i chirurgii plastycznej, bo stanowią one podstawę kształcenia lekarzy specjalistów tych dziedzin.
„Nie powstały one zatem z chwilą wejścia rozporządzenia, co sugerują kosmetolodzy, tylko były zawsze częścią działalności leczniczej. W związku z powyższym nie ma uzasadnienia do odrębnego czy ponownego uściślania zabiegów o charakterze medycznym w odniesieniu do procedur medycyny estetyczno-naprawczej”.
W tym momencie jest to więc dość twarde stanowisko MZ – resort nie przewiduje ponownego otwierania katalogu procedur medycyny estetyczno-naprawczej.

Ubezpieczenia stworzone specjalnie dla branży Beauty
Polisa obejmuje każdy zabieg, pokrywa szkody, chroni przy kontrolach i płaci mandaty za Ciebie.
Zobacz ofertęMinisterstwo Zdrowia uważa, że trudne będzie stworzenie definicji prawnej „zabiegów estetycznych” dla wszystkich zawodów, ponieważ o uprawnieniach do wykonywania zabiegów estetycznych decyduje technika wykonania, podawane produkty/leki i sprzęt jakim się je wykonuje.
Resort proponuje natomiast stworzenie katalogu zabiegów estetycznych przypisanych do poszczególnych zawodów:
„Praktycznie wszystkie procedury medyczne wykonywane przez lekarzy w ramach chirurgii plastycznej mają charakter zabiegów estetycznych, jednakże nie da się ich zdefiniować na równi z zabiegami estetycznymi wykonywanymi przez kosmetologów. Dlatego zamiast określenia definicji proponujemy określenie katalogu zabiegów estetycznych, które będą ściśle przyporządkowane do poszczególnych zawodów branży beauty według kwalifikacji zawodowych wynikających z efektów kształcenia – uprawnienia i kwalifikacje kosmetologa są znacznie większe niż kosmetyczki. W taki sposób uregulowane zostały wszystkie zawody medyczne”.
Ministerstwo nie zamyka się więc na rozmowy, nie chce prowadzić sporu o definicje, lecz proponuje przypisanie konkretnych zabiegów do określonych zawodów według kwalifikacji. Jednocześnie wyraźnie różnicuje kosmetologa od kosmetyczki, co może stanowić punkt wyjścia do dalszych prac nad uporządkowaniem kompetencji.

Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że uczciwa konkurencja rynkowa jest ważna, ale nie można mówić o lekarzach i kosmetologach jako o konkurujących ze sobą na jednym rynku przedsiębiorcach, ponieważ lekarze działają w oparciu o prawa wykonywania zawodu, a ich znacznie większe uprawnienia do wykonywania procedur medycznych wynikają z procesu kształcenia zawodowego i uzyskania dyplomu:
„Kosmetolodzy nie nabywają uprawnień do wykonywania zabiegów medycznych w procesie kształcenia ani podczas dodatkowych szkoleń i kursów, co potwierdza stanowisko Ministra Edukacji i Nauki. Dlatego nie można ustalić wspólnych zasad w zakresie wykonywania procedur medycznych dla dwóch różniących się kształceniem, kwalifikacjami i uprawnieniami zawodów. Można natomiast określić współpracę tych zawodów mając na uwadze bezpieczeństwo obywateli a nie likwidację pozorowanej konkurencji”.
Resort nie widzi możliwości zrównania zasad wykonywania procedur medycznych, ale opowiada się za określeniem współpracy między zawodami. Warto podkreślić, że taka współpraca istnieje i od lat lekarze i kosmetolodzy współpracują w interdyscyplinarnych zespołach. Kompetencje kosmetologów są bardzo cenione na rynku i trudno sobie wyobrazić działanie kliniki estetycznej bez kosmetologów.
Resort zdrowia jeszcze raz przypomina, że jeśli chodzi o urządzenia wykorzystywane przy zabiegach – to kluczowa jest rejestracja i informacje zawarte przez producenta w opisie urządzenia – to producent bierze na siebie odpowiedzialność wskazując kwalifikację i użytkowników danego urządzenia.
Przypomnijmy, że – jak wskazało MZ w swoim publicznym komunikacie – zakres procedur medycyny estetyczno-naprawczej objętych certyfikacją i zastrzeżonych dla lekarzy nie obejmuje mezoterapii mikroigłowej ani zabiegów wykonywanych na urządzeniach dopuszczonych do użytku przez osoby inne niż lekarze.
Nie można powiedzieć, że pismo Ministerstwa Zdrowia w pełni akceptuje postulaty branży beauty, ale zarazem jest wyraźnym otwarciem na dalsze rozmowy. Bardzo istotne z punktu widzenia kosmetologów jest zwrócenie uwagi na ich wysokie kompetencje – po raz pierwszy wybrzmiewa tak wyraźnie zdanie, że uprawnienia i kwalifikacje kosmetologa i kosmetyczki zdecydowanie różnią się od siebie. To duży przełom i zmiana w komunikacji. Resort wprawdzie wyznacza granicę – procedury medyczne pozostają wyłącznie w obszarze zawodów medycznych – jednocześnie dopuszcza możliwość wspólnego wypracowania katalogu zabiegów estetycznych przypisanych do poszczególnych zawodów.
Ministerstwo Zdrowia uważa, że wykonywanie niektórych procedur medycznych poza placówkami leczniczymi wymknęło się spod kontroli i budzi niepokój o zdrowie osób, które z nich korzystają, dlatego deklaruje swoją współpracę w zakresie uporządkowania rynku.
Przypominamy, branża beauty od lat stara się o uregulowanie zawodu kosmetologa i wprowadzenie rozwiązań, które ograniczą szarą strefę.
7 lutego 2022 r. do Sejmu IX kadencji wpłynął poselski projekt ustawy o zawodzie kosmetologa. Zobacz projekt: poselski_projekt-ustawy-o-zawodzie-kosmetologa_2022 Prace legislacyjne zostały zakończone wraz z końcem IX kadencji Sejmu, a projekt nie trafił pod głosowanie, nie obowiązuje i nie jest procedowany. W trakcie konsultacji do projektu uwagi zgłosiła m.in.: Naczelna Rada Lekarska, która wyraziła sprzeciw wobec włączenia kosmetologa do zawodów medycznych i określenia uprawnień ingerujących w tkanki. Opinia NRL (2022) tutaj: KLIK
17 października 2025 r. do Sejmu została złożona petycja nr BKSP-155-X-730/25 w sprawie w sprawie wniesienia projektu ustawy o zawodzie kosmetologa i wykonywaniu działalności estetycznej wraz z obywatelskim projektem ustawy, który napisała prywatna osoba działająca w branży kosmetologicznej.
23 stycznia 2026 r. Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu krytycznie zaopiniowało projekt, uznając go za nadmiernie restrykcyjny i legislacyjnie wadliwy, choć jednocześnie urząd potwierdził istnienie luki prawnej w obszarze zabiegów estetycznych oraz zasadność rozważenia uregulowania zawodu kosmetologa.
Uznano, że projekt może być jedynie wyjściem do dalszych prac. Wcześniej projekt negatywnie oceniła Fundacja Beauty Razem. Czytaj więcej: Obywatelski projekt ustawy o zawodzie kosmetologa zaopiniowany krytycznie przez Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu
Kształcenie kosmetologów w Polsce odbywa się na poziomie studiów wyższych, zarówno I stopnia (licencjackich, trwających 3 lata), jak i II stopnia (magisterskich). Kierunek kosmetologia prowadzony jest przez wiele uczelni, w tym uniwersytety medyczne, wydziały nauk o zdrowiu, akademie medyczne oraz uczelnie publiczne i niepubliczne o profilu praktycznym.
Czytaj także: Kosmetologia – ranking najlepszych uczelni. Gdzie studiować?
Programy studiów obejmują obszar nauk medycznych, biologicznych i chemicznych, które stanowią podstawę zrozumienia funkcjonowania skóry i reakcji organizmu. Do przedmiotów obowiązkowych należą m.in. anatomia, histologia, fizjologia, biochemia, patofizjologia, mikrobiologia, dermatologia oraz alergologia, a także technologia i receptura kosmetyków, chemia surowców kosmetycznych i bezpieczeństwo stosowania wyrobów kosmetycznych. Na wyższych semestrach studenci realizują bloki specjalistyczne: kosmetologia pielęgnacyjna, kosmetologia estetyczna, trychologia, podologia, techniki zabiegowe z wykorzystaniem aparatury, elementy medycyny estetycznej, a także profilaktykę i terapię dermatoz.
Integralną częścią kształcenia są zajęcia praktyczne, laboratoria oraz obowiązkowe praktyki zawodowe w gabinetach, klinikach i laboratoriach kosmetycznych. Studenci zapoznają się także z aspektami organizacji i prowadzenia działalności kosmetologicznej, marketingiem usług, zasadami dokumentacji oraz standardami bezpieczeństwa i higieny pracy.
Według danych Fundacji Beauty Razem rynek beauty to ok. 170 tys. przedsiębiorstw, w tym ok. 70 tys. aktywnych kosmetologów. Łącznie branża beauty daje zatrudnienie ok. 300 tys. osób. Ponad 90 proc. pracujących w branży to kobiety.
W ocenie Fundacji, przepisy wynikające z rozporządzenia MZ, ograniczając działalność ok. 70 tys. przedsiębiorców w branży beauty, mogą doprowadzić do likwidacji wielu firm i strat budżetowych w wysokości około 5,85 mld zł rocznie (VAT, PIT/CIT, ZUS). Uwzględniając odpływ lekarzy z NFZ, całkowite straty dla państwa mogą sięgnąć 12-16 mld zł rocznie.
TAGI
Przeczytaj także