Data publikacji: 08.10.2026
– Nikt nigdy na żadnej uczelni państwowej nie uczył kosmetologów wykonywania tego typu zabiegów – powiedziała prof. Barbara Zegarska, dermatolog, podczas konferencji Akademii Medycyny Estetycznej Wenus. Odniosła się w ten sposób do dyskusji o zakresie procedur estetycznych wykonywanych przez kosmetologów.
Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji. Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem. Tel: 506 224 225 Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
Prof. dr hab. n. med. Barbara Zegarska, uznana specjalistka w dziedzinie dermatologii, wenerologii i alergologii, zabrała głos podczas konferencji prasowej poprzedzającej prezentację raportów Akademii Medycyny Estetycznej Wenus dotyczących rynku estetycznego w Polsce. Mówiła m.in. o trwających przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii pracach nad określeniem, kto i jakie zabiegi estetyczne powinien móc wykonywać.
– Od trzech miesięcy, co dwa tygodnie, spotykamy się zarówno z Ministerstwem Zdrowia, jak również z Ministerstwem Technologii i Rozwoju, ponieważ kosmetolodzy pod nie podlegają, i pracujemy nad ustaleniami, kto, co może, kiedy i jak. Kosmetolodzy – nie mówię, że wszyscy – uzurpują sobie prawo do wykonywania zabiegów. Wczoraj była taka rozmowa bardzo poważna – jedna z pań stwierdziła, że jeżeli kwas hialuronowy służy do tego i do tego, to kosmetolog może już zabieg wykonywać. To nie chodzi o to. Po prostu musimy usystematyzować pewne rzeczy i one muszą być unormowane, bo inaczej po prostu pacjenci rzeczywiście będą biedni – mówiła. Zobacz video.
Prof. Zegarska stwierdziła też, że lekarzom zarzucono, że zamiast zajmować się leczeniem, próbują odebrać kosmetologom możliwość wykonywania zabiegów estetycznych: – Jedna pani powiedziała, żeby lekarze zabrali się za leczenie, a nie zabieramy im chleb.
I dodała: – My im nic nie dawaliśmy. Oni sobie sami uzurpują prawo do wykonywania różnego rodzaju zabiegów. – Przez dwadzieścia kilka lat byłam kierownikiem katedry kosmetologii, układałam programy kształcenia (…). Nikt nigdy na żadnej uczelni państwowej nie uczył kosmetologów wykonywania tego typu zabiegów. Oczywiście kosmetolog na uczelni medycznej musi wiedzieć, na czym polegają zabiegi. Natomiast nie uprawnia go to do ich wykonywania – powiedziała.
Prof. Zegarska porównała tę sytuację do kształcenia lekarzy.
– To tak samo jak lekarz – kończy medycynę, ale, pomimo, że bardzo mnie interesuje urologia i seksuologia, ja nie jestem urologiem i seksuologiem, jestem wyłącznie dermatologiem – mówiła.
Dlatego – jak podkreśliła prof. Zegarska – jest czas na unormowania prawne, o które od lat trwają starania. Jednak według niej nie ma takiej woli politycznej, bo podjęcie decyzji jest niepopularne społecznie.
– Zarówno w komisjach sejmowych, w komisjach senackich, w których braliśmy udział (…) wielokrotnie wszyscy nas wysłuchiwali, wszyscy przytakiwali, wszyscy wiedzą o co chodzi. Natomiast to nie jest społecznie popularne. Nie nie wierzę w to, żeby ktokolwiek podjął taką zdecydowaną decyzję: „tak, to mogą wykonywać lekarze, to mogą wykonywać pielęgniarki, to mogą wykonywać tylko i wyłącznie kosmetolodzy”. Taka jest rzeczywistość. U nas trudno jest to unormować – powiedziała prof. Zegarska.
Podsumował tę wypowiedź dr n. med. Marcin Ambroziak, dermatolog, współzałożyciel i dyrektor medyczny Kliniki Ambroziak:
– Dużo mówi legislatura o wolności prowadzenia biznesu, o głosach, bo to wszystko jest oczywiście istotne. Natomiast my uważamy – i tak powinno być – że najważniejsze jest bezpieczeństwo i zdrowie pacjentów i od tego trzeba wychodzić z konsekwencjami prawnymi, bo nic innego nie jest ważne. Nie jest ważne, ilu jest kosmetologów w Polsce i w związku z tym, kto zbierze ich głosy. Nie jest ważne, kto zapłaci jaki podatek. Ważne jest tylko to, żeby pacjenci byli bezpieczni i zdrowi.
Konferencja Akademii Medycyny Estetycznej Wenus odbyła się 19 września w Warszawie podczas Kongresu IADE. Była związana z premierą trzech raportów opisujących rynek medycyny estetycznej z perspektywy standardów jakości, podziału kompetencji między wykonawcami zabiegów oraz praw i obowiązków pacjenta.
Według przedstawionego w nich stanowiska lekarz medycyny może wykonywać zabiegi estetyczne w obrębie całego ciała. Lekarz dentysta może wykonywać zabiegi w obrębie twarzoczaszki i okolic przyległych o jasnym związku ze stomatologią. Kosmetolog może wykonywać zabiegi powierzchowne.
Prof. dr hab. Piotr Radziszewski, przewodniczący Kapituły Wenus, podczas tej samej konferencji powiedział jednak, że jeśli kosmetolodzy chcą być zawodem medycznym, to trzeba zacząć o tym rozmawiać.

Wesprzyj ochronę zawodu kosmetologa
Bronimy interesów branży, reagujemy na projekty ustaw i działania instytucji.
Każda wpłata realnie wspiera działania prawne i eksperckie. Wesprzyj BLIK-iem.
Tel: 506 224 225
Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
Spotkania międzyresortowego zespołu powołanego przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii, o których mówiła prof. Zegarska, z udziałem przedstawicieli MZ, URPL, naukowców, dydaktyków i praktykujących kosmetologów, trwają od lipca br. To kilkuosobowe gremium, które pełni funkcję doradczą. Celem spotkań jest podział procedur estetycznych i próba przyporządkowania ich do kompetencji określonych grup zawodowych.
Obecnie nie udało się uzyskać porozumienia co do części procedur – przede wszystkim nie ma zgody środowiska medycznego na iniekcje.
– Szokujące jest dla mnie to, że państwo polskie, które kształci kosmetologów, nie chce dać im prawa wykonywania zabiegów, z których są kształceni na uczelniach wyższych – mówi Katarzyna Kleniewska, reprezentująca Akademicką Radę Naukową – ciało doradcze powołane przy Fundacji Beauty Razem. Zobacz video.
Przeczytaj, co wiadomo na dziś o rozmowach toczących się przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii:
Niezależnie od prowadzonych prac Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL), z upoważnienia Ministra Zdrowia, przygotowuje projekt rozporządzenia na podstawie art. 51 ustawy o wyrobach medycznych, dotyczący zasad używania określonych grup wyrobów oraz kwalifikacji osób uprawnionych do ich stosowania.
Regulacja może istotnie wpłynąć na zakres procedur estetycznych wykonywanych przez kosmetologów, w tym procedur iniekcyjnych oraz zabiegów z wykorzystaniem wyrobów i urządzeń medycznych. Projekt nie został dotąd publicznie udostępniony.
Czytaj więcej: Iniekcje bez porozumienia. URPL przygotowuje przepisy, które mogą zmienić rynek beauty [KOSMETOLODZY W MINISTERSTWIE ROZWOJU]
– Akademicka Rada Naukowa stoi na stanowisku, że projektowane rozporządzenie wydawane na podstawie art. 51 ustawy o wyrobach medycznych powinno opierać się na precyzyjnym rozróżnieniu poszczególnych grup wyrobów, ich przewidzianego zastosowania, sposobu użycia oraz rzeczywistego profilu ryzyka. Nie znajdujemy podstaw do traktowania wszystkich procedur iniekcyjnych jako jednej, jednolitej kategorii technologicznej i jednej kategorii ryzyka. W szczególności zasadne jest odróżnienie procedur wolumetrycznych i modelujących od powierzchownych procedur śródskórnych o celu biorewitalizacyjnym, nawilżającym lub stymulującym, jeżeli różnią się one właściwościami stosowanych wyrobów, techniką podania oraz profilem możliwych powikłań.
Rada postuluje, aby dla każdej kategorii procedur wymagany poziom kwalifikacji, zakres przygotowania praktycznego i teoretycznego oraz warunki ich wykonywania były określane odrębnie, na podstawie aktualnej wiedzy naukowej i udokumentowanego profilu ryzyka danej procedury, z uwzględnieniem charakteru stosowanego wyrobu, sposobu i głębokości jego podania, celu zastosowania oraz rodzaju, częstości i ciężkości możliwych powikłań. Przyjmowane wymagania powinny pozostawać adekwatne do zidentyfikowanego ryzyka i służyć jego rzeczywistemu ograniczeniu – czytamy w stanowisku, które na skutek braku porozumienia wydała Akademicka Rada Naukowa.
Przedstawiciele resortów uczestniczących w spotkaniach przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii uzasadniają, że celem projektowanych regulacji jest przede wszystkim uporządkowanie najbardziej problematycznych obszarów rynku estetycznego i stworzenie pierwszych ram prawnych określających zasady stosowania wybranych grup wyrobów medycznych, ponieważ obecny stan prawny nie daje wystarczającej pewności ani przedsiębiorcom, ani absolwentom kosmetologii, ani klientom korzystającym z zabiegów.
Obecnie nie są prowadzone prace nad ustawą regulującą zawód kosmetologa. Wiceminister rozwoju Michał Jaros, podczas posiedzenia Komisji Gospodarki i Rozwoju w czerwcu br. powiedział: – Jako resort odpowiedzialny również za deregulację uważamy, że stworzenie nowego, rozbudowanego zawodu regulowanego z obowiązkowym samorządem zawodowym byłoby nadmierną regulacją. Zobacz video.
Podczas tego samego posiedzenia zaznaczono jednak, że jeśli posłowie podjęliby taką inicjatywę, ministerstwo jest otwarte na współpracę.
TAGI
Przeczytaj także